DOŁĄCZ DO SUBSKRYBENTÓW

NEWSLETTERA

Udar, choroba Alzheimera, SM. Priorytety w neurologii w 2025 roku

Podziel się treścią:

Starzejące się społeczeństwo, niedobór specjalistów, niewystarczająco finansowane programy lekowe i coraz większa liczba pacjentów. Polska neurologia staje przed wyjątkowo trudnymi wyzwaniami. O priorytetach na 2025 rok rozmawiamy z prof. Aliną Kułakowską, prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego

Neurologia mierzy się dziś z rosnącą liczbą pacjentów z chorobami neurodegeneracyjnymi. Jakie niesie to wyzwania?

Neurologia obejmuje diagnostykę i leczenie chorób ośrodkowego i obwodowego układu nerwowego, a wiele z nich – jak udary czy choroby neurodegeneracyjne – występuje częściej wraz z wiekiem. Tymczasem nasze społeczeństwo szybko się starzeje. W Polsce niestety nie funkcjonuje skuteczna profilaktyka pierwotna chorób mózgu. Brakuje edukacji na temat higieny mózgu, który – jak każdy narząd – ulega procesowi starzenia. Zdrowa dieta, ruch, dobry sen, unikanie używek i ograniczenie przebodźcowania mózgu to podstawy profilaktyki. Świecące ekrany, ciągle przychodzące powiadomienia czy zalewające nas fake newsy nie służą naszym mózgom. Dlatego potrzebujemy systemowej edukacji zdrowotnej już od najmłodszych lat. Tak jak uczymy dzieci mycia zębów, powinniśmy uczyć je dbania o zdrowie mózgu. Bo przecież mózg to nasz główny komputer, którym odbieramy bodźce z otoczenia i który kieruje pracą wszystkich pozostałych narządów, komunikując się z nimi za pomocą nerwów obwodowych. Jeżeli przestanie prawidłowo funkcjonować, stracimy swoją osobowość – przestaniemy być tym, kim jesteśmy.

Jakie schorzenia stanowią dziś największy problem?

Nieprzerwanie ogromnym wyzwaniem pozostają udary mózgu. Co roku w Polsce dochodzi do 90 tys. udarów oraz 30 tys. epizodów przemijającego niedokrwienia mózgu (TIA). Udar to jedna z głównych przyczyn zgonów i najczęstsza przyczyna trwałej niepełnosprawności.

Kolejną kwestią są schorzenia neurodegeneracyjne, zwłaszcza choroba Alzheimera i choroba Parkinsona. Obecnie jesteśmy u progu rejestracji w Unii Europejskiej pierwszych leków wpływających na przebieg choroby Alzheimera. Jeżeli zostaną one zarejestrowane i zrefundowane, bardzo istotne stanie się postawienie wczesnego rozpoznania i właściwa kwalifikacja chorych do takiego leczenia. To zadanie dla neurologów, którzy są jedynymi specjalistami posiadającymi kwalifikacje do przeprowadzenia prawidłowej diagnostyki różnicowej otępień i właściwego postawienia rozpoznania choroby Alzheimera. Przy drogich terapiach kwalifikacja pacjentów do leczenia musi być wyjątkowo trafna.

Co wymaga pilnych zmian w organizacji opieki neurologicznej?

Ogromnym problemem są braki kadrowe. Ponad 200 oddziałów neurologii w Polsce zmaga się z niedoborem lekarzy oraz pielęgniarek. Potrzebna jest retaryfikacja procedur neurologicznych, szczególnie szpitalnych, co pozwoliłoby uatrakcyjnić ciężką pracę połączoną z koniecznością dyżurowania w oddziałach neurologicznych.

Kolejnym krokiem powinno być przesunięcie części procedur diagnostycznych i terapeutycznych do opieki ambulatoryjnej. Jednak na ten moment poradnie nie są na to gotowe. Często to jednoosobowe gabinety bez zaplecza diagnostycznego ani personelu pomocniczego. Potrzebujemy realnych inwestycji: odpowiednio wycenionych pakietów diagnostycznych, nowych standardów organizacyjnych i lepszego finansowania.

Po trzecie, wyzwaniem są niedoszacowane kontrakty na programy lekowe. Mamy ich w neurologii już prawie 20, lecz wiele świadczeń przekracza zakontraktowane limity, a w niektórych szpitalach nadwykonania z zeszłego roku nie zostały wciąż jeszcze rozliczone. Istotne jest lepsze dopasowanie liczby zakontraktowanych świadczeń do rzeczywistych potrzeb i stopniowe przenoszenie części terapii do lecznictwa otwartego.

A co powinno być priorytetem diagnostycznym w 2025 roku?

Przede wszystkim wczesna diagnostyka chorób neurologicznych. Jeszcze niedawno neurologia była głównie specjalizacją diagnostyczną. Dziś coraz częściej dysponujemy skutecznymi terapiami i choć wciąż rzadko mówimy o całkowitym wyleczeniu, to w wielu przypadkach możemy zahamować postęp choroby. Powodzenie leczenia zależy jednak od momentu jego wdrożenia. Im wcześniej rozpoznamy chorobę i rozpoczniemy właściwe leczenie, tym większe szanse na spowolnienie jej postępu. Tu mogą pomóc lekarze POZ, szybko kierując osoby z objawami neurologicznymi do neurologa. By tak się jednak stało, konieczna jest szersza edukacja na temat chorób układu nerwowego w trakcie szkolenia specjalizacyjnego. W programach szkoleń nadal poświęca się niewiele uwagi neurologii. Również Lekarski Egzamin Końcowy nie zawiera bloku pytań z tej dziedziny. W mojej ocenie to poważne niedopatrzenie, biorąc pod uwagę fakt, że w populacji ogólnej co trzecia osoba już zachorowała bądź zachoruje na chorobę układu nerwowego. Neurolodzy apelują: zwracajcie uwagę na objawy neurologiczne i nie wahajcie się kierować pacjentów do specjalistów.

Biomarkery coraz częściej pojawiają się w kontekście diagnostyki i leczenia chorób neurologicznych. Czy mogą stać się standardowym narzędziem klinicznym, np. w stwardnieniu rozsianym lub chorobie Alzheimera?

Odpowiednio dobrane biomarkery mogłyby zrewolucjonizować diagnostykę i leczenie. Pozwoliłyby lepiej dopasować terapię i poprawić jej skuteczność. Niestety, w neurologii wciąż nam ich brakuje. Od lat prowadzę program leczenia stwardnienia rozsianego (SM) i obserwuję to każdego dnia. Mimo szerokiego dostępu do nowoczesnych terapii nadal nie potrafimy przewidzieć, która z nich będzie najbezpieczniejsza i najskuteczniejsza dla konkretnego pacjenta. Wybór leczenia opiera się na różnych przesłankach – klinicznych, obrazowych, immunologicznych – lecz nadal obarczony jest dużą niepewnością.

Przeciwieństwem tej sytuacji, doskonale pokazującym, jak rozwój nowoczesnych metod terapeutycznych pozwala skrócić czas interwencji i poprawić rokowania pacjentów, jest leczenie rdzeniowego zaniku mięśni (SMA). Jest to rzadka (w Polsce choruje ok. 1 tys. osób), uwarunkowana genetycznie choroba, która do niedawna w większości przypadków prowadziła do nieuchronnej śmierci w ciągu kilku pierwszych lat życia. Dziś dysponujemy kilkoma lekami wpływającymi na genom pacjentów, które sprawiają, że obarczone chorobą dzieci nie tylko żyją, ale też prawidłowo się rozwijają. Wprowadzenie skutecznego leczenia przyśpieszyło diagnostykę – wprowadzono w całym kraju badania przesiewowe noworodków w kierunku SMA.

Na zakończenie, jakie przełomowe odkrycia w neurologii mogą nastąpić w najbliższych latach?

Największą nadzieję wiążę z leczeniem chorób neurodegeneracyjnych. Prowadzone są liczne badania kliniczne, których celem jest znalezienie skutecznej terapii hamującej neurodegenerację w chorobach Alzheimera, Parkinsona, Huntingtona czy w stwardnieniu zanikowym bocznym. Jak już wspomniałam, oczekuje się, że już wkrótce mogą zostać dopuszczone do użytku w UE leki spowalniające postęp choroby Alzheimera. Gdy to się wydarzy, życie tysięcy ludzi może ulec zmianie. Jednak żadne z osiągnięć medycznych nie przyniesie pełnych efektów bez wzrostu świadomości społecznej. To właśnie szybka reakcja – pacjenta, jego bliskich i lekarza POZ, a następnie neurologa – w połączeniu z dostępem do nowoczesnych terapii daje dziś największą szansę na skuteczne leczenie.

Rozmawiała: Ewa Wojciechowska

Ewa Wojciechowska
Ewa Wojciechowska
Dziennikarka, reportażystka, redaktorka. Absolwentka filologii polskiej i politologii Uniwersytetu Wrocławskiego oraz studiów podyplomowych z reportażu na Uniwersytecie Warszawskim. Przez ostatnie lata związana z ogólnopolskimi mediami, swoją dziennikarską drogę zaczynała w radiowej „Trójce”. Najbliższe są jej tematy zdrowotne, społeczne i psychologiczne.

Więcej od autora

Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata medycyny?

ŚWIAT LEKARZA i ŚWIAT LEKARZA 3D w Twojej skrzynce mailowej: