Diagnostyka molekularna i leczenie ukierunkowane na EGFR

Podziel się treścią:

Rozmowa z prof. Dariuszem M. Kowalskim, kierownikiem Oddziału Zachowawczego Kliniki Nowotworów Płuca I KLATKI Piersiowej Centrum Onkologii ? Instytutu w Warszawie, prezesem Polskiej Grupy Raka Płuca.

W leczeniu zaawansowanego niedrobnokomórkowego raka płuca od kilku lat widać ogromny przełom dzięki lekom wycelowanym na określone mutacje. Nie byłoby to możliwe bez rozwoju diagnostyki molekularnej. Czy powinna być ona wykonana u każdego pacjenta?

Diagnostyka zmian molekularnych jest obowiązkowa w przypadku raka niedrobnokomórkowego o podtypie niepłaskonabłonkowym, gdyż w tym podtypie są dostępne leki ukierunkowane molekularnie. Nie ma jeszcze leków na wszystkie zaburzenia, które potrafimy zdefiniować, zaś w przypadku niektórych zmian molekularnych leki zostały zarejestrowane w Unii Europejskiej, jednak w Polsce są jeszcze niedostępne. Dotyczy to np. mutacji w genie BRAF (mutacja V600E), które występują u ok. 1 proc. chorych, natomiast zastosowanie leczenia polegającego na hamowaniu szlaków MEK i BRAF skutkuje bardzo dobrym efektem. Są też zaburzenia molekularne, w przypadku których już niedługo będą bardzo aktywne leki ukierunkowane molekularnie. Dotyczy to np. chorych z rearanżacją genu NTRK, u których istnieje możliwość zastosowania entrektynibu i larotrektynibu ? leków już zarejestrowanych w USA na to określone zaburzenie molekularne. Oznacza to, że można te leki zastosować, jeśli chory ma stwierdzoną określoną aberrację, niezależnie od lokalizacji nowotworu.

To znaczy, że w przyszłości będzie się leczyć nie konkretną chorobę nowotworową, tylko określone zaburzenie molekularne?

Tak, w przyszłości będziemy leczyć określone zaburzenia molekularne dzięki poznaniu szlaku mutacji i wiedzy, które geny zmieniły się nieprawidłowo i doprowadziły do powstania nowotworu. Wspomniane leki są pierwszymi zarejestrowanymi nie w określonym typie nowotworu, tylko przy określonych zaburzeniach molekularnych.

Ta rewolucja w raku płuca, polegająca na zastosowaniu terapii nakierowanych na określone mutacje, rozpoczęła się od inhibitorów kinazy tyrozynowej i leczenia mutacji w genie EGFR. Jak w tej chwili wygląda leczenie chorych na ten podtyp raka płuca?

Jeśli stwierdzamy obecność tzw. mutacji aktywującej receptora EGFR ? a w populacji kaukaskiej, czyli również polskiej, ma ją ok. 10-15 proc. chorych na niedrobnokomórkowego raka płuca ? to możemy zastosować drobnocząsteczkowe inhibitory kinazy tyrozynowej EGFR. Obecnie są już trzy generacje tych leków Mamy możliwość zastosowania w pierwszej linii leczenia inhibitorów kinazy tyrozynowej I generacji (erlotynib, gefitynib) lub inhibitora II generacji (afatynib), a w drugiej linii leczenia erlotynibu lub gefitinibu. Zastosowanie tych leków powoduje odpowiedź na leczenie u ok. 70 proc. pacjentów, a progresja choroby pojawia się po 12-18 miesiącach, a nawet zdecydowanie później. To były pierwsze tak pozytywne efekty leczenia w zaawansowanym niedrobnokomórkowym raku płuca. Niestety u większości pacjentów w pewnym momencie dochodzi do wznowy choroby, ponieważ pojawiają się mechanizmy oporności na stosowane leki. U chorych, u których doszło do progresji choroby, powinno się wykonać badania. Polegają one albo na pobraniu krwi i zbadaniu wolnokrążącego DNA uwolnionego z komórek nowotworowych, albo na pobraniu tkanki nowotworowej z nowej zmiany i sprawdzeniu obecności mutacji oporności. Jeżeli jest to mutacja oporności T790M, wówczas istnieje możliwość zastosowania leku celowanego, by tę oporność przełamać ? ozymertynibu, czyli inhibitora kinazy tyrozynowej EGFR trzeciej generacji.

Jakie są efekty takiego leczenia?

Znakomite: u prawie 80 proc. chorych dochodzi do przełamania oporności na leczenie. Dodajemy pacjentom kolejne miesiące i lata życia. Odsetek jednorocznych przeżyć wynosi 83 proc., odsetek przeżyć 2-letnich ? powyżej 70 proc., mamy zaś chorych, których leczymy w ten sposób już powyżej 5 lat. Ozymertynib jest bardzo ciekawym lekiem; został zarejestrowany na podstawie badania klinicznego AURA, które wykazało, że jest on bardzo efektywny w przełamywaniu oporności na wcześniejsze leczenie. Obecnie mamy już wyniki długotrwałych obserwacji w badaniu FLAURA, czyli ozymertynibu zastosowanego już w pierwszej linii leczenia. W badaniu FLAURA porównywano zastosowanie ozymertynibu w pierwszej linii leczenia z inhibitorami pierwszej generacji, czyli gefitynibem albo erlotynibem. Okazało się, że dzięki zastosowaniu ozymertynibu czas wolny od progresji choroby oraz czas całkowitego przeżycia były znamiennie dłuższe niż w przypadku inhibitorów I generacji. A jeśli chodzi o populację
kaukaską, czyli również polską, to mediany przeżyć były prawie dwukrotnie większe niż w przypadku zastosowania inhibitorów I generacji
(43 miesiące wobec 24 miesięcy)!

Należałoby więc zmienić zalecenia i podawać ozymertynib już w pierwszej linii leczenia, czy jednak pozostać przy leczeniu sekwencyjnym?

To trudne pytanie; wiele osób je sobie zadaje: czy chorego należy leczyć sekwencyjnie, czyli inhibitorem I i II generacji, następnie oceniać mutację oporności i stosować ozymertynib, czy lepiej od razu stosować lek najwyższej generacji, czyli właśnie ozymertynib. Za jego stosowaniem w pierwszej linii leczenia przemawia po pierwsze fakt, że lek wykazuje się bardzo wysoką efektywnością, a po drugie mocno zmniejsza ryzyko przerzutów do ośrodkowego układu nerwowego. Choremu trzeba zawsze zaproponować leczenie optymalne, a optymalny pod względem efektywności wydaje się ozymertynib. Poza tym ten lek ma znacznie niższy odsetek potencjalnych działań niepożądanych niż erlotynib, gefitynib czy afatynib.

Czym właściwie różnią się inhibitory I, II i III generacji?

Erlotynib, gefitinib są inhibitorami odwracalnymi, hamują sygnał mitogenny płynący wyłącznie z EGFR. Afatynib jest inhibitorem II generacji, nieodwracalnym, wiąże się nieodwracalnie z receptorem kinazy i hamuje sygnały mitogenne z EGFR, HER-2 i HER-4. Ozymertynib dodatkowo działa na mutację odporności T790M. Ma szersze działanie, przełamuje mutację oporności, jest najbardziej efektywny w pierwszej linii leczenia i znamiennie zmniejsza ryzyko przerzutów do mózgu. Zapewne będą toczyły się dyskusje na ten temat, jednak skłaniamy się ku temu, że powinniśmy od początku zastosować leczenie optymalne, a obecnie wydaje się nim ozymertynib już w pierwszej linii leczenia.

Wspomniał Pan, że wszystkie osoby, które mają niedrobnokomórkowego
raka płuca o typie niepłaskonabłonkowym, powinny mieć wykonywaną
diagnostykę molekularną. Rzeczywiście tak się w Polsce dzieje? Od jej właściwego wykonania zależy życie tych pacjentów.

Oczywiście. Mówiliśmy o mutacjach w genie EGFR, ale są też dostępne leki w przypadku rearanżacji genów ALK, ROS1, a będą kolejne. Oznaczenie statusu tych genów u chorych z rakiem niepłaskonabłonkowym niedrobnokomórkowym jest bezwzględnie wskazane, niestety w Polsce nadal ten problem istnieje. Ok. 30-40 proc. chorych nie ma wykonywanych tego typu badań, czyli pozostają poza systemem leczenia personalizowanego.

30-40 proc. to bardzo dużo. Czy ta diagnostyka jest refundowana?

Jest refundowana sekwencyjnie, to znaczy wykonujemy oznaczenie EGRF, potem ALK, ROS, a następnie status PDL. Szpitale kontraktują badania w różnych ośrodkach, żeby było taniej. Diagnostyka bardzo się przedłuża, a powinna być wykonywana jednoczasowo. Leki są bardzo skuteczne, jednak żeby można je było zastosować, konieczne jest prawidłowe i szybkie wykonanie wiarygodnego badania molekularnego.

Rozmawiała Katarzyna Pinkosz
Świat Lekarza
Świat Lekarza
Świat Lekarza to opiniotwórcze pismo, portal i platforma medialna, skierowana do lekarzy, poruszająca tematykę systemu ochrony zdrowia oraz poszczególnych dziedzin medycyny, m.in. kardiologii, onkologii, pulmonologii, urologii, diabetologii, okulistyki, chorób rzadkich.

Więcej od autora

Adrenalina w każdej szkole? Eksperci i parlamentarzyści o bezpieczeństwie dzieci z anafilaksją

Anafilaksja może pojawić się nagle i po raz pierwszy także u dziecka, u którego wcześniej nie rozpoznano alergii. Tymczasem w wielu szkołach nadal nie...

Indywidualizacja leczenia otyłości

Dwie osoby z podobnym wskaźnikiem masy ciała (tzw. BMI) mogą zmagać się z zupełnie innymi objawami, chorobami współistniejącymi czy trudnościami emocjonalnymi. Dlatego leczenie otyłości...

Adrenalina bez igły. W Polsce dostępna jest już donosowa forma leku

Osoby zagrożone anafilaksją mają w Polsce nową możliwość zastosowania adrenaliny w sytuacji ciężkiej reakcji alergicznej. Dostępna na receptę donosowa postać leku pozwala podać adrenalinę...

„Całe szczęście to kryzys” – nowa książka Ewy Podsiadły-Natorskiej

Czy kryzys może stać się początkiem czegoś dobrego? O trudnych momentach, które wcześniej czy później dotykają każdego z nas, rozmawiają terapeuci Robert Kowalczyk i...

Dieta planetarna w polskich szkołach. Co zmieniają nowe zasady żywienia dzieci?

Kuchnie w polskich szkołach musiały od września otworzyć się na dietę roślinną. Wprowadzona zarządzeniem szefowej resortu zdrowia zmiana, tzw. dieta planetarna, wpisuje się w...

Ciągłość leczenia biologicznego nie może zależeć od płynności finansowej szpitala

W ochronie zdrowia coraz częściej rozmawiamy o liczbach, których skala może przytłaczać: deficycie finansowym Narodowego Funduszu Zdrowia, nierozliczonych nadwykonaniach, rosnącym zadłużeniu szpitali, kosztach wynagrodzeń,...

Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata medycyny?

ŚWIAT LEKARZA i ŚWIAT LEKARZA 3D w Twojej skrzynce mailowej: