Koszty miastenii głównie po stronie pacjenta, czas na pomoc państwa

Podziel się treścią:

Zły stan psychiczny

U połowy pacjentów z miastenią występują również depresyjne zaburzenia nastroju, które potęgują towarzyszące miastenii, poczucie zmęczenia.

– Mam częste zaostrzenia, jestem leczona immunoglobulinami. Dwukrotny covid, który przeszłam w pandemii zakończony przełomem miastenicznym, a także choroby współistniejące choroby spowodował, że stałam się uciążliwym pracownikiem. Połączenie leczenia z pracą było w moim przypadku wyjątkowo trudne, bo jestem pedagogiem i terapeutą (zdaniem lekarzy, stres i napięcie związane z wykonywanym przeze mnie zawodem, dodatkowo źle wpływało na mój stan), w efekcie musiałam przestać pracować. Wiele lat kształciłam się, bardzo  lubię swój zawód, ale teraz nie mogę go wykonywać. My, pacjenci chcielibyśmy być potrzebni społeczeństwu, ale czasem jest to zbyt trudne – i to też powoduje duże obciążenie psychiczne – zwraca uwagę Sylwia Łukomska ze Stowarzyszenia „Miastenia Gravis FACE to FACE”.

Trzeba też dodać, że jeśli w rodzinie jedna osoba choruje na chorobę nerwowo-mięśniową, dotyka to całą rodzinę, Wiele zależy od sposobów leczenia, ale nikt nie jest przygotowany na tak ciężki temat.

– Kiedy dowiadujesz się o chorobie tuż po studiach, zaczynając dorosłe życie, diagnoza jest dramatem nie tylko dla samych chorych, ale też ich rodziców czy partnerów. By uspokoić pacjenta po diagnozie lub komplikacjach związanych z przebiegiem choroby, przydałoby się wsparcie. Wiele osób na własną rękę poszukuje informacji, jak pomóc osobie chorej, ale nie ma edukacji dla rodzin, w dodatku za wszystko musimy płacić sami. To rodzi frustrację – zwraca uwagę Katarzyna Kozłowska z Polskiego Towarzystwa Chorób Nerwowo-Mięśniowych, która opiekuje się chorą córką.

Ograniczenia związane z niemożnością wykonywania pracy powodują tak duże obciążenie, że chorzy często popadają w depresję, co pogłębia chorobę, powoduje absencję w pracy, a w konsekwencji stres i pogorszenie stanu chorego oraz… dodatkowe koszty.

– Jako Stowarzyszenie dostrzegamy, jak bardzo duże są to problemy – chorzy nie radzą sobie z nieprzewidywalnością choroby i skutkami ubocznymi leków. Są spychani na margines społeczny, zamykają się w swoich domach i swoich światach. Niekiedy przez całe lata nie czują się akceptowani, więc często nie przyznają się do swojej choroby, muszą korzystać z psychoterapii, która być może nie byłaby konieczna, gdyby mieli szeroki dostęp do innowacyjnego leczenia – podkreśla Marlena Pasternak ze Stowarzyszenia Chorych na Miastenię „Gioconda”.

Choroba na całe życie

Miastenia może mieć bardzo zróżnicowany i nieprzewidywalny przebieg, lecz nie ma markera biologicznego, który pozwoliłby określić, jak pacjent będzie chorował. Leczenie zaczyna się od leków objawowych, ok. 1/3 chorych wymaga leczenia immunosupresyjnego, zaś kolejna część pacjentów ma wskazania do chirurgicznego usunięcia grasicy.

– Terapię dostosowujemy na tu i teraz, nie mogę rozpisać jej na lata, szczególnie w początkowych latach, bo choroba jest nieprzewidywalna. Postawą opieki jest informowanie chorego o tzw. czerwonych flagach, czyli objawach, przy których trzeba reagować natychmiast. Mamy leki, ale wiele z nich ma niestety długą listę działań niepożądanych – mówi prof. Kostera-Pruszczyk.

Miastenia często zaczyna się dramatycznie: od przełomu miastenicznego, ale w wielu przypadkach potem jest już lepiej. Jednak nie u wszystkich. I niestety nie zawsze możliwe jest życie bez działań niepożądanych, szczególnie uciążliwa jest osteoporoza posterydowa i chroniczny ból.

– To błędne koło, bo miastenia powoduje ból, więc rezygnujemy z wielu zajęć, mało się ruszamy, co nasila z kolei bóle kręgosłupa. Potrzebujemy rehabilitacji, ale darmowy dostęp do niej jest ograniczony. Jednorazowa wizyta u osteopaty nie wystarczy, a poza tym musi to być doświadczona osoba, która będzie wiedziała, jak zająć się takim chorym. Ja jestem w domowym leczeniu wentylacyjnym, dwa razy w tygodniu mam opiekę fizjoterapeutki, która uczy mnie oddychać i robi masaże kręgosłupa – bez tego nie byłabym w stanie funkcjonować. Nie każdy może sobie na to pozwolić – mówi Anna Wolska ze Stowarzyszenia „Kameleon”.

Warto też dodać, że o ile kortykosteroidy są refundowane, to już leczenie skutków tej terapii, o których wspomina pani Anna – nie.

– Po sterydoterapii bardzo wysusza nam się skóra, konieczne jest stosowanie dermokosmetyków. Policzyłam, że w ubiegłym roku na wszystkie preparaty i leki wydałam 20 tys. zł – mówi pacjentka.

– Dlatego tak bardzo czekamy na nowe, skuteczniejsze leczenie i uwolnienie pacjentów od niepożądanych efektów – dodaje prof. Kostera-Pruszczyk.

Specjalistka zwraca też uwagę, że bliscy jej pacjentów również chorują, a często są jedynymi osobami, na które miastenicy dotąd mogli liczyć.

– Nieraz słyszałam: proszę o więcej leków, bo mam ciężko chorego męża i już nie daję rady. To podwójny dramat – opowiada.

Świat Lekarza
Świat Lekarza
Świat Lekarza to opiniotwórcze pismo, portal i platforma medialna, skierowana do lekarzy, poruszająca tematykę systemu ochrony zdrowia oraz poszczególnych dziedzin medycyny, m.in. kardiologii, onkologii, pulmonologii, urologii, diabetologii, okulistyki, chorób rzadkich.

Więcej od autora

Adrenalina w każdej szkole? Eksperci i parlamentarzyści o bezpieczeństwie dzieci z anafilaksją

Anafilaksja może pojawić się nagle i po raz pierwszy także u dziecka, u którego wcześniej nie rozpoznano alergii. Tymczasem w wielu szkołach nadal nie...

Indywidualizacja leczenia otyłości

Dwie osoby z podobnym wskaźnikiem masy ciała (tzw. BMI) mogą zmagać się z zupełnie innymi objawami, chorobami współistniejącymi czy trudnościami emocjonalnymi. Dlatego leczenie otyłości...

Adrenalina bez igły. W Polsce dostępna jest już donosowa forma leku

Osoby zagrożone anafilaksją mają w Polsce nową możliwość zastosowania adrenaliny w sytuacji ciężkiej reakcji alergicznej. Dostępna na receptę donosowa postać leku pozwala podać adrenalinę...

„Całe szczęście to kryzys” – nowa książka Ewy Podsiadły-Natorskiej

Czy kryzys może stać się początkiem czegoś dobrego? O trudnych momentach, które wcześniej czy później dotykają każdego z nas, rozmawiają terapeuci Robert Kowalczyk i...

Dieta planetarna w polskich szkołach. Co zmieniają nowe zasady żywienia dzieci?

Kuchnie w polskich szkołach musiały od września otworzyć się na dietę roślinną. Wprowadzona zarządzeniem szefowej resortu zdrowia zmiana, tzw. dieta planetarna, wpisuje się w...

Ciągłość leczenia biologicznego nie może zależeć od płynności finansowej szpitala

W ochronie zdrowia coraz częściej rozmawiamy o liczbach, których skala może przytłaczać: deficycie finansowym Narodowego Funduszu Zdrowia, nierozliczonych nadwykonaniach, rosnącym zadłużeniu szpitali, kosztach wynagrodzeń,...

Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata medycyny?

ŚWIAT LEKARZA i ŚWIAT LEKARZA 3D w Twojej skrzynce mailowej: