Zapraszamy na Galę Nagrody Zaufania
Złoty OTIS z Diamentami 2026
5 listopada 2026 r., Warszawa

Ozempic czy Wegovy? Jak racjonalnie stosować semaglutyd w iniekcjach raz w tygodniu

Podziel się treścią:

Semaglutyd zmienił podejście do leczenia cukrzycy i otyłości, ale wokół preparatów Ozempic i Wegovy narosło wiele nieporozumień – od różnic we wskazaniach i refundacji po oczekiwania pacjentów i obawy lekarzy przed eskalacją dawki. Wątpliwości rozwiewa prof. dr hab. med. Leszek Czupryniak, kierownik Kliniki Diabetologii i Chorób Wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego

Zacznijmy od podstaw, bo wokół tych preparatów narosło wiele nieporozumień. Czym właściwie różnią się od siebie Ozempic i Wegovy?

Jeśli chodzi o rodzaj substancji czynnej – niczym. Zarówno Ozempic, jak i Wegovy zawierają semaglutyd, czyli długodziałający analog ludzkiego glukagonopodobnego peptydu-1 (GLP-1) o udokumentowanym wpływie na kontrolę glikemii, masę ciała oraz ryzyko sercowo-naczyniowo-nerkowe w otyłości i cukrzycy typu 2. Różnica między preparatami dotyczy dawki, wskazań rejestracyjnych oraz – co w Polsce bardzo istotne – refundacji.

Ozempic, zarejestrowany do stosowania w cukrzycy typu 2, pojawił się na rynku wcześniej niż Wegovy, bo tuż przed pandemią, w styczniu 2020 r. Preparat ten zarejestrowano do leczenia cukrzycy, gdyż badania kliniczne początkowo przeprowadzono w tej grupie pacjentów, badając dawki 0,25–1 mg tygodniowo. Dopiero później, gdy zaobserwowano istotny wpływ semaglutydu na redukcję masy ciała, przeprowadzono kolejne badania z zastosowaniem wyższej dawki – 2,4 mg semaglutydu tygodniowo u pacjentów z otyłością i bez cukrzycy. Preparat semaglutydu, który zarejestrowano do stosowania w otyłości na podstawie tych badań, nazwano Wegovy.

Jakie ma on wskazania?

Wegovy, dostępny w dawkach 0,25 mg, 0,5 mg, 1,0 mg, 1,7 mg oraz 2,4 mg semaglutydu, wskazany jest w celu zmniejszenia i utrzymania masy ciała u dorosłych pacjentów, u których BMI jest równe lub wyższe niż 30 kg/m2, oraz u pacjentów, u których BMI jest równe lub wyższe niż 27 kg/m2 i do tego współistnieje przynajmniej jedno schorzenie związane z nieprawidłową masą ciała – np. stan przedcukrzycowy lub cukrzyca typu 2, dyslipidemia, nadciśnienie tętnicze, choroba sercowo-naczyniowa czy obturacyjny bezdech senny. 2,4 mg semaglutydu to terapeutyczna dawka docelowa w leczeniu otyłości.

Czyli nie mamy do czynienia z „inną wersją” leku?

Absolutnie nie. Wegovy to nie jest żaden „semaglutyd plus”, jak myślą niektórzy – substancja czynna jest identyczna, co w Ozempicu. Wstrzykiwacz który w przypadku leku Wegovy umożliwia podanie wyższej dawki (Ozempic został zarejestrowany w dawkach 0,25 mg, 0,5 mg i 1,0 mg semaglutydu), jest podobny jak w przypadku Ozempicu. Problem polega na tym, że pacjenci często myślą: inna nazwa to inny lek. Również dla lekarzy bywa to kłopotliwe, dlatego trzeba to wszystko wyjaśnić, bo to ten sam lek, są tylko różne preparaty z różnymi wskazaniami i umożliwiającymi różne dawkowanie.

Który preparat poda pan pacjentowi, który choruje zarówno na cukrzycę, jak i na otyłość?

Wówczas zadecydują wskazania rejestracyjne i refundacyjne. Ozempic ma rejestrację w cukrzycy typu 2 i jest refundowany, Wegovy – w otyłości i nie ma refundacji. W praktyce klinicznej u chorego z cukrzycą typu 2 najczęściej korzystamy z Ozempicu, nawet jeśli celem terapeutycznym jest również redukcja masy ciała, co pozwala jednocześnie poprawić kontrolę glikemii i istotnie zmniejszyć ryzyko sercowo-naczyniowo-nerkowe, wykorzystując pełny potencjał leku.

Wspomniał pan o zmniejszeniu ryzyka sercowo-naczyniowego za sprawą semaglutydu – to bardzo ważne. Co mówią o tym badania?

Wpływ semaglutydu na ryzyko zdarzeń sercowo-naczyniowych – takich jak zawał serca, udar mózgu czy zgon z przyczyn sercowo-naczyniowych – oceniono w ramach badań SUSTAIN-6 oraz SELECT. Badanie SUSTAIN-6 prowadzono u pacjentów z cukrzycą typu 2 stosujących semaglutyd w dawkach do 1 mg raz w tygodniu, natomiast badanie SELECT objęło osoby z otyłością, bez cukrzycy, leczone dawką 2,4 mg semaglutydu również raz w tygodniu. W obu badaniach wykazano istotne zmniejszenie ryzyka poważnych incydentów sercowo-naczyniowych, co potwierdza, że korzyści kardioprotekcyjne semaglutydu nie ograniczają się wyłącznie do kontroli glikemii, lecz obejmują także pacjentów z otyłością i wysokim ryzykiem sercowo-naczyniowym.

Czy według pana wskazania do stosowania semaglutydu powinny być w przyszłości szersze?

Wskazania zawsze pojawiają się w konsekwencji badań klinicznych – i te badania już trwają. Pacjenci z cukrzycą i otyłością bardzo często mają także inne choroby. Wiemy już, że semaglutyd wykazuje silne działanie przeciwzapalne, pojawiają się także dane sugerujące jego potencjalną skuteczność w uzależnieniu od alkoholu i innych uzależnień – trwają badania w tym kierunku. W badaniu FLOW zaobserwowano ponadto, że stosowanie semaglutydu wiąże się z istotnym zmniejszeniem częstości nowych lub nasilających się powikłań nerkowych w cukrzycy typu 2 – przede wszystkim rozwoju i progresji albuminurii. Obserwowano też wolniejsze pogarszanie się funkcji nerek w porównaniu z grupą placebo. Wyniki te potwierdzają pośrednie, ale klinicznie istotne działanie nefroprotekcyjne semaglutydu u chorych z cukrzycą typu 2.

To nie wszystko. Są już dostępne obserwacje dotyczące wpływu tego leku na wczesne etapy demencji. Jestem więc przekonany, że w przyszłości semaglutyd znajdzie zastosowanie w kolejnych obszarach terapeutycznych z korzyścią dla wielu pacjentów.

Jak przygotować pacjenta do terapii semaglutydem, aby leczenie było jak najbardziej skuteczne?

Bardzo ważna jest współpraca z dietetykiem – dieta powinna być bogatobiałkowa (z podażą białka na poziomie ok. 1,0–1,5 g na 1 kg masy ciała) i z ograniczeniem węglowodanów prostych. Równie ważna jest aktywność fizyczna, bo przy szybkiej redukcji masy ciała pacjenci mogą tracić masę mięśniową.

Druga sprawa to dawkowanie. Częstym błędem jest zbyt wolne zwiększanie dawki albo brak eskalacji. Tymczasem jeśli masa ciała lub glikemia pacjenta wystarczająco się nie poprawiają, dawkę trzeba zwiększać – oczywiście stopniowo. Wielu lekarzy zatrzymuje się jednak na dawkach początkowych, nie wykorzystując pełnego potencjału leku. Zawsze powinno dążyć się do najskuteczniejszej dawki dla danego pacjenta.

W jaki sposób należy zwiększać dawkę?

Wolna, stopniowa eskalacja istotnie poprawia tolerancję leczenia i zmniejsza ryzyko działań niepożądanych ze strony przewodu pokarmowego, takich jak nudności czy wymioty. W praktyce klinicznej cierpliwość w zwiększaniu dawki przekłada się na lepszą współpracę lekarza z pacjentem i większą szansę na długoterminowe utrzymanie terapii, szczególnie że leczenie semaglutydem jest przewlekłe.

W przyszłym roku spodziewamy się rejestracji dawki 7,2 mg semaglutydu! To pokazuje, jak dynamicznie rozwija się ta forma terapii. W ciągu kilku lat przeszliśmy od 0,25 mg do wielokrotnie wyższych dawek – i to w sposób bezpieczny. We współczesnej farmakoterapii jest to rzadko spotykane i świadczy o ogromnym potencjale tej grupy leków.

Rozmawiała: Ewa Podsiadły-Natorska

Ewa Podsiadły-Natorska
Ewa Podsiadły-Natorskahttp://www.epnatorska.pl
Dziennikarka medyczna i redaktor prowadząca „Świata Lekarza”. Specjalizuje się w tematyce chorób cywilizacyjnych, nowych terapii oraz funkcjonowania systemu ochrony zdrowia. Na co dzień współpracuje z lekarzami i ekspertami, tworząc materiały oparte na aktualnej wiedzy medycznej i badaniach naukowych. Autorka wywiadów z czołowymi specjalistami w Polsce. Laureatka nagród branżowych, członkini Stowarzyszenia Dziennikarze dla Zdrowia.

Więcej od autora

Otyłość zwiększa ryzyko nowotworów. Wiedza o tym wciąż jest niewielka

Zaledwie 18 proc. osób żyjących z otyłością dostrzega związek choroby z niektórymi nowotworami – wynika z międzynarodowego badania Ipsos. To znacznie mniej niż w...

Rak piersi: strach przed diagnozą i potrzeba wsparcia. Senator Ewa Kaliszuk szczerze o swoich doświadczeniach

Tegoroczny Różowy Październik miał dla senator Ewy Moniki Kaliszuk wyjątkowo osobisty wymiar. Jeszcze na początku miesiąca zachęcała kobiety do profilaktyki raka piersi, nie przypuszczając,...

Choroba dwubiegunowa to nie tylko wahania nastroju. Prof. Piotr Gałecki wyjaśnia, co umyka lekarzom

Prof. dr hab. n. med. Piotr Gałecki, specjalista psychiatra i specjalista seksuolog, konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii, kierownik Kliniki Psychiatrii Dorosłych UM w Łodzi,...

Fenyloketonuria: leczenie przez całe życie

Prof. dr hab. n. med. Maria Giżewska, kierownik Kliniki Pediatrii, Chorób Rzadkich i Medycyny Metabolicznej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, w rozmowie z Ewą...

Cukrzyca typu 1: czas na badania przesiewowe

Rozmowa z prof. dr hab. n. med. Małgorzatą Myśliwiec, kierownikiem Katedry i Kliniki Pediatrii, Diabetologii i Endokrynologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego Czy warto prowadzić w Polsce...

Niskorosłość u dzieci. Liczy się czas

Wczesna diagnostyka i rozpoczęcie terapii mają kluczowe znaczenie w leczeniu zaburzeń wzrastania u dzieci. Prof. dr hab. Mieczysław Walczak, przewodniczący Zespołu Koordynacyjnego ds. Stosowania...

Dziecko z cukrzycą w szkole. Co może zmienić parlament?

Co parlament może zrobić, aby dzieci i młodzież z cukrzycą miały zapewniony równy dostęp do nowoczesnego leczenia i kompleksowej opieki? Dwugłos polityczny. Norbert Pietrykowski (Centrum) Poseł...

Prof. Artur Mazur: Z otyłości dziecięcej się nie wyrasta

Prof. dr hab. n. med. Artur Mazur, prorektor ds. Collegium Medicum Uniwersytetu Rzeszowskiego, kierownik II Kliniki Pediatrii, Endokrynologii i Diabetologii Dziecięcej Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego...

Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata medycyny?

ŚWIAT LEKARZA i ŚWIAT LEKARZA 3D w Twojej skrzynce mailowej: