Plusy reformy
Marek Balicki podkreśla, że istotne oprócz upowszechnienia opieki środowiskowej, jest zdjęcie odium stygmatyzacji z osób w kryzysie psychicznym.
– Na pewno reforma psychiatrii dała dobry początek zmianom. Np. dobrym pomysłem jest finansowanie nie za procedury, bo wtedy ginie pacjent i jego potrzeby, ale całościowe, za działania dla lokalnej społeczności. W opiece długoterminowej, a taką często jest opieka psychiatryczna, nie można płacić za punkty, ale trzeba płacić za pomoc konkretnej osobie – mówi były minister zdrowia.
Kolejny plus reformy psychiatrii dostrzega Balicki w postaci centrów zdrowia psychicznego. To one pokonały barierę wejścia pacjenta do systemu opieki psychiatrycznej. W starym modelu pacjent w kryzysie musiał zgłosić się do szpitala, ale stawiał się tam, jak już sobie nie radził albo szedł do poradni zarejestrować się na wizytę i okazywało się, że będzie ją miał za pół roku. Tymczasem kryzys dzieje się teraz. W centrach do Punktów Zgłoszeniowo- Koordynacyjnych może zgłosić się każdy. Ponadto, zauważa Balicki, jak istotna jest odpowiedź na pytanie, jak zorganizować pomoc dla danej dzielnicy. Bo celem tej reformy jest zapewnianie dostępnej pomocy osobie w kryzysie w środowisku zamieszkania, w oparciu o zasoby lokalnej społeczności. Na pewno w 2018 r., gdy wystartowała reforma, nastąpiło pewne przełamanie.
Prof. Barbara Remberk podkreśla zaś, że nastąpiła zmiana myślenia dzięki mówieniu, że zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży jest ważne, że warto je wspierać, że udzielenie dziecku pomocy ma sens. Że trzeba wspierać prawidłowy jego rozwój, by miało szansę na szczęśliwe życie. W psychiatrii dziecięcej i młodzieżowej też dobry jest kierunek koncentrowania się na pomocy środowiskowej, powstały poradnie psychologiczne dla dzieci i młodzieży, gdzie można trafić bez skierowania. Co prawda pierwsza wizyta odbywa się szybko, lecz kolejne już nie tak szybko. Ważne też, że powstało więcej oddziałów dziennych, bo ich brakowało.
Niedoceniona rola asystenta zdrowienia
Rafał Kłopotowski jest ekspertem przez doświadczenie, sam przeszedł kryzys. Posiada przez to unikalną wiedzę niedostępną nawet na najlepszym kursie.
– Niestety nasza pozycja jest lekceważona. Gdy osiemnastolatkowie wychodzą ze szpitala psychiatrycznego, chcą pomagać ludziom w kryzysie, mogliby trafić do szkół – mówi Kłopotowski.
Dlatego prof. Wciórka uważa, że o asystentach zdrowienia nie możemy wciąż mówić jako o nowym zawodzie, nowej roli. Wiele osób po kryzysie psychicznym nawet bez papierka uzyskanego na kursach, jest urodzonymi asystami zdrowienia. Bezmyślny krytycyzm wobec tego zawodu wynika z niewiedzy. Asystenci zdrowienia wspierają w pracy lekarzy, są dodatkowymi rzecznikami pacjentów.
Rafał Kłopotowski po wielokroć opowiada pacjentom swoją historię „Popatrz na mnie, wyszedłem z kryzysu, prowadzę ciekawe, spełnione życie. Ty też możesz” – powtarza chorym. Zawsze pracuje z lekarzem, który ma pod opieką na oddziale 8–9 pacjentów. Trudno mu z każdym z nich przeprowadzić pogłębiony wywiad. To Rafał rozmawia. Idzie do lekarza i informuje: pacjent słyszy głosy, czy mówił panu o tym. Okazuje się, że nie mówił.
Stworzyć miejsce pamięci
Prof. Wciórka apeluje o stworzenie miejsca pamięci 200-300 tys. osób chorych psychicznie, które eksterminowano w czasie II wojny światowej. Szpitale psychiatryczne są co prawda pełne takich upamiętnień, ale potrzeba specjalnego miejsca.
– Jedyną winą tych ludzi była choroba psychiczna, zamknięcie w szpitalu psychiatrycznym, co umożliwiło szybko i masową eksterminację. O tym trzeba pamiętać. Trzeba powołać specjalny „dzień”, a to wymaga środków i decyzji administracyjnych. Mamy dług wobec tych tysięcy osób. Mówi się, że jednym z motywów rozwoju psychiatrii środowiskowej była właśnie ta eksterminacja chorych w szpitalach psychiatrycznych. Gdyby nie byli tak łatwym celem, skoncentrowani w jednym miejscu, nie ułatwiłoby to tak bardzo dokonania zagłady. W czasie Kongresu Zdrowia Psychicznego będą zbierane podpisy pod prośbą o utworzenie takiego miejsca pamięci – informuje prof. Wciórka.
Beata Igielska, zdrowie.pap.pl
Źródło:
Konferencja prasowa „Stan psychiatrii w Polsce” towarzysząca IV Kongresowi Zdrowia Psychicznego, Warszawa, 28.05.2024 r.
AKTUALIZACJA:
Podczas ostatniej konferencji prasowej minister zdrowia Izabela Leszczyna o inwestycji w psychiatrię powiedziała: – Kryzys zdrowia psychicznego dotyka wielu z nas, coraz częściej dzieci i młodzież, dlatego inwestycja w opiekę nad zdrowiem psychicznym od początku mojego urzędowania jest dla mnie priorytetem. Inwestujemy niespotykane do tej pory, rekordowe środki finansowe na poprawę jakości ochrony zdrowia psychicznego. To aż 4,2 mld zł. Te pieniądze pochodzą ze środków UE (1,2 mld zł), a 3 mld zł to środki budżetowe z Funduszu Medycznego.






