Więcej

    Prof. Konrad Rejdak: #nieczekajwdomu, jeśli masz objawy udaru

    Koronawirus  jest mniej groźny niż udar, dlatego w razie objawów nie zwlekaj i dzwoń na pogotowie. Szpital jest bezpiecznym miejscem dla pacjentów.  – apelują neurolodzy. Choć udar nie boli, cechuje się śmiertelnością 10-krotnie większą niż zawały serca.

    Co sześć minut w Polsce ktoś dostaje udaru mózgu, również podczas pandemii. Tymczasem w trakcie lockdownu nastąpił 30% spadek liczby pacjentów leczonych na oddziałach udarowych. Wielu chorych doprowadziło to do ciężkiego kalectwa lub śmierci. Dlatego prof.  Konrad Rejdak, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Neurologicznego i kierownik Katedry i Kliniki Neurologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie wraz ze swoim zespołem zaangażował się w akcję #nieczekajwdomu. Jej celem jest przekazanie pacjentom rzetelnej informacji, że szpital także dziś jest dla nich bezpiecznym miejscem, a lekarze są gotowi do niesienia pomocy.

    Nie lekceważ objawów

    – Udar jest skutkiem ogniskowego uszkodzenia mózgu. W każdej jego okolicy może dość do zatkania światła naczyń lub ich pęknięcia. Manifestuje się nagłym deficytem neurologicznym. Mogą to być niedowłady. Najczęściej jest to niedowład połowiczy z różnym stopniem nasilenia. Częstym objawem są także zaburzenia mowy. Zdarza się również utrata przytomności – mówi prof. Konrad Rejdak. Objawem słabo zauważalnym przez pacjenta jest niedowidzenie połowicze. Lekceważone są także drętwienia, czyli zaburzenia czucia. – Tymczasem jeśli dotyczą twarzy, kończyny górnej i dolnej, to na 90% jest to objaw udaru – zaznacza dr Piotr Luchowski ze Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie. Dodał, że nawet przemijający atak niedokrwienny z przejściowym deficytem neurologicznym, który może ustąpić po 30 do 60 minut oznacza 10% ryzyko udaru w ciągu 48 godzin. Dlatego jest to stan wymagający badania neurologicznego. Prof. Rejdak apelował, aby widząc objawy udaru u siebie lub najbliższych wzywać pogotowie lub wołać o pomoc.

    Udary leczymy coraz lepiej

    – Ratujemy nawet pacjentów stuletnich. Najmłodszy miał 3,5 roku, a najstarszy 101 lat. Dla nas największe znaczenie ma czas przybycia do szpitala od momentu wystąpienia objawów, a nie wiek pacjenta – mówi dr Piotr Luchowski.

    Prof. Rejdak zaznacza, że już zaczyna się dyskusja, jak długo trombektomia mechaniczna  powinna jeszcze funkcjonować w formie pilotażu. – Pilotażowi nie podlega sprawdzona już i skuteczna metoda, tylko system organizacji takiego leczenia na terenie całego kraju. Pilotaż okazał się wielkim sukcesem, bo dzięki niemu udało się wprowadzić tą metodę leczenia – podkreśla prof. Rejdak.

    Akcja #nieczekajwdomu jest prowadzona w ramach kampanii społecznej STOP UDAROM.

    Więcej od autora

    Podobne artykuły

    Najnowsze artykuły

    Dr n. med. Grzegorz Południewski: Opryszczka narządów płciowych u kobiet

    Gdy zakazimy się wirusem HSV2, który odpowiada za opryszczkę genitalną, to zostaje on z nami przez całe życie, co powoduje – a obecnie niestety...

    Prof. Mariusz Zimmer: Histeroskopia w praktyce ginekologicznej

    Histeroskopia jest badaniem oceniającym anatomię jamy macicy, jej kształt, śluzówkę, ujście jajowodowe, przebieg kanału szyjki, zmiany w jego obrębie. Pokazuje nieprawidłowości, których nie widać...

    Dr hab. n. med. Justyna Teliga-Czajkowska: Małopłytkowość u kobiet w ciąży

    Podstawę postępowania diagnostycznego małopłytkowości stanowi dokładny wywiad, który pozwala ustalić m.in., czy stan ten występował przed ciążą, czy miał miejsce w poprzedniej ciąży, czy...

    Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata medycyny?

    Zaprenumeruj bezpłatnie ŚWIAT LEKARZA 3D