Prof. Agnieszka Tycińska w rozmowie z Ewą Podsiadły-Natorską
Czy w Polsce mamy dostęp do nowoczesnych terapii i technologii stosowanych rutynowo w krajach zachodnich? Jeśli nie, to co nas blokuje: kwestie finansowe, organizacyjne czy może brak odpowiednich regulacji?
W Polsce coraz więcej mówi się o nowoczesnej kardiologii i rzeczywiście – dostęp do wielu innowacyjnych terapii się poprawia. Mamy od dawna w użyciu takie metody jak przezcewnikowa implantacja zastawki aortalnej (TAVI), nowoczesne stymulatory serca czy leki najnowszej generacji. Jednak w porównaniu do krajów Europy Zachodniej, takich jak Niemcy, Holandia czy Francja, nadal wypadamy skromniej – zarówno jeśli chodzi o liczbę wykonywanych procedur, jak i o dostępność leków czy nowoczesnego sprzętu.
Największym wyzwaniem pozostają kwestie finansowe. Polska przeznacza na ochronę zdrowia mniej środków niż większość państw zachodnich, co widać już na poziomie profilaktyki – zajmujemy drugie miejsce od końca pod względem wydatków na działania prewencyjne. Ograniczenia budżetowe bezpośrednio wpływają na możliwości szpitali i przychodni. Innowacyjne terapie i nowoczesne technologie są kosztowne, dlatego ich dostępność często ogranicza się do największych ośrodków klinicznych. Dodatkowo w kardiologii funkcjonuje wiele „zapomnianych” podspecjalizacji, które są niedoszacowane lub w ogóle nieobjęte finansowaniem. Tymczasem współczesna kardiologia musi być interdyscyplinarna – skuteczne leczenie pacjentów wymaga dziś ścisłej współpracy specjalistów z różnych dziedzin medycyny.
Co jeszcze nas blokuje?
Kolejną barierą są sprawy organizacyjne – ścieżka pacjenta do zaawansowanej diagnostyki czy leczenia bywa długa i skomplikowana. Duże nadzieje pokładamy w Krajowej Sieci Kardiologicznej, która ma usystematyzować i skoordynować ścieżkę pacjenta, aby ten trafiał szybciej z poradni do szpitala. Pilotaż pokazał, że dzięki sprawnej organizacji możemy przyspieszyć poszczególne etapy, jak np. czas oczekiwania na pierwszą wizytę u specjalisty.
Do tego dochodzi jeszcze dość powolna procedura rejestracji i refundacji nowych terapii – nawet jeśli coś zostało zatwierdzone na poziomie Unii Europejskiej, w Polsce może to jeszcze potrwać, zanim trafi do pacjentów. Być może powinniśmy przyjąć listę priorytetowych, innowacyjnych leków i technologii medycznych, które administracja państwowa powinna wprowadzać w przyśpieszonym trybie. Powinien to być jeden z celów Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
W Niemczech czy Francji nowoczesne technologie w kardiologii są wdrażane szybciej – tamtejsze systemy zdrowotne są lepiej finansowane, a procedury wdrażania innowacji bardziej elastyczne. Skandynawia z kolei przoduje, jeśli chodzi o zdalny monitoring pacjentów i wykorzystanie technologii cyfrowych w leczeniu chorób serca.
Polska nie odstaje całkowicie, ale wciąż nadrabia dystans. Mamy dobrą kadrę, coraz lepszy sprzęt i dostęp do wielu nowoczesnych metod, ale żeby osiągnąć poziom krajów zachodnich, potrzebne są większe inwestycje w zdrowie, lepsza organizacja systemu i sprawniejsze procedury wdrażania nowych terapii.
Jakie są największe sukcesy polskiej kardiologii w ostatnich latach, z których możemy być dumni również na arenie europejskiej?
Polscy kardiolodzy mają wiele powodów do dumy. Choć system ochrony zdrowia boryka się z wieloma wyzwaniami, to właśnie kardiologia pozostaje jedną z najlepiej rozwiniętych i najdynamiczniej rozwijających się dziedzin medycyny w Polsce.
Jednym z największych sukcesów ostatnich lat jest wprowadzenie programu KOS-zawał, czyli kompleksowej opieki nad pacjentem po zawale serca. To unikalne rozwiązanie na skalę europejską – obejmuje nie tylko leczenie szpitalne, ale też rehabilitację, wizyty kontrolne i dalszą opiekę specjalistyczną. Dzięki temu znacząco poprawiły się rokowania pacjentów, a sam program jest często wskazywany jako wzór dla innych państw.
Możemy pochwalić się także jedną z najlepiej zorganizowanych sieci ośrodków interwencyjnych w Europie. Zabiegi ratujące życie, takie jak angioplastyka wieńcowa (PCI), są dostępne w trybie 24/7 niemal w całym kraju. To ogromne osiągnięcie, które realnie wpływa na przeżywalność pacjentów z zawałem serca.
Mamy też znakomitych specjalistów – nazwiska takie jak prof. Tomasz Guzik, prof. Piotr Ponikowski, prof. Michał Tendera czy prof. Adam Torbicki są znane w całej Europie. Polscy lekarze nie tylko uczestniczą w największych badaniach klinicznych, ale też współtworzą europejskie wytyczne leczenia chorób serca.
Polskie ośrodki akademickie kształcą lekarzy na europejskim poziomie?
Tak. Coraz więcej młodych kariologów uczestniczy także w międzynarodowych stażach i konferencjach. Oferta naukowa dla młodych kardiologów powinna być stale poszerzana i unowocześniana, żeby Polska była dla nich atrakcyjnym miejscem pracy i rozwoju naukowego. Chciałabym, żeby Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne organizowało swoje kongresy także u nas, bo mamy ogromny potencjał i wybitnych specjalistów.
W dobie AI nie bez znaczenia jest także fakt, że polska kardiologia coraz lepiej wykorzystuje dane z rejestrów (np. PL-ACS, POLKARD) do oceny skuteczności leczenia i planowania działań systemowych. To pozwala na stałe ulepszanie jakości i dostępu do opieki kardiologicznej. Nowe narzędzia AI dadzą nam jeszcze więcej możliwości w tym zakresie.
Czy model opieki nad pacjentem kardiologicznym w Polsce – zwłaszcza na poziomie POZ, opieki specjalistycznej oraz rehabilitacji – jest zadowalający? A może wymaga gruntownej przebudowy?
Model opieki nad pacjentem kardiologicznym w Polsce wciąż wymaga dużych zmian. Mamy dobre praktyki i świetnych specjalistów, ale system jako całość nie działa jeszcze tak, jak powinien.
Rola lekarzy rodzinnych w rozpoznawaniu i kontrolowaniu chorób serca jest kluczowa, ale w praktyce brakuje im wsparcia: zbyt mało czasu na pacjenta, ograniczony dostęp do nowoczesnej diagnostyki, brak standardów ułatwiających szybkie kierowanie do kardiologa. Często to właśnie tu zaczynają się opóźnienia, które potem rzutują na cały proces leczenia. W efekcie pacjenci z ryzykiem sercowo-naczyniowym nie zawsze trafiają do lekarza w odpowiednim czasie. To obniża skuteczność leczenia i zwiększa ryzyko powikłań.
Jeśli zaś chodzi o rehabilitację kardiologiczną, to często jest pomijana, a wiemy, że to niezwykle ważny element powrotu do zdrowia. W teorii jest dostępna, ale w praktyce – niewielki odsetek pacjentów po zawale czy z niewydolnością serca rzeczywiście z niej korzysta.
Na szczęście problemy te zostały już zdiagnozowane i mamy już nawet „lekarstwo” w postaci Krajowej Sieci Kardiologicznej. Dzięki jednolitym w całym kraju standardom postępowania pacjent niezależnie od miejsca zamieszkania otrzyma opiekę na tym samym poziomie. Ośrodki kardiologiczne zakwalifikowane do sieci zostaną podzielone na trzy poziomy. Każdy poziom będzie odpowiedzialny za dany zakres świadczeń. Pacjent w KSK rozpocznie od wstępnej diagnostyki i konsultacji z lekarzem POZ, który następnie zleci podstawowe badania diagnostyczne (EKG, badania krwi etc.), aby ocenić jego stan zdrowia. W przypadku wystąpienia nieprawidłowości lekarz POZ wystawi pacjentowi Elektroniczną Kartę Opieki Kardiologicznej (EKOK) i skieruje go do kardiologa na wizytę w specjalistycznej placówce kardiologicznej. Od tego etapu pacjentowi towarzyszy koordynator opieki kardiologicznej.
W ramach diagnostyki specjalistycznej pacjent przechodzi szczegółowe badania diagnostyczne, takie jak echokardiografia, testy wysiłkowe czy monitorowanie holterem. Na podstawie wyników badań kardiolog stawia diagnozę i ustala dalszy plan leczenia. Pacjent i lekarz wspólnie decydują o podejściu terapeutycznym (leczenie farmakologiczne, zabieg interwencyjny, rehabilitacja kardiologiczna).
Co dalej?
Po zakończeniu leczenia interwencyjnego pacjent może przystąpić do programu rehabilitacji, który obejmuje ćwiczenia fizyczne, edukację zdrowotną oraz monitorowanie stanu zdrowia. Kardiolog zaplanuje także regularne wizyty kontrolne, aby ocenić postępy i dostosować leczenie. Pacjent zostanie poinformowany o programach wsparcia oraz o konieczności podejmowania działań prozdrowotnych (zdrowa dieta, aktywność fizyczna). W trakcie całego procesu pacjent będzie uczestniczył w edukacji dotyczącej chorób serca, co ma na celu zapobieganie nawrotom i promowanie zdrowego stylu życia. Ponadto pacjent będzie mógł skorzystać z narzędzi telemedycyny do zdalnych konsultacji i monitorowania swojego stanu zdrowia. Na każdym etapie pacjent ma możliwość bezpośredniego kontaktu z koordynatorem w przypadku wystąpienia problemów lub pytań.
Powszechnym problemem w polskiej ochronie zdrowia jest niedobór kadr. Jak można poprawić dostępność do specjalistów kardiologii, zwłaszcza w mniejszych ośrodkach i na terenach wiejskich?
Poprawa dostępności do specjalistów kardiologii – zwłaszcza w mniejszych ośrodkach i na terenach wiejskich – to jedno z kluczowych wyzwań dla systemu ochrony zdrowia. Różnice między dużymi miastami a obszarami peryferyjnymi są wciąż bardzo wyraźne, a choroby układu krążenia nie wybierają lokalizacji. Dlatego potrzebujemy działań systemowych – i właśnie tutaj ważną rolę może odegrać Krajowa Sieć Kardiologiczna, która zwiększy liczę poradni kardiologicznych oraz wesprze lekarzy POZ, dając im dodatkowe narzędzia, chociażby takie jak e-konsultacje. KSK ma wesprzeć także rozwój telemedycyny, dzięki której jesteśmy w stanie zdalnie monitorować stan naszych pacjentów, nawet tych, którzy mieszkają daleko od dużych ośrodków miejskich.
Jakie znaczenie ma udział Polski w europejskich badaniach klinicznych z zakresu kardiologii? Czy nasz kraj ma potencjał, aby stać się liderem innowacji w tej dziedzinie?
Współpraca europejska w zakresie prowadzenia badań klinicznych przede wszystkim umożliwia naszym pacjentom dostęp do innowacyjnych terapii, które często nie są jeszcze dostępne w rutynowej praktyce klinicznej. Dzięki temu mogą oni korzystać z najnowszych osiągnięć medycyny, a jednocześnie przyczyniają się do rozwoju wiedzy naukowej. Udział w takich badaniach podnosi również standardy leczenia w polskich ośrodkach, które muszą działać zgodnie z rygorystycznymi międzynarodowymi wytycznymi i procedurami. To przekłada się na wyższy poziom organizacyjny i merytoryczny jednostek, które włączają się w projekty badawcze.
Polska ma bez wątpienia potencjał, by stać się jednym z liderów innowacji w europejskiej kardiologii. Mamy silne ośrodki kliniczne i naukowe, doświadczoną i uznaną kadrę specjalistów oraz dużą populację pacjentów, co czyni nas atrakcyjnym partnerem dla międzynarodowych projektów badawczych. Jako członkowi zarządu zarówno PTK, jak i ESC zależy mi na tym, aby taką współpracę rozwijać i wzmacniać pozycję Polski jako równorzędnego partnera w tworzeniu i realizacji badań, które realnie kształtują przyszłość kardiologii w Europie.
Wytłumaczmy jeszcze, w jaki sposób możemy lepiej wdrażać wyniki europejskich badań i zaleceń ESC do codziennej praktyki lekarskiej w Polsce.
Polska w coraz większym stopniu wdraża standardy wyznaczane przez ESC. Mamy wielu ekspertów, którzy aktywnie uczestniczą zarówno w ich tworzeniu, jak i implementacji w praktyce klinicznej. M.in. razem z prof. Ewą Jankowską, prof. Andrzejem Budajem, prof. Maciejem Lesiakiem, prof. Piotrem Pruszczykiem, prof. Sebastianem Szmitem i prof. Wojciechem Wojakowskim odgrywamy znaczącą rolę w pracach grup roboczych ESC.
Osobiście ściśle współpracuję z ESC, a w PTK zasiadam w Komisji ds. Wytycznych, gdzie zajmujemy się adaptacją i wdrażaniem europejskich zaleceń do realiów polskiego systemu ochrony zdrowia.
Obecnie, wspólnie z NIKardio, pracuję nad standaryzacją intensywnej opieki kardiologicznej, w tym określeniem poziomów referencyjnych i minimalnych wymagań kadrowo-sprzętowych dla ośrodków oferujących wysokospecjalistyczne świadczenia. Równolegle, w ramach zespołu przy Ministerstwie Zdrowia, uczestniczę w pracach nad koncepcją tzw. Odwróconej Piramidy Świadczeń, której celem jest wzmocnienie roli opieki ambulatoryjnej i profilaktyki jako podstawy systemu.
W kolejnym etapie będziemy skupiać się na integracji ścieżek opieki kardiologicznej z innymi dziedzinami medycyny, aby lepiej odpowiadać na potrzeby pacjentów z chorobami przewlekłymi i współistniejącymi. Te działania mają na celu stopniowe budowanie nowoczesnej i interdyscyplinarnej kardiologii w Polsce, zgodnej z najwyższymi europejskimi standardami.
Prof. dr hab. n. med. Agnieszka Tycińska – zastępca kierownika Kliniki Kardiologii i Chorób Wewnętrznych z Oddziałem Intensywnego Nadzoru Kardiologicznego Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego i Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego na lata 2024–2026.






