Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego (World Mental Health Day) przypadający na 10 października przypomina nam, jak ogromne znaczenie ma troska o równowagę emocjonalną, dostęp do wsparcia i przeciwdziałanie stygmatyzacji osób zmagających się z zaburzeniami psychicznymi. W 2025 roku hasłem przewodnim jest „Zdrowie psychiczne w sytuacjach kryzysowych”
Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego to także moment refleksji nad kondycją psychiatrii w Polsce – nad potrzebą inwestycji w profilaktykę, edukację i dostęp do specjalistycznej pomocy, zwłaszcza dla dzieci i młodzieży.
Przeczytaj:
Wciąż poznajemy depresję – 5 faktów, których prawdopodobnie nie wiesz o tej chorobie
Wokół depresji narosło wiele mitów, m.in. ten, że kobiety zapadają na nią częściej niż mężczyźni albo że jest to choroba wyłącznie o podłożu psychiatrycznym. Ale to nie koniec! – Depresja ma różne oblicza, cały czas pojawiają się też doniesienia naukowe dające nowe światło na tę chorobę – wskazuje dr hab. n. med. Sławomir Murawiec, ekspert ds. psychiatrii w Akademii Zdrowia Psychicznego Harmonii Grupy LUX MED
Na depresję choruje ponad 350 mln ludzi, w Polsce – 4 mln, choć eksperci twierdzą, że liczba jest niedoszacowana. Niestety, wokół depresji narosło wiele mitów. Co więcej, choroba nadal skrywa przed lekarzami, terapeutami i pacjentami wiele tajemnic i wciąż pojawiają się nowe doniesienia naukowe dotyczące depresji. Dr hab. n. med. Sławomir Murawiec, psychiatra i ekspert Akademii Zdrowia Psychicznego Harmonii Grupy LUX MED obala najpopularniejsze mity wokół depresji.
1. Depresja nie toczy się tylko na poziomie psychologicznym
Jednym z ciekawszych odkryć naukowych wokół depresji było udowodnienie, że codzienny stres, a w szczególności stres społeczny (w relacjach z innymi ludźmi) przekłada się nie tylko na psychiczne, subiektywne samopoczucie, lecz może prowadzić także do pojawienia się zmian funkcjonowania układu odpornościowego. Wywołuje to stan zapalny o umiarkowanym nasileniu. Badacze z Kliniki Psychiatrii Uniwersytetu w Cambridge oceniają, że nawet ponad połowa osób z depresją ma podniesiony wskaźnik CRP, świadczący o toczeniu się procesów zapalnych w organizmie. – Powinniśmy mieć świadomość, że depresja to stan wpływający na zdrowie fizyczne, stąd większe ryzyko chorób somatycznych u osób z depresją. Lecząc depresję, pomagamy kompleksowo, zarówno psychice, jak i ciału – wyjaśnia dr hab. n. med. Sławomir Murawiec.
2. Depresja nie musi zaczynać się w mózgu
Bardzo ciekawym wątkiem zajmującym badaczy depresji jest obecnie temat etiologii tej choroby w jelitach. Depresja bywa widziana w kontekście funkcjonowania tak zwanej osi obejmującej wzajemne oddziaływania: mózgu-jelit-mikrobiomu jelitowego. – Prawdopodobnie, jeśli antygeny bakteryjne i bakterie przesiąkają poza światło jelita do wnętrza organizmu, dochodzi do powstania tam stanu zapalnego, który może być jednym z elementów przyczyn depresji. Zagadnienia wokół mikrobiomu jelit są obecnie bardzo dokładnie badane, wcześniejsze dekady badań wiązały powstawanie depresji wyłącznie z zakłóceniami pracy mózgu. Dziś wiemy, że cały układ pokarmowy i skład mikrobiomu może mieć związki z występowaniem depresji – tłumaczy ekspert.
3. Istnieją zależności między chorobami somatycznymi a depresją
Psychiatrzy mają już także wiedzę o wzajemnym związku pomiędzy występowaniem zaburzeń depresyjnych i chorób somatycznych. Chorzy na wiele chorób internistycznych, kardiologicznych czy reumatologicznych są bardziej narażeni na depresję. Ale okazuje się, że ten wpływ ma charakter dwukierunkowy. – Występowanie depresji jest poważnym i niezależnym czynnikiem ryzyka rozwoju wielu chorób somatycznych, np. chorób układu sercowo-naczyniowego, cukrzycy, chorób reumatycznych i odwrotnie – jeśli objawy depresji dołączą się do uprzednio istniejącej choroby somatycznej, to przebieg tej choroby jest mniej pomyślny, a leczenie – trudniejsze. Więcej jest skarg na różnorodne subiektywnie odczuwane dolegliwości, wzrasta ryzyko wystąpienia powikłań – tłumaczy dr hab. n. med. Sławomir Murawiec. Dlatego pacjenci przewlekle chorzy i ich lekarze powinni szczególnie przyglądać się swojemu samopoczuciu.
4. Kobiety nie chorują częściej niż mężczyźni
Jak przyznaje ekspert, zarówno w podręcznikach psychiatrii, jak i w mediach przekazywana jest informacja, że kobiety chorują na depresję dwa razy częściej niż mężczyźni. – Mężczyźni równie często zapadają na depresję. Problem polega na tym, że u nich depresja często bywa nierozpoznana, ponieważ na pierwszy plan wychodzą objawy inne niż te opisane w klasyfikacji psychiatrycznej. Te objawy to często złość, drażliwość, a nawet agresja, okresowe nadużywania alkoholu, zachowania ryzykowne, a czasem pracoholizm.
Ponadto nadal wśród płci męskiej bywa to temat tabu i niekiedy panowie dłużej zwlekają z diagnozą i przyjściem do gabinetu psychiatry po pomoc – wyjaśnia dr hab. n. med. Sławomir Murawiec.
5. Depresja nie jest synonimem wszystkich zaburzeń psychicznych
Świadomość zaburzeń psychicznych wśród pacjentów nadal wymaga edukacji. Nie każde gorsze samopoczucie jest depresją, istnieje sporo jednostek chorobowych określających zaburzenia psychiczne. – Przychodzą pacjenci i mówią, że są u mnie, bo „żona mówi, że mam depresję”, a okazuje się, że to np. zaburzenia lękowe lub całkiem innym problem zdrowotny. Ale pragnę podkreślić, że nie upatrywałbym dużego problemu w zwyczajowym równaniu depresji z np. stanami lękowymi, nerwicą. Najważniejsze, by pacjent w porę trafił do lekarza i to już rolą psychiatry jest odpowiednia diagnoza i wskazanie skutecznej terapii – dodaje ekspert Poradni Zdrowia Psychicznego Harmonii. I wskazuje, że nawet błędne nazywanie depresją innych chorób jest ważnym krokiem w walce z tabu zaburzeń psychicznych: – Cieszy mnie oswajanie tematów zdrowia psychicznego, mam nadzieję, że dzięki temu zdążymy pomóc wielu pacjentom zanim będzie za późno.
Przeczytaj również:
Depresja bardzo często jest pierwszą diagnozą, którą otrzymuje pacjent z zaburzeniami dwubiegunowymi. Dzieje się tak, ponieważ u zdecydowanej większości pacjentów ma miejsce przewaga epizodów depresyjnych, co opóźnia rozpoznanie zaburzeń dwubiegunowych i co za tym idzie – rozpoczęcie leczenia. Według badań to opóźnienie może wynosić nawet 8–9 lat.
Więcej: ChAD jest chorobą bardzo trudną do zdiagnozowania i leczenia. Rozmowa z prof. Dominiką Dudek
Lit potrafi całkowicie zmienić przebieg choroby dwubiegunowej. Rozmowa z prof. Agatą Szulc, prezesem Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego
Przypominamy również o naszej petycji do minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy z prośbą o wprowadzenie obowiązkowego zaplecza internistycznego w dużych szpitalach psychiatrycznych (powyżej 500 łóżek). Pomysł popierają wybitni specjaliści psychiatrii. Zachęcamy do podpisania apelu!







