Partner
Partner
Więcej
    Partner
    Partner

    Wyższy standard opieki zdrowotnej?

    TAK! PROPORCJONALNIE DO WYSOKOŚCI SKŁADKI ZDROWOTNEJ. WIELU LEKARZY MA TEN PRZYWILEJ.

    Prof. Marcin Czech, SPECJALISTA W ZAKRESIE EPIDEMIOLOGII
    ORAZ W DZIEDZINIE ZDROWIA PUBLICZNEGO, TWÓRCA DOKUMENTU POLITYKA LEKOWA PAŃSTWA, WICEMINISTER ZDROWIA W LATACH 2017-19

    Praca na etacie to najbardziej rozpowszechniony standard. Nieco mniej niż 8 godzin dziennie w rozliczeniu miesięcznym. Urlop zależny od wieku. Od pensji uiszczamy, w uproszczeniu, składki: emerytalną, zdrowotną oraz podatek dochodowy. Reszta do naszej dyspozycji, czyli wartość netto. Działalność gospodarcza? Podobnie, stawki podatku nieco inne, ulgi, czasowe zwolnienia z ZUS-u.

    A co się dzieje, gdy łączymy pracę na etacie z pracą na własny rachunek lub mamy więcej niż jeden etat i/lub prowadzimy działalność gospodarczą? Wbrew pozorom jest to bardzo rozpowszechniona praktyka, częsta m.in. wśród lekarzy, nauczycieli, aktorów i innych grup zawodowych. Z podatkiem jest dość prosto, mamy odpowiednie progi dla różnych rodzajów aktywności zawodowej. Na ZUS płacimy w jednym miejscu, zresztą do pewnej maksymalnej kwoty. Jeśli pracujemy na etacie, w ramach działalności gospodarczej nie odprowadzamy składek. Ma to uzasadnienie, bo przy odpowiednim poziomie zarobków w ten sposób limitowana jest wysokość maksymalnej emerytury.

    A jak to wygląda w przypadku składki zdrowotnej? I tu dochodzimy do sedna sprawy. Ta danina płacona jest wszędzie! Użyjmy przykładu z naszego podwórka, choć zawodów, w których ludzie pracują w takim trybie, jest wiele. Zakładając, że dr Janusz Naciągany pracuje w przychodni na etacie, bierze dyżury w szpitalu w ramach swojej działalności gospodarczej oraz działa jako wykładowca akademicki (tu obowiązuje pensum dydaktyczne), płaci on trzy składki na NFZ!

    Wychodząc ze słusznego założenia, że wysokość (tu krotność) płaconych środków przekłada się na standard opieki, nasz ciężko pracujący kolega powinien mieć trzy razy wyższy standard opieki! Jest to tym bardziej logiczne, że hipotetycznie przeznaczając trzy składki na kupowanie usług zdrowotnych bezpośrednio na rynku, byłby w stanie wyleczyć trzy zęby zamiast jednego, zapłacić za trzy badania USG zamiast jednego i pójść na trzy prywatne wizyty do specjalisty zamiast jednej.

    W związku z tym rekomenduję doktorowi Naciąganemu i wszystkim obywatelom, którzy pracują ciężej niż inni (w tym wielu lekarzom) zażądania np. w przypadku hospitalizacji (której oczywiście nie życzę) trzyosobowej sali do wyłącznej dyspozycji, dodatkowych dwóch konsultacji w uzupełnieniu tej najistotniejszej, trzech obiadów i, co najważniejsze, potrójnej obsady pielęgniarskiej!

    Więcej od autora

    Podobne artykuły

    ŚWIAT LEKARZA 3Dspot_img

    Najnowsze artykuły

    Konkurs na rzecz poprawy jakości zdrowia kobiet

    Do 15 grudnia można nadsyłać projekty, których celem jest poprawa zdrowia i jakości życia kobiet. Konkurs organizuje firma Gedeon Richter we współpracy z Instytutem...

    Prof. Wierzba, dyrektor szpitala MSWiA: To nie miał być i nie będzie szpital dla VIP-ow

    To nigdy nie będzie szpital dla VIP-ów, przekształcenie CSK MSWiA w Państwowy Instytut Medyczny to szansa dla pacjentów i personelu.

    Gdy rock sięga granic muzyki, a onkologia granic medycyny, czyli XVI konferencja Polskiej Grupy Raka Płuca

    To największa naukowa konferencja onkologiczna w Polsce: onkolodzy kliniczni, pulmonolodzy, patomorfolodzy, radioterapeuci, diagności molekularni i laboratoryjni, radiolodzy podczas XVI Konferencji Polskiej Grupy Raka Płuca...

    Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata medycyny?

    Zaprenumeruj bezpłatnie ŚWIAT LEKARZA 3D