Więcej

    Nadszedł czas, by skoordynować opiekę nad sercem

    Rozmowa z prof. nadzw. Tomaszem Hryniewieckim, dyrektorem Instytutu Kardiologii im. Prymasa Tysiąclecia Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie-Aninie.

    Coraz częściej kardiologom udaje się uratować pacjentów po zawale serca. Pacjent wychodzi ze szpitala wyleczony, z zaleceniami i potem… nikt się nim nie zajmuje. Czego brakuje w opiece nad chorym, by praca kardiologów nie szła na marne?

    Mamy w Polsce świetnych specjalistów, znakomite ośrodki kardiologiczne, potrafimy uratować chorego po zawale serca, a nawet często nie dopuścić do jego powstania, wykonując bardzo szybko angioplastyki wieńcowe, jednak nie dopracowaliśmy się skoordynowanej opieki poszpitalnej, która pozwoliłaby na utrzymanie efektów terapeutycznych po leczeniu szpitalnym, zwłaszcza u chorych najbardziej zagrożonych, a do takich należą osoby z niewydolnością serca.

    Z tego m.in. powodu mamy najwyższą w Europie częstość hospitalizacji osób z niewydolnością serca (NS). Pomimo postępów w farmakoterapii na przestrzeni ostatniej dekady, statystyki nie uległy istotnym zmianom. Wskaźniki hospitalizacji (547 na 100 tys. mieszkańców) z powodu problemów kardiologicznych są dwukrotnie większe niż w krajach OECD i pięciokrotnie wyższe niż w Anglii. Co gorsza, blisko ¼ chorych z ostrą niewydolnością serca musi być ponownie hospitalizowana w ciągu trzech miesięcy od wypisu ze szpitala, po pół roku ten odsetek wzrasta do 50 proc., po roku nawet do 70 proc.! To istotny problem wymagający naprawy. Tymczasem z analiz Ministerstwa Zdrowia wynika, że do 2029 roku liczba hospitalizacji wzrośnie o ponad 25 proc., ponieważ nastąpi wzrost zachorowalności na schorzenia układu krążenia. Wiąże się to w oczywisty sposób ze starzeniem się społeczeństwa.

    Utarło się, że problemy z NS dotyczą tylko osób starszych, czy to prawda?

    Nie do końca. Nasi pacjenci z NS są młodsi niż w pozostałych krajach europejskich. Przebieg choroby jest u nich znacznie cięższy, co rzutuje na częste hospitalizacje. W Polsce NS stanowi trzecią przyczynę przedwczesnych zgonów wśród kobiet, po chorobach naczyniowych mózgu i chorobie niedokrwiennej serca. Natomiast wśród mężczyzn niewydolność jest przyczyną zgonu u co szóstego chorego.

    To poważny problem dla systemu opieki zdrowotnej i wyzwanie dla budżetu państwa. Wydatki związane z NS w 2016 roku wyniosły 900 mln zł, przy czym 90 proc. tej sumy pochłonęły właśnie hospitalizacje. Raport NFZ „Ocena kosztów niewydolności serca w Polsce z perspektywy gospodarki państwa” wykazał, że w latach 2014-2016 koszty bezpośrednie z powodu NS wzrastały co roku średnio o 9 proc.

    Czy tę niekorzystną tendencję zmieni powstający program Kompleksowej Opieki w Niewydolności Serca (KONS)? Jakie są jego cele?

    Bardzo na to liczymy. Od ponad roku zespół kardiologów z inicjatywy prof. Piotra Ponikowskiego, prezesa Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, i prof. Jadwigi Nessler, między innymi także z Instytutu Kardiologii w Warszawie, pracuje nad wprowadzeniem w życie pilotażowej wersji KONS. Jej celem jest ocena efektywności modelu opieki nad osobami z NS, w tym przede wszystkim: wczesne wykrywanie niewydolności serca – określenie jej etiologii, spowolnienie postępu NS, optymalne wykorzystanie zasobów szpitalnych w opiece nad pacjentem, poprawa długości i jakości jego życia oraz ograniczenie liczby zaostrzeń NS. W tym programie POZ stanowi podstawę opieki pacjentów objętych programem KONS i będzie współpracował z poradniami specjalistycznymi kardiologicznymi, szpitalami oraz poradniami niewydolności serca przy szpitalach o różnym poziomie referencyjności. Program jest silnie wspierany przez ministra zdrowia prof. Łukasza Szumowskiego i jeszcze w tym roku zostanie uruchomiony w formie pilotażu w wybranych ośrodkach w całej Polsce.

    A jak będzie to wyglądało w szczegółach?

    Lekarz POZ, podejrzewając u pacjenta NS, przeprowadza diagnostykę podstawową i zleca diagnostykę rozszerzoną – specjalistyczną. Kluczowym badaniem będzie echo serca i określenie stężenia peptydów natriuretycznych BNP. Po czym pacjent trafia na konsultację do kardiologa, który ostatecznie formułuje rozpoznanie, wskazując jedną z grup niewydolności serca, zgodnych z zaleceniami ESC. Jeśli rozpoznanie się potwierdzi, pacjent wraca do POZ i wypełnia deklarację włączenia do programu KONS.

    I to lekarz POZ realizować będzie tzw. wizytę kompleksową, określi Indywidualny Program Opieki Medycznej (IPOM), dostosowany do pacjenta w zależności m.in. od przydziału do określonej grupy zaawansowania NS. W ramach IPOM każdy chory powinien mieć wyznaczoną datę wizyty w POZ, konsultacji, w tym szkolenie edukacyjne oraz konsultacje wspomagające leczenie, m.in. psychologa, dietetyka. KONS obejmuje również świadczenia rehabilitacyjne. Plan oczywiście będzie podlegał modyfikacji w zależności od stanu klinicznego chorego.

    Pacjent włączony do programu KONS może być skierowany do szpitala na pobyt stacjonarny lub jednodniowy w ramach szybkiej ścieżki przez każdy poziom lecznictwa ambulatoryjnego, uczestniczącego w tym założeniu, zarówno POZ, jak i AOS – przychodnie niewydolności serca, zgodnie z przedstawionym kryteriami. W przypadku, gdy pacjent wymaga specjalistycznych procedur diagnostycznych, a w szpitalu, do którego trafił, nie jest możliwe ich przeprowadzenie, powinien zostać przeniesiony do ośrodka o odpowiednim stopniu referencyjności, uczestniczącego w programie KONS, skąd po poprawie stanu klinicznego trafiłby z powrotem do poprzedniego szpitala lub do opieki ambulatoryjnej.

    Przed wypisem do domu chory, zgodnie z założeniami Programu, powinien mieć wyznaczoną wizytę kontrolną w odpowiedniej poradni niewydolności serca w szpitalu, w którym był hospitalizowany. Zakładamy, że czas oczekiwania na wizytę nie może być dłuższy niż 2-4 tygodnie od daty wypisu. Realizacja świadczeń w ramach KONS musi uwzględniać konsultację lekarską oraz opiekę pielęgniarki wyszkolonej w opiece nad chorym z niewydolnością serca. Ważne, by w tych spotkaniach uczestniczyli również opiekunowie pacjenta. Ten gotowy plan, jak oceniają eksperci, powinien przyczynić się do spadku śmiertelności i hospitalizacji z powodu NS o ok. 26 proc. Jest więc o co walczyć.

    Ilu pacjentów obejmie KONS?

    W okresie dwuletniego pilotażu planujemy objęcie opieką skoordynowaną na terenie kraju około 5 tys. pacjentów z rozpoznaną od nowa lub uprzednio niewydolnością serca. Program będzie prowadzony przez 5-6 jednostek koordynujących (między innymi przez Instytut Kardiologii w Warszawie), ściśle współpracujących z POZ, AOS, szpitalami i oddziałami rehabilitacji, także ambulatoryjnej.

    Rozmawiał Waldemar Nowak

    Więcej od autora

    Podobne artykuły

    ŚWIAT LEKARZA 3Dspot_img

    Najnowsze artykuły

    Pierwsze Muzyczne Spotkania Mistrzów Medycyny: Uzyskaliśmy 6 600 zł na stypendia dla młodych naukowców!

    Podczas koncertu Muzyczne Spotkania Mistrzów Medycyny miała miejsce niezwykła aukcja na rzecz II stypendium naukowego Nagrody Zaufania Złoty OTIS. Gości oczarowały pięknie arie w...

    Szkoła, gmina, system – partnerstwo przeciw epidemii otyłości i cukrzycy

    Podczas konferencji prasowej, która odbyła się 22 czerwca br., zaprezentowany został raport Cities Changing Diabetes (CCD). To tzw. raport otwarcia programu w Polsce. Szkoła,...

    Koniec roku szkolnego. Zbadaj wzrok dziecka

    Końcówka czerwca to dla dzieci koniec roku szkolnego i długo wyczekiwany początek wakacji. Zanim jednak na dobre rozpoczniemy błogie lenistwo, warto sprawdzić kondycję wzroku...

    Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata medycyny?

    Zaprenumeruj bezpłatnie ŚWIAT LEKARZA 3D