Jak Feniks z popiołów – Polonia

Jerzy Engel
Jerzy Engel

Polonia nie miała szczęścia do właścicieli klubu, którzy nie umieli prowadzić sportowego biznesu i pozostawili po sobie długi.

Na oczach całej sportowej Polski, przy biernej postawie spółki Ekstaklasa i PZPN, umierała drużyna ekstraklasy Polonia Warszawa. Klub założony w 1911 roku, który – jak mówi honorowy Prezes Polonii Jerzy Piekarzewski – oparł się hitlerowcom, przeżył polskich naśladowców stalinizmu, a zniszczył go jeden nieuczciwy człowiek. Jak to się dzieje, że jedna osoba może wyrzucić na śmietnik klub z ponad stuletnią historią, otrzepać dłonie i wynieść się do innego miasta?

Obiekt przy Konwiktorskiej jest specjalnym miejscem w Warszawie. Tablica wmurowana przy wejściu głównym przypomina, że w czasie Powstania Warszawskiego na stadionie Polonii ginęli żołnierze walczący z okupantem. Polonia to pierwszy po wojnie mistrz Polski (1946). Na powtórzenie takiego sukcesu drużyna musiała czekać do sezonu 2000/2001, kiedy sięgnęła po mistrzostwo, puchar i superpuchar Polski. Polonia nie miała szczęścia do właścicieli klubu, którzy nie umieli prowadzić sportowego biznesu i pozostawili po sobie długi. Zespół, który mimo ubytków kadrowych zajął szóste miejsce w ekstraklasie, z dnia na dzień przestał istnieć. Piłkarze i trenerzy uzyskali od PZPN wolne karty i szukali nowego pracodawcy. Pozostał wymagający inwestycji obiekt w centrum Warszawy oraz grupy juniorskie, których marzenia o grze w zespole ligowym zostały zaprzepaszczone.

Polonia ma około pięćdziesięciu tysięcy kibiców w Warszawie i zagranicą. Właśnie środowisko fanów sportu zmobilizowało grupę oddanych klubowi ludzi do założenia stowarzyszenia, którego zadaniem jest próba odbudowy klubu. Honorowy Prezes Klubu Jerzy Piekarzewski obawia się, że nie doczeka dnia, aby zobaczyć swoją ukochaną drużynę w ekstraklasie, ale mimo to po raz kolejny zaangażował się w walkę o odrodzenie klubu. Polonia jest jak Feniks, który co jakiś czas odradza się z popiołu. Oby to się udało dla dobra setek ćwiczących dzieci, dla dobra Warszawy i sportu.

Polonia to historyczna marka i logo rozpoznawalne na całym świecie. To także lista wspaniałych nazwisk sportowców, działaczy i trenerów, którzy przez ponad sto lat pracowali na markę tego zasłużonego dla polskiego sportu klubu. Polonia zawsze była utożsamiana z wielkimi nazwiskami sportowców, medalistami olimpijskimi mistrzostw Europy i mistrzostw świata. Nazwiska Ireny Szewińskiej i Władysława Komara w lekkiej atletyce, Waldemara Marszałka w sportach motorowych, Hanny Loth, Urszuli Pulkowskiej, Jadwigi Korbasińskiej w koszykówce żeńskiej, Bogdana Bartosiewicza, Jerzego Piskuna, Janusza Wichowskiego w koszykówce męskiej oraz wielu, wielu innych, zapisały się na zawsze złotymi zgłoskami w historii polskiego sportu. Warszawa powinna mieć kilka klubów w najwyższych klasach rozgrywkowych, i to nie tylko w piłce nożnej.