Zapraszamy na Galę Nagrody Zaufania
Złoty OTIS z Diamentami 2026
5 listopada 2026 r., Warszawa

Prof. dr hab. n. med. Dariusz M. Kowalski: Terapia adjuwantowa ? przełom w leczeniu radykalnym

Podziel się treścią:

W przypadku zastosowania ozymertynibu po lecze­niu radykalnym mówimy o zwiększeniu szansy na wyle­czenie. My ? onkolodzy, pneumo­nolodzy, Polska Grupa Raka Płuca ? mamy nadzieję, że lek znajdzie się na kolejnej liście leków refundowanych, modyfikującej program lekowy leczenia raka płuca. Był­by to kolejny element leczenia radykalnego ? mówi prof. dr hab. n. med. Dariusz M. Kowalski, kierownik Oddziału Zachowawczego Kliniki Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej Narodowego Instytutu Onkologii ? PIB w Warszawie, prezes Polskiej Grupy Raka Płuca.

Tylko u niewielkiej grupy chorych na niedrobnokomórkowego raka płuca (NDRP) można wykonać radykalną operację chirurgiczną. Taka operacja nie jest jednak równoznaczna z wyleczeniem raka płuca?

Na całym świecie odsetek chorych kwalifikowanych do operacyjnego leczenia radykalnego nie jest wysoki: nie przekracza 20 proc.; w Polsce to maksymalnie 15 proc. W niskich stopniach zaawansowania raka płuca ? pierw­szym, drugim oraz trzecim ? leczenie chirurgiczne jest leczeniem z wyboru, stosuje się je, jeśli pacjent nie ma do niego przeciwwskazań. Po wykonaniu zabiegu, z uzy­skanego materiału określany jest stopień zaawansowa­nia nowotworu; bierze się pod uwagę wielkość guza, liczbę zajętych węzłów chłonnych, status naciekania opłucnej, naczyń chłonnych, naczyń krwionośnych.

W zależności od tego kwalifikujemy chorego do tzw. leczenia uzupełniającego. Jest ono podawane po to, by zwiększyć szansę wyleczenia. Niestety, w przypadku NDRP, nawet będącego w niskim stopniu zaawansowa­nia, i wykonania radykalnej operacji, prawdopodobień­stwo wznowy jest dość wysokie. Szacuje się, że w przy pierwszym stopniu zaawansowania (jeśli nie podajemy leczenia uzupełniającego), ryzyko nawrotu wynosi ok. 10-15 proc. W przypadku nowotworu w drugim stopniu zaawansowania ryzyko wzrasta do 20-30 proc., a w trze­cim stopniu nawet do 60-70 proc. Dlatego powinien być zastosowany każdy element dodatkowego leczenia, któ­ry będzie zwiększał szansę wyleczenia.

Do tej pory standardową metodą u chorych zopero­wanych radykalnie była chemioterapia uzupełniająca, która w ciągu 5 lat zwiększała o ok. 5 proc. szansę na wy­leczenie.

5 proc. to jednak stosunkowo niewiele. Jest już zarejestrowana pierwsza w Europie terapia adjuwantowa dla chorych z NDRP po radykalnej operacji chirurgicznej. Którzy pacjenci powinni być poddani takiemu leczeniu i jak to zmieniłoby ich szanse na wyleczenie?

To leczenie jest przełomem. Z terapii mogliby skorzystać chorzy po radykalnej operacji, ma­jący raka gruczołowego (to ok. 60 proc. ope­rowanych) oraz mutację aktywującą w genie EGFR. Takich chorych jest maksymalnie ok. 15 proc.

Przełomowe okazały się wyniki badania ADAURA, przedstawione w 2020 roku podczas kongre­su ASCO; do dziś były one wielokrotnie aktualizowane. W badaniu brali udział chorzy z NDRP mający mutację w genie EGFR, w stopniu zaawansowanym od 1B do 3A, po radykalnej operacji. Byli przydzielani losowo do lecze­nia uzupełniającego ozymertynibem ? inhibitorem kina­zy tyrozynowej trzeciej generacji, hamującym domenę wewnątrzkomórkową receptora EGFR. To bardzo nowo­czesny lek, który był podawany przez trzy lata (w ramie­niu kontrolnym chorzy pacjenci otrzymywali placebo). Badanie ADAURA już dwa lata temu zrobiło niesamowitą furorę, gdyż wykazało ogromną redukcję ryzyka nawro­tu; średnio sięgnęło ono prawie 80 proc., a było jeszcze wyższe u pacjentów z wyższymi stopniami zaawanso­wania: drugim i trzecim ? tam ryzyko wznowy choroby zmniejszyło się aż o prawie 90 proc.!

Czy chorych z tym podtypem nowotworu coś wyróżnia?

W populacji kaukaskiej odsetek występowania tej muta­cji sięga ok. 15 proc. To specyficzna populacja, mutację w genie EGFR zwykle mają chorzy, którzy nie palili papie­rosów lub palili mało i krótko; częściej zdarza się ta mu­tacja u kobiet; raczej u młodszych chorych.

Ta grupa pacjentów charakteryzuje się też tym, że jest u nich większe ryzyko pojawienia się przerzutów w ośrodkowym układzie nerwowym ? choć nie tak duże, jak mających rearanżację w genie ALK czy ROS-1. Poja­wienie się i rozwój przerzutów w ośrodkowym układzie nerwowym w stadium choroby rozsianej dramatycznie pogarsza rokowanie chorych. Badanie ADAURA wykaza­ło, że zastosowanie leczenia uzupełniającego z ozymer­tynibem również znamiennie redukuje ryzyko rozwoju przerzutów do ośrodkowego układu nerwowego.

Ozymertynib jest już w Polsce refundowany, ale nie w tym wskazaniu?

Ozymertynib jest refundowany w Polsce na razie tyl­ko w leczeniu paliatywnym, czyli w stadium rozsiewu ? w pierwszej linii leczenia u pacjentów z mutacją akty­wującą w genie EGFR albo u chorych, którzy otrzymali inhibitor kinazy tyrozynowej pierwszej lub drugiej gene­racji (gefitynib, erlotynib, afatynib, dakomitynib), jednak doszło do progresji choroby, której mechanizmem było pojawienie się mutacji T790M w genie kodującym EGFR. Mówimy tu jednak o leczeniu paliatywnym, kiedy stara­my się wydłużyć życie chorych, poprawić jego jakość.

W przypadku zastosowania ozymertynibu po lecze­niu radykalnym mówimy o zwiększeniu szansy na wyle­czenie. Lek w tym wskazaniu jest zarejestrowany w USA i Europie, rekomendowany przez towarzystwa naukowe, w tym NCCN, ASCO i ESMO. My ? onkolodzy, pneumo­nolodzy, Polska Grupa Raka Płuca ? mamy nadzieję, że lek znajdzie się na kolejnej liście leków refundowanych, modyfikującej program lekowy leczenia raka płuca. Był­by to kolejny element leczenia radykalnego ? podobnie jak durwalumab w leczeniu konsolidującym po radykal­nej jednoczasowej radiochemioterapii. To będzie kolej­ne wskazanie do leczenia radykalnego, bardzo znamien­nie zwiększającego szansę na wyleczenie tych chorych.

Konieczna będzie też zmiana ścieżki diagnostycznej pacjentów, to znaczy oznaczanie mutacji w genie EGFR po wykonaniu operacji chirurgicznej w leczeniu radykalnym?

Do tej pory badania identyfikujące określone zaburze­nia molekularne były wykonywane u chorych kwalifiko­wanych do leczenia paliatywnego.

Obecnie mamy pierwsze wskazanie do leczenia uzu­pełniającego w leczeniu radykalnym. Oprócz badań histopatologicznych, immunohistochemicznych, które umożliwiają rozpoznanie podtypu raka niedrobnoko­mórkowego, będziemy musieli ? w materiale poope­racyjnym, którego jest zdecydowanie więcej niż po bronchoskopii ? wykonywać badania molekularne, a co najmniej oznaczać status genu EGFR. Oczywiście jeste­śmy do tego przygotowani.

Rozmawiała: Katarzyna Pinkosz

Więcej od autora

Nowa era aptek – zdrowie i wiedza w jednym miejscu

W miarę jak społeczeństwo staje się coraz bardziej świadome, apteki zaczynają redefiniować swoją rolę w systemie opieki zdrowotnej. Stają się placówkami ochrony zdrowia kompleksowo...

Ostatnie dni na zgłoszenie do III. edycji konkursu o Grant Onkologiczny Servier – CARE

  Onkologiczny grant naukowo-badawczy ponownie do zdobycia. W połowie czerwca ruszyła trzecia edycja konkursu organizowanego przez Polskie Towarzystwo Onkologiczne, w którym nagrodą jest „Grant Onkologiczny...

Prof. Iwona Hus: Przeciwciała bispecyficzne to kolejny przełom po CAR-T w leczeniu DLBCL

W przypadku przeciwciał bispecyficznych mamy od razu gotowy lek, który aktywuje limfocyty T w organizmie pacjenta – mówi prof. dr hab. n. med. Iwona...

Konieczne są zmiany systemowe

Coraz więcej osób zachorowuje na nowotwory hematologiczne. Coraz skuteczniejsze terapie powodują, że pacjenci żyją coraz dłużej, często jednak muszą przyjmować leki. Sukces medycyny powoduje,...

Prof. Dominik Dytfeld: Wciąż są terapie „za szybą” dla naszych pacjentów

W ostatnich latach możliwości leczenia szpiczaka w Polsce bardzo się poprawiły, wciąż jednak brakuje nam kilku ważnych terapii. Tymczasem w międzynarodowych zaleceniach pojawiają się...

Prof. Krzysztof Giannopoulos: Jestem daleki od patrzenia przez różowe okulary

Hematologia w Polsce bardzo szybko rozwija się w ostatnich latach, mamy jednak wciąż dużo do nadrobienia, gdyż kraje zachodnie nie stały w miejscu –...

Servier Polska z wyróżnieniem Great Place To Work-Certified. Gratulujemy!

Firma Servier Polska otrzymała certyfikat Great Place to Work®, przystępując po raz pierwszy do badania – ankiety Trust Index™. To jedyne oficjalne wyróżnienie przyznawane...

Dr hab. n. med. Jakub Żołnierek: Groźny i agresywny: jest jednak rewolucja w leczeniu

– Rak urotelialny to jeden z groźniejszych i stosunkowo częstych nowotworów. Komórki raka urotelium, a w szczególności raka pęcherza moczowego, cechuje bardzo wysoka kumulacja...

Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata medycyny?

ŚWIAT LEKARZA i ŚWIAT LEKARZA 3D w Twojej skrzynce mailowej: