Zapraszamy na Galę Nagrody Zaufania
Złoty OTIS z Diamentami 2026

Prof. Krzysztof J. Filipiak: Umiera się na niewydolność serca, a nie na ?podwyższony cukier?

Podziel się treścią:

Śmiertelne powikłania cukrzycy to zawał, udar i niewydolność serca. Leczenie cukrzycy musi zatem być nakierowane na prewencję tych powikłań ? mówi prof. dr hab. med. Krzysztof J. Filipiak, kardiolog, internista, hipertensjolog i farmakolog kliniczny z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, prezes Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego.

Panie Profesorze, czy diabetolog powinien zawsze myśleć o powikłaniach kardiologicznych cukrzycy? Czy pacjent chory na cukrzycę typu 2 powinien zawsze być także pod opieką kardiologa?

Tak, diabetolog powinien zawsze myśleć o powikłaniach kardiologicznych, ponieważ osoba z cukrzycą najczęściej umiera z przyczyn sercowo-naczyniowych: zawału serca, udaru mózgu lub niewydolności serca. Nie umiera się dzisiaj ?na nerki?, ?na oczy?, z powodu stopy cukrzycowej czy polineuropatii. Trzeba raz jeszcze podkreślić, że śmiertelne powikłania cukrzycy to zawał, udar i niewydolność serca. Leczenie cukrzycy musi zatem być nakierowane na prewencję tych powikłań. Nie oznacza to jednak, że każdy pacjent z cukrzycą typu 2 powinien być pod opieką kardiologa. Wystarczy dobra opieka lekarza rodzinnego albo internisty; a internistą jest zazwyczaj zarówno kardiolog, jak i diabetolog. Kardiolog powinien się włączać w tę opiekę jedynie na etapie diagnostyki zespołu wieńcowego, podejmowania decyzji o rewaskularyzacji, leczenia pacjentów z cukrzycą i zaawansowaną niewydolnością serca, wymagającą kwalifikacji do wszczepienia urządzeń elektroterapii.

Cukrzyca typu 2 często współistnieje z nadciśnieniem i hipercholesterolemią. Jak często u chorych na cukrzycę rozwijają się powikłania sercowo-naczyniowe?

Mogę odpowiedzieć na to pytanie, cytując wielkie kohortowe badanie szwedzkie opublikowane rok temu. W porównaniu z osobami zdrowymi, w przypadku chorych na cukrzycę ryzyko zawału serca rośnie o 65 proc., rozpoznania niewydolności serca o 69 proc., stenozy aortalnej o 34 proc., a udaru mózgu o 68 proc. W populacji polskiej nadciśnienie tętnicze ma blisko 10 milionów osób, zaś hipercholesterolemię 18 milionów, czyli te schorzenia występują odpowiednio u 26 proc. i 47 proc. populacji ogólnej. Można szacować, że w grupie osób z cukrzycą częstość tych zaburzeń jest półtora-dwukrotnie wyższa. Skuteczne leczenie nadciśnienia tętniczego zapobiega udarowi mózgu, a w dalszej kolejności także zawałowi serca i niewydolności serca. Skuteczne leczenie hipercholesterolemii zapobiega przede wszystkim miażdżycy (zawałowi serca), prawdopodobnie również stenozie aortalnej.

Czy stosowane leki przeciwcukrzycowe mają wpływ na pojawienie się powikłań sercowo-naczyniowych?

Przez wiele lat sądzono, że leczenie przeciwcukrzycowe zapewniające dobrą kontrolę glikemii jest kluczowym elementem zmniejszającym ryzyko powikłań sercowo -naczyniowych. Do tego elementu ?wyrównanej cukrzycy? nadal część diabetologów przywiązuje zbyt dużą wagę. Ich starania o zapewnienie normoglikemii (prawidłowej kontroli cukru, opisywanej np. procentowanym odsetkiem hemoglobiny glikowanej) czasem są oceniane przez nas, kardiologów, jako zbytnie koncentrowanie się na tym jednym elemencie, a więc ?glukocentryzm?. Jeżeli popatrzymy na wyniki dużych badań prospektywnych, kohort epidemiologicznych, widzimy, że oprócz normoglikemii kluczowym elementem wyrównania cukrzycy jest normolipemia (prawidłowe docelowe wartości LDL-cholesterolu i non-HDL-cholesterolu), normotonia (prawidłowe ciśnienie tętnicze), normokardia (prawidłowa spoczynkowa częstość akcji serca), normotromboza (likwidacja stanów prokrzepliwych i ograniczenie skłonności do patologicznej agregacji płytek), a także niepalenie papierosów. Niektórzy postulują także normoinflamię (prawidłowe stężenie parametrów zapalnych, eliminacja ognisk zapalnych). Jak wspomniałem, w praktyce klinicznej wiemy, że osiąganie normotonii jest ważniejsze w prewencji udaru mózgu u pacjentów z cukrzycą, a normolipemii w prewencji zawału serca.

W prewencji niewydolności serca mamy obecnie dowody na korzyści z przyjmowania flozyn ? doustnych inhibitorów SGLT2. I dlatego w nowych wytycznych Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego i Europejskiego Towarzystwa Diabetologicznego to właśnie flozyny są lekami pierwszego rzutu u pacjentów z cukrzycą i podwyższonym ryzykiem sercowo-naczyniowym, a nie drugiego czy trzeciego, jak chcą tego zupełnie niezrozumiałe dla mnie polskie reguły refundacyjne inhibitorów.

Jak wielu pacjentów z niewydolnością serca ma też cukrzycę?

Zależy o jaką niewydolność serca Pani pyta ? rozkurczową, skurczową, z uszkodzeniem lewej komory, bez upośledzonej frakcji wyrzucania lewej komory. Ogólnie w polskiej populacji chorych z niewydolnością serca, cukrzycę ma 25-30 proc. osób. Jednak w badaniu DAPA-HF z zastosowaniem dapagliflozyny w niewydolności serca, aż 40 proc. pacjentów miało cukrzycę definiowaną jako chorobę już rozpoznaną wcześniej lub wynik hemoglobiny glikowanej ? 6,5 proc. przy włączeniu do badania, chociaż trudno odpowiedzieć, na ile pozostałe kryteria włączenia wyselekcjonowały tę grupę.

Czy można cukrzycę leczyć tak, by zapobiec pojawieniu się niewydolności serca? I jak leczyć chorych na cukrzycę, którzy już mają niewydolność serca, by zapobiec zaostrzeniu NS?

Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne już w 2016 roku ? na długo przed zaleceniami diabetologicznymi ? wprowadziło do wytycznych leczenia stosowanie empagliflozyny w celu przedłużenia życia i redukcji powikłań sercowo-naczyniowych u pacjentów z cukrzycą typu 2. Zalecenie to znalazło się zarówno w wytycznych prewencji sercowo-naczyniowej, jak i w wytycznych leczenia niewydolności serca. Wytyczne te 4 lata temu stwierdziły: ?empagliflozynę należy rozważyć u pacjenta z cukrzycą typu 2. w celu prewencji lub opóźnienia  rozwoju  niewydolności serca i przedłużenia życia?. Taki zapis naszych wytycznych kardiologicznych  był  przełomowy.  Zauważmy, że nie odnosiliśmy się w ogóle do tego, jak leczona jest cukrzyca, jaka jest kontrola pod względem  hemoglobiny  glikowanej. To wszystko ma małe znaczenie w kontekście podawania leku jako przedłużającego życie i zmniejszającego ryzyko rozwoju niewydolności serca. A jeszcze raz przypomnę ? umiera się na niewydolność serca, a nie na ?podwyższony cukier?.

O badaniu EMPA-REG OUTCOME diabetolodzy mówią, że było przełomem: chorzy na cukrzycę, którzy otrzymywali empagliflozynę, umierali o 38 proc. rzadziej z przyczyn sercowo-naczyniowych, mniejsze było też ryzyko hospitalizacji. Czy kardiolodzy potwierdzają tę opinię o przełomie?

Tak, dlatego od 4 lat mamy zapisane stosowanie empagliflozyny w wytycznych postępowania prewencyjnego i w niewydolności serca. Przypomnijmy jednocześnie, że kardiolodzy w Europie nie tworzą narodowych wytycznych ? polskich, czeskich czy czarnogórskich. Wszyscy tłumaczymy z języka angielskiego na języki narodowe wytyczne Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego i jesteśmy zobowiązani ich przestrzegać. Jestem Europejczykiem i europejskim kardiologiem.

Czy flozyny chronią przed powikłaniami sercowo-naczyniowymi także tych chorych na niewydolność serca, którzy nie chorują na cukrzycę?

Wyniki badań ze wszystkimi dostępnymi w Polsce flozynami ? empagliflozyną, dapagliflozyną, kanagliflozyną ? są zgodne i potwierdzają korzyści sercowo-naczyniowe  osiągane  przy  stosowaniu  tych  leków  w  cukrzycy. O badaniu EMPA-REG OUTCOME mówimy bardzo dużo,  bo  było  pierwsze  i  wykazało  też redukcję śmiertelności całkowitej, a więc wydłużenie życia w populacji osób z cukrzycą typu 2. Na dobrą sprawę podobnego badania ? prospektywnego, kontrolowanego  grupą  placebo,  prowadzonego  metodą podwójnie zaślepionej próby, które by wykazało, że jakiś lek doustny przedłuża życie w cukrzycy typu 2 ? nie miał dotąd żaden środek farmakologiczny, nawet lubiana przez nas, bo również korzystnie działająca sercowo-naczyniowo metformina. Badanie DAPA-HF z dapagliflozyną udowodniło, że korzyści sercowo-naczyniowe odnoszą z flozyn wszyscy pacjenci z niewydolnością serca ? bez względu na to, czy mają cukrzycę, czy nie.

Podobnie, korzyści sercowo-naczyniowe odnotowano z podawania empagliflozyny w grupie pacjentów z niewydolnością serca w badaniu EMPEROR-Reduced, którego wyniki ogłoszono pod koniec sierpnia 2020 roku  na  wirtualnym  kongresie  Europejskiego  Towarzystwa Kardiologicznego. Empagliflozyna w badaniu EMPEROR-Reduced zmniejszała ryzyko hospitalizacji z powodu zaostrzenia niewydolności serca o 30%, a o 25% zmniejszał się punkt złożony ? zmniejszenia hospitalizacji lub zgony sercowo-naczyniowe. Lek niezwykle korzystnie działał też na nerki, a to nefroprotekcyjne działanie flozyn potwierdziło też kolejne ogłoszone na tym samym kongresie dane z badanie z dapagliflozyną (DAPA-CKD).

Flozyny prędzej czy później staną się więc istotnym lekiem kardiologicznym dla pacjentów z niewydolnością serca. Będą też ważnym lekiem nefrologicznym, jak kiedyś inhibitory konwertazy angiotensyny. Kolejne badania są w toku ? polecałbym ich śledzenie, w tym również oryginalnego polskiego badania EMPATHY, w którym empagliflozynę i dapagliflozynę będzie się oceniać przy zaostrzeniu niewydolności serca. Badaniem, które uzyskało finansowanie w ramach konkursu Agencji Badań Medycznych, kierują prof. Marek Postuła z Warszawy i prof. Jolanta Siller-Matula z Wiednia. Jest mi niezwykle miło pracować z nimi w Steering Committe tego projektu. Wiele pozytywnych zaskoczeń czeka nas jeszcze w zakresie flozyn w przyszłości. Jestem przekonany, że tak jak nie jestem w stanie wyobrazić sobie współczesnej kardiologii bez statyn, tak nie będę mógł za kilka lat wyobrazić sobie leczenia cukrzycy i niewydolności serca bez flozyn.

Rozmawiała Katarzyna Pinkosz

 

Więcej od autora

Nowa era aptek – zdrowie i wiedza w jednym miejscu

W miarę jak społeczeństwo staje się coraz bardziej świadome, apteki zaczynają redefiniować swoją rolę w systemie opieki zdrowotnej. Stają się placówkami ochrony zdrowia kompleksowo...

Ostatnie dni na zgłoszenie do III. edycji konkursu o Grant Onkologiczny Servier – CARE

  Onkologiczny grant naukowo-badawczy ponownie do zdobycia. W połowie czerwca ruszyła trzecia edycja konkursu organizowanego przez Polskie Towarzystwo Onkologiczne, w którym nagrodą jest „Grant Onkologiczny...

Prof. Iwona Hus: Przeciwciała bispecyficzne to kolejny przełom po CAR-T w leczeniu DLBCL

W przypadku przeciwciał bispecyficznych mamy od razu gotowy lek, który aktywuje limfocyty T w organizmie pacjenta – mówi prof. dr hab. n. med. Iwona...

Konieczne są zmiany systemowe

Coraz więcej osób zachorowuje na nowotwory hematologiczne. Coraz skuteczniejsze terapie powodują, że pacjenci żyją coraz dłużej, często jednak muszą przyjmować leki. Sukces medycyny powoduje,...

Prof. Dominik Dytfeld: Wciąż są terapie „za szybą” dla naszych pacjentów

W ostatnich latach możliwości leczenia szpiczaka w Polsce bardzo się poprawiły, wciąż jednak brakuje nam kilku ważnych terapii. Tymczasem w międzynarodowych zaleceniach pojawiają się...

Prof. Krzysztof Giannopoulos: Jestem daleki od patrzenia przez różowe okulary

Hematologia w Polsce bardzo szybko rozwija się w ostatnich latach, mamy jednak wciąż dużo do nadrobienia, gdyż kraje zachodnie nie stały w miejscu –...

Servier Polska z wyróżnieniem Great Place To Work-Certified. Gratulujemy!

Firma Servier Polska otrzymała certyfikat Great Place to Work®, przystępując po raz pierwszy do badania – ankiety Trust Index™. To jedyne oficjalne wyróżnienie przyznawane...

Dr hab. n. med. Jakub Żołnierek: Groźny i agresywny: jest jednak rewolucja w leczeniu

– Rak urotelialny to jeden z groźniejszych i stosunkowo częstych nowotworów. Komórki raka urotelium, a w szczególności raka pęcherza moczowego, cechuje bardzo wysoka kumulacja...

Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata medycyny?

ŚWIAT LEKARZA i ŚWIAT LEKARZA 3D w Twojej skrzynce mailowej: