Więcej

    Anna Woźniak-Szymańska: Tyflopedagodzy uczą życia na nowo

    W Polsce żyje ok. 3 mln osób z problemami wzroku, w tym niespełna 2 mln ma orzeczoną dysfunkcję wzroku, z czego większość jest wynikiem różnych schorzeń, a nie stanem od urodzenia i są to osoby w różnym wieku. Dzieci, młodzież, a także dorośli. Są to osoby albo niedowidzące, albo niewidome, ale także ociemniałe, które straciły wzrok po 5. roku życia. Jeszcze do niedawna wiele z nich, nie mogąc sobie poradzić z niepełnosprawnością, było skazane na pomoc najbliższych, zaszywało się w domach. Dziś to się już zmienia, o czym świadczy obecność osób niedowidzących lub niewidomych w różnych dziedzinach życia. Stało się to możliwe w dużej mierze dzięki rehabilitacji wzroku. Na czym polega rehabilitacja wzroku mówi Anna Woźniak-Szymańska, prezes Polskiego Związku Niewidomych.

    Rehabilitacja kojarzy nam się głównie z problemami ortopedycznymi, kardiologicznymi.

    Rehabilitacja wzroku, czyli rehabilitacja osób niedowidzących i tych, które całkowicie straciły wzrok, polega, najogólniej mówiąc, na nauce umiejętności radzenia sobie w różnych sytuacjach codziennego życia, wykonywania czynności technikami bezwzrokowymi, nauce orientacji przestrzennej, obsługi nowoczesnych urządzeń optycznych i elektronicznych, takich jak lupy, telefony, komputery, tablety, a także na nauce pisma punktowego. Tego typu rehabilitacja obejmuje też dobór pomocy optycznych i nieoptycznych, jeśli zachodzi taka potrzeba. Niezbędne w procesie rehabilitacji jest również wsparcie psychologiczne.

    Oczywiście inaczej będzie wyglądała rehabilitacja u tych, którzy nie widzą od urodzenia, a inaczej u osób, które straciły wzrok w wyniku urazów lub chorób, takich jak jaskra, zwyrodnienie plamki żółtej, wskutek zaćmy, cukrzycy, stwardnienia rozsianego, niektórych innych schorzeń neurologicznych bądź onkologicznych.

    Kto zajmuje się taką rehabilitacją, gdzie ona się odbywa? I jak można zostać rehabilitantem osób z dysfunkcją wzroku – to dość specyficzny rodzaj rehabilitacji.

    To głównie tyflopedagodzy, czyli osoby z wyższym wykształceniem, przygotowane do nauki i rehabilitacji dzieci i młodzieży, ale także instruktorzy orientacji przestrzennej, technicy usprawniania widzenia, instruktorzy nauki czynności życia, psycholodzy, okuliści. Jeśli chodzi o tyflopedagogów, to współpracujemy z akademiami pedagogiki specjalnej. Szkolimy, doszkalamy osoby zatrudniane w naszych placówkach lub te, które chcą zdobyć nowe umiejętności. Współpracujemy z podobnymi ośrodkami na świecie, dzięki czemu poznajemy nowe technologie i nowe narzędzia, ułatwiające niedowidzącym i niewidomym funkcjonowanie.

    Rehabilitacja jest prowadzona w naszych placówkach specjalistycznych na terenie całego kraju. Inne metody stosowane są podczas pracy z dziećmi, inne w przypadku dorosłych.

    Od czego zazwyczaj zaczyna się rehabilitacja, niezależnie od tego, czy jest to osoba niedowidząca, czy niewidząca?

    Zaczynamy od przekonania takiej osoby, żeby w ogóle chciała rozpocząć proces rehabilitacji, bo to dla wielu z nich wcale nie jest oczywiste. Niektórzy uważają, że utrata wzroku to koniec świata, że poruszanie się z laską to wstyd i lepiej siedzieć w domu. Przekonujemy, że po utracie wzroku można dalej dobrze funkcjonować, pracować, być pożytecznym i mieć ciekawe życie, wykorzystując metody techniki, których nauczamy. Uświadamiamy, że dalej można pełnić różne role życiowe, być mamą, tatą, gospodynią domową, pracownikiem.

    Proces rehabilitacji u różnych osób przebiega w różnym tempie i czasie. Kiedyś było trudniej, np. do nauki czytania mieliśmy tylko alfabet Braille’a, dziś możemy czytać i pisać, używając udźwiękowionych programów na różnych urządzeniach. Możemy korzystać np. z informacji Google’a, You Tube, rozpoznawać banknoty, czytać książki, korespondować z całym światem. Istnieje też możliwość wykorzystywania urządzenia do poruszania się w przestrzeni, dzięki czemu więcej osób jest aktywnych, osiąga lepsze wykształcenie i znajduje ciekawą pracę.

    Jaką rolę w tej rehabilitacji odgrywa psycholog?

    Bardzo istotną. To on głównie przekonuje, że warto, że trzeba się rehabilitować, bo to jest szansa na powrót do normalnego życia. Jego zadanie to przywrócenie wiary w siebie, że się uda. Rzecz jasna najlepiej byłoby, gdybyśmy mogli przywrócić wzrok, ale na razie to nie jest możliwe. Jednak możliwe jest w miarę sprawne funkcjonowanie w życiu rodzinnym, społecznym i zawodowym. Pierwsza reakcja osób, które widziały, ale utraciły wzrok, jest zawsze taka sama: to koniec świata. Zadanie psychologa to przekonanie kogoś takiego, że to nieprawda, że nawet igłę można samodzielnie nawlec, opanowując odpowiednią technikę.

    Wspomniała Pani o edukacji. Czego jeszcze może nauczyć rehabilitacja, co jeszcze można z niej wynieść?

    Polski Związek Niewidomych pomaga, udzielając informacji o instytucjach, w których można uzyskać wsparcie prawne, o placówkach leczniczych i rehabilitacyjnych. Może pomóc w kontaktach z osobami, które już przeszły tę trudną drogę. Ich doświadczenie jest dowodem na to, że mimo utraty wzroku zakładają rodziny i są szczęśliwymi ludźmi.

    Prognozy są takie, że osób z dysfunkcją wzroku będzie przybywać, m.in. na skutek zwiększania się liczby zachorowań na te choroby cywilizacyjne, które mogą przyczyniać się do utraty wzroku. Jak można byłoby to powstrzymać?

    Badajmy regularnie wzrok! To podstawa. Wiele schorzeń narządu wzroku przez długi czas postępuje bezobjawowo. O jaskrze mówi się, że to jeden z cichych zabójców. Profilaktyka może uchronić przed konsekwencjami utraty wzroku.

    Rozmawiała Bożena Stasiak

    Więcej od autora

    Podobne artykuły

    ŚWIAT LEKARZA 3Dspot_img
    blank

    Najnowsze artykuły

    Dr hab. n. med. Małgorzata Figurska: Program lekowy DME to przełom w opiece nad pacjentem z cukrzycą

    Program lekowy DME daje możliwość nie tylko wyboru leku na jego poszczególnych etapach, ale nie ogranicza leczenia w czasie oraz częstotliwości dawkowania. To lekarz...

    Dr hab. n. med. Anna Matysik-Woźniak, prof. UML: Wcześniej rozpoznać chorobę

    Wczesne wykrycie retinopatii cukrzycowej ma ogrom­ne znaczenie, bo podjęte w porę leczenie w ponad 90 proc. może zapobiec ciężkim uszkodzeniom w narządzie wzroku. Dzięki...

    Prof. dr hab. n. med. Edward Wylęgała: Przeszczepienie czyli… transplantacja wzroku

    Przeszczepy warstwowe to naturalny, innowacyjny kierunek rozwoju transplantologii. Dają lepsze wyni­ki anatomiczne oraz czynnościowe. Mimo że wykonujemy w Polsce 1300 przeszczepów rogówki rocznie, to...

    Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata medycyny?

    Zaprenumeruj bezpłatnie ŚWIAT LEKARZA 3D