DOŁĄCZ DO SUBSKRYBENTÓW

NEWSLETTERA

Edukacja – klucz do poprawy adherencji

Podziel się treścią:

Skuteczna profilaktyka zdrowotna to nie tylko kampanie informacyjne i działania systemowe, ale przede wszystkim codzienna, rzetelna edukacja – od najmłodszych lat, w każdym miejscu kontaktu pacjenta z systemem ochrony zdrowia. Bez świadomego społeczeństwa trudno mówić o realnej poprawie adherencji

W debacie udział wzięli:
Marzanna Bieńkowska – Biuro Rzecznika Praw Pacjenta
Prof. Piotr Dobrowolski – Narodowy Instytut Kardiologii – Państwowy Instytut Badawczy
Prof. Grzegorz Dzida – UM w Lublinie
Monika Kaczmarek – Polskie Stowarzyszenie Diabetyków
Beata Małecka-Libera – przewodnicząca Komisji Zdrowia Senatu RP
Prof. Agnieszka Zimmermann – kierownik Zakładu Prawa Medycznego i Farmaceutycznego, GUMed
Moderator: Zbigniew Wojtasiński

Wypowiedzi pochodzą z konferencji „Adherencja terapeutyczna w przewlekłych chorobach cywilizacyjnych. Poprawa rokowania pacjentów i optymalizacja kosztów ochrony zdrowia dzięki odblokowaniu potencjału profilaktyki” zorganizowanej z okazji Światowego Dnia Adherence przez UM w Lublinie i Think Tank – chyba że zaznaczono inaczej


Debatę rozpoczęto od przywołania amerykańskich badań z 2018 roku, które pokazują, że aż 81 proc. pacjentów ukrywa przed lekarzem ważne informacje o swoim stanie zdrowia lub stosowaniu (bądź niestosowaniu) się do zaleceń. Ankietowani przyznali, że bali się oceny ze strony personelu medycznego lub chcieli uniknąć pouczania. Ok. 50 proc. ankietowanych nie chciało zabierać lekarzowi zbyt dużo czasu.

– To bardzo wymowne dane – skomentował prof. Piotr Dobrowolski, którzy zapewnił, że zawsze pyta swoich pacjentów, czy przyjmują przepisane im leki. – Pacjenci boją się oceny, pouczeń, a czasem po prostu nie chcą zabierać lekarzowi czasu. Tymczasem brak szczerości w relacji pacjent–lekarz może prowadzić do niepotrzebnej zmiany terapii, jeśli lekarz uzna, że dotychczasowa jest nieskuteczna – nie wiedząc, że problemem jest niestosowanie się pacjenta do zaleceń.

Współpraca i zaufanie

Zdaniem ekspertów edukacja zdrowotna jest niezbędna, choć nie istnieje jedna uniwersalna metoda, która zapewni sukces. – Nie ma złotego środka. Edukacja musi być dostosowana do pacjenta – jego wieku, poziomu wiedzy, sytuacji zdrowotnej i społecznej – podkreślał prof. Dobrowolski, uzupełniając: – Edukować trzeba jak najwcześniej, nawet u osób młodych i zdrowych. Musimy mówić o skutkach chorób przewlekłych, pokazywać konsekwencje braku leczenia. To edukacja odpowiedzialności za własne zdrowie.

Prof. Grzegorz Dzida, diabetolog z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, odniósł się do pytania o formę edukacji: czy straszenie pacjenta skutkami braku leczenia mogłoby przynieść efekt? – Nie możemy pacjentów straszyć, bo to przyniesie odwrotny skutek – zaznaczył. – Podstawą jest zbudowanie relacji opartej na współpracy i zaufaniu. Pacjent musi wiedzieć, że trafił do profesjonalisty, który go wysłucha i potraktuje poważnie. Pytanie: „czy stosuje pan/pani leki?” powinno paść, ale bez oskarżania ani oceniania.

W diabetologii, jak zauważył prof. Grzegorz Dzida, rewolucją okazały się systemy ciągłego monitorowania glikemii, dzięki którym lekarz na bieżąco ma wgląd w sytuację terapeutyczną pacjenta. Jednak w wielu dziedzinach taka obserwacja jest niemożliwa.

Ambasadorzy zdrowia

W dyskusji o edukacji zdrowotnej i poprawie adherencji – jak podkreśliła Monika Kaczmarek, prezes Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków – niezwykle istotny jest głos pacjentów. Jej zdaniem z edukacją najłatwiej trafić do tych chorych, którzy są już świadomi i przygotowani do rozmowy z lekarzem. W efekcie tworzy się jednak pewnego rodzaju „bańka” – edukujemy głównie tych, którzy i tak są już wyedukowani. – Nie możemy zapominać o pacjentach niewyedukowanych, którzy wstydzą się mówić o swoich problemach, o barierach finansowych, o niemożliwości zmiany stylu życia. Nie chodzi o to, że pacjent celowo coś ukrywa – to raczej strach przed oceną ze strony lekarza. Dlatego edukacja zdrowotna musi być prowadzona systematycznie, od najmłodszych lat – argumentowała.

Zgodziła się z tym Marzanna Bieńkowska z Biura Rzecznika Praw Pacjenta. – Młodzież, która otrzyma rzetelną i przystępną wiedzę, stanie się najlepszym ambasadorem zdrowych nawyków w swoich domach. Przykładem jest program szczepień przeciwko HPV. Dzieci, które zrozumiały ideę szczepienia, wracają do domu i mówią rodzicom, że chcą się zaszczepić. Edukacja nie powinna się jednak kończyć na młodzieży. Ogromną rolę do odegrania mają nie tylko lekarze, ale również pielęgniarki i farmaceuci. To właśnie farmaceuta, w codziennym kontakcie z pacjentem w aptece, może poświęcić mu czas, rozwiać jego wątpliwości i przekonać do stosowania leków bądź właśnie do szczepień.

Monika Kaczmarek z PSD zaznaczyła, że dużym problemem jest dezinformacja i zbyt wiele negatywnych przekazów dotyczących leczenia oraz farmakoterapii dostępnych w internecie. – Pacjent w pierwszej kolejności czyta ulotkę, zaczynając od skutków ubocznych, bo one są zwykle najbardziej wyeksponowane – zauważyła Kaczmarek. – Może warto byłoby pomyśleć o zmianie formy ulotek, eksponując korzyści płynące z leczenia?

Z badań wynika jeszcze jeden ciekawy wniosek: mężczyźni w gabinecie lekarskim są bardziej szczerzy w rozmowie z lekarzem, jeśli nie towarzyszy im… partnerka. Chodzi o to, że mogą ukrywać przed nią pewne informacje dotyczące swojego zdrowia.

Prowadzący debatę Zbigniew Wojtasiński zauważył, że sama edukacja i indywidualne zaangażowanie lekarzy czy pacjentów to za mało. Konieczne są rozwiązania systemowe (np. upraszczanie terapii) oraz wykorzystanie narzędzi cyfrowych. – Skoro potrafimy wysyłać SMS-y ostrzegające o burzy, to może warto byłoby wysyłać pacjentom przypomnienia o kończących się lekach lub o konieczności przyjęcia kolejnej dawki? – podsunął.

Nauka i etyka

Do problemu dezinformacji i wyzwań stojących przed systemem ochrony zdrowia w kontekście adherencji odniosła się prof. Agnieszka Zimmermann, która zwróciła uwagę, że u podstaw wielu problemów leży nie tylko brak edukacji, ale przede wszystkim błędne postrzeganie zdrowia: traktowanie go jak towaru, a nie wartości. – Pacjent codziennie bombardowany jest reklamami. Obiecuje mu się, że na wszystko znajdzie się lek. Dlaczego więc ma się troszczyć o swoje zdrowie? Dopóki zdrowie będzie traktowane jako produkt, dopóty będziemy łatwym celem dla dezinformacji – zauważyła, dodając, że w wielu krajach udział dzieci w reklamach jest niedopuszczalny.

Uczestnicy debaty „Edukacja – klucz do poprawy adherencji” zgodzili się, że edukacja zdrowotna to nie tylko zadanie dla szkoły – to także kwestia przestrzeni publicznej: ulicy, reklamy, mediów. Jeżeli pacjent z każdej strony zalewany jest przekazem promującym niezdrowy styl życia, trudno oczekiwać od niego świadomych, prozdrowotnych wyborów.

Prof. Agnieszka Zimmermann podkreśliła, że oprócz edukacji równie ważne jest odpowiednie przygotowanie kadr medycznych uwzględniające wartości społeczne oraz etyczne. – Rekrutując kadry, patrzymy na wyniki egzaminów, ale na to, jakie wartości ta osoba reprezentuje, już nie – stwierdziła.

Powstanie Zespół ds. Adherencji

Do zaufania w relacji lekarz–pacjent odniosła się senator Beata Małecka-Libera, która zwróciła uwagę, że z jednej strony mamy przepracowanych lekarzy, a z drugiej – pacjentów, którzy w systemie ochrony zdrowia często spotykają za każdym razem innego specjalistę. – To rodzi dystans i brak relacji, które są fundamentem skutecznej współpracy – powiedziała.

Niestety, zaniedbania w edukacji zdrowotnej sięgają dziesięcioleci. – Przestaliśmy uczyć o podstawowych zasadach dbania o zdrowie: higienie, aktywności fizycznej, zdrowym odżywianiu, szczepieniach. Szkoły, rodzice, nauczyciele często sami nie mają odpowiedniej wiedzy, aby móc przekazać ją kolejnym pokoleniom – dodała senator Małecka-Libera.

Niezbędne są więc rozwiązania systemowe, które będą wspierały nie tylko edukację, ale również motywację pacjentów. Potrzebne są konkretne programy, narzędzia i wsparcie na każdym etapie – od szkoły, przez gabinet lekarski i aptekę, po działania informacyjne w przestrzeni publicznej.

W odpowiedzi na te wyzwania, jak zapowiedziała Beata Małecka-Libera, planowane jest powołanie Parlamentarnego Zespołu ds. Adherencji, którego celem będzie wypracowanie rozwiązań dążących do zbudowania społecznej świadomości zdrowotnej oraz stworzenia systemowych narzędzi wspierających pacjenta w jego codziennych zmaganiach o zdrowie. Jak podkreślono w czasie dyskusji, sukces tych działań będzie możliwy tylko wtedy, gdy wspólnie zaangażują się w nie politycy, medycy, nauczyciele oraz całe społeczeństwo. Tylko wtedy profilaktyka i adherencja staną się realnym elementem polityki zdrowotnej, a nie jedynie hasłem powtarzanym przy okazji konferencji oraz debat.

Ewa Podsiadły-Natorska
Ewa Podsiadły-Natorskahttp://www.epnatorska.pl
Dziennikarka, redaktor prowadząca "Świat Lekarza", autorka książek. Laureatka nagród i wyróżnień, należy do Stowarzyszenia Dziennikarze dla Zdrowia oraz Dziennikarskiego Klubu Promocji Zdrowia.

Więcej od autora

Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata medycyny?

ŚWIAT LEKARZA i ŚWIAT LEKARZA 3D w Twojej skrzynce mailowej: