– Stałe zabezpieczenie internistyczne na oddziałach psychiatrycznych to nie luksus, lecz konieczność – przekonuje dr n. med. Paulina Wróbel-Knybel z Kliniki Psychologiczno-Psychiatrycznej PsychoMedic. Jak podkreśla, pacjenci psychiatryczni często trafiają do szpitali w poważnym stanie somatycznym, a brak odpowiedniego wsparcia internistycznego stanowi realne zagrożenie zarówno dla chorych, jak i lekarzy. Publikujemy list lekarki
Szanowna Redakcjo,
jako psychiatra kończąca rezydenturę, pracująca w Lublinie, chciałabym odnieść się do artykułu „Interna i psychiatria razem… na dobre i na złe” Marcina Karolewskiego. Uważam, że poruszone w nim zagadnienie – potrzeba stałego zabezpieczenia internistycznego w szpitalach psychiatrycznych – jest niezwykle istotne i zasługuje na pilną uwagę ze strony decydentów i środowiska medycznego.
Pacjenci psychiatryczni często, w wyniku zaostrzenia objawów, zaniedbują leczenie chorób somatycznych. Trafiają wtedy na izby przyjęć psychiatrycznych nie tylko z nasilonymi objawami psychicznymi, ale również w bardzo złym stanie ogólnym. Nierzadko są to osoby z nierozpoznanymi chorobami przewlekłymi, zespołem metabolicznym, schorzeniami związanymi z wiekiem czy nawet nowotworami.
Nie są to tylko obserwacje lekarzy praktyków – problem ten potwierdzają dane naukowe i epidemiologiczne. Chorzy z poważnymi zaburzeniami psychicznymi (takimi jak schizofrenia, zaburzenie dwubiegunowe czy ciężka depresja) obarczeni są istotnie wyższym ryzykiem chorób somatycznych, szczególnie sercowo-naczyniowych, cukrzycy, otyłości i zespołu metabolicznego. Współistnienie chorób psychicznych i somatycznych nie jest marginalne: u 20–35 proc. pacjentów z przewlekłymi schorzeniami somatycznymi stwierdza się także co najmniej jedno zaburzenie psychiczne.
Badanie EZOP II wykazało, że aż 26,5 proc. populacji Polski miało w swoim życiu rozpoznane przynajmniej jedno zaburzenie psychiczne. Co więcej, wśród osób z ciężkimi zaburzeniami psychicznymi główną przyczyną nadmiernej śmiertelności są nierozpoznane i/lub nieleczone choroby ogólnomedyczne!
Dlatego całkowicie popieram postulat kolegów: oddziały psychiatryczne powinny mieć stałe zabezpieczenie internistyczne – w formie pełnowyposażonych oddziałów internistycznych, i to nie tylko w największych szpitalach, ale również w mniejszych placówkach. Trudno wyznaczyć dolną granicę wielkości szpitala, w którym takie rozwiązanie jest potrzebne – pacjenci chorują niezależnie od liczby łóżek i wszędzie wymagają zarówno opieki psychiatrycznej, jak i internistycznej.
W mojej ocenie bez wprowadzenia takich rozwiązań nadal będziemy obserwować sytuacje, w których pacjenci trafiają do oddziałów psychiatrycznych w stanie znacznie pogorszonym somatycznie, co zwiększa ryzyko powikłań i dodatkowo obciąża system ochrony zdrowia. Brak stałego zabezpieczenia internistycznego stanowi realne zagrożenie nie tylko dla życia i zdrowia pacjentów, ale również dla lekarzy pracujących w szpitalach psychiatrycznych, którzy zmuszeni są działać bez odpowiedniego wsparcia.
Z poważaniem,
Dr n. med. Paulina Wróbel-Knybel
Rezydentka Psychiatrii, Lublin
Źródła:
1. EZOP II – Zaburzenia psychiczne i dostępność psychiatrycznej opieki zdrowotnej w Polsce (2017–2020). Wyniki badania epidemiologicznego.
2. Ziółkowska M., Współistnienie chorób somatycznych i psychicznych, Medycyna Ogólna i Nauki o Zdrowiu 2022;28(1):71–76. Dostęp: monz.pl
3. Choroby somatyczne u osób z poważnymi zaburzeniami psychicznymi. Portal MP.pl. Dostęp: mp.pl
4. Zdrowie psychiczne Polaków w liczbach. Statystyki. Trzymsie.pl, 2023. Dostęp: trzymsie.pl






