Grzyb Aspergillus flavus, znany głównie z produkcji toksycznych aflatoksyn i skojarzeń z tzw. klątwą faraona, może kryć w sobie również potencjał terapeutyczny. Najnowsze badania naukowców z Uniwersytetu Pensylwanii ujawniają, że mikroorganizm ten wytwarza wyjątkowe związki chemiczne, które mogą mieć zastosowanie w leczeniu nowotworów krwi, a zwłaszcza białaczki
Aspergillus flavus to grzyb, który naturalnie występuje w glebie i często atakuje ziarna zbóż czy orzechy. Produkuje silnie rakotwórcze aflatoksyny. To właśnie jego obecność w grobowcach egipskich faraonów mogła przyczynić się do nagłych zgonów niektórych archeologów, dając początek legendzie o „klątwie”.
Jednak badacze z Pensylwanii przyjrzeli się innym produktom metabolicznym tego grzyba. Zespół pod kierunkiem prof. Douglasa A. Mitchella odkrył i opisał nową klasę związków naturalnych: asperigimycyny, złożone peptydy cykliczne należące do tzw. RiPP-ów (peptydów syntetyzowanych rybosomalnie i poddawanych późniejszym modyfikacjom). Asperigimycyny charakteryzują się rzadką strukturą chemiczną; zawierają aż siedem pierścieni (są heptacykliczne), a w ich skład wchodzą m.in. fragmenty benzofuranu i indolu. Odkryto je w wyniku szczegółowej analizy genomu grzyba oraz dzięki zaawansowanym technikom spektrometrii mas i krystalografii.
Jak wykazały eksperymenty in vitro, niektóre asperigimycyny wykazują silne działanie cytotoksyczne względem komórek ostrej białaczki szpikowej (AML), hamując ich wzrost i proliferację. Zdaniem autorów badania związki te mogą stanowić punkt wyjścia do opracowania nowych leków przeciwnowotworowych, zwłaszcza dla trudnych do leczenia nowotworów hematologicznych.
Chociaż wyniki są bardzo obiecujące, to badania znajdują się na wczesnym etapie. Związki nie zostały jeszcze przetestowane w organizmach żywych (in vivo), a ich pełen profil toksyczności i farmakokinetyki wymaga dalszych analiz.
Zespół planuje kontynuować badania nad modyfikacjami chemicznymi asperigimycyn, by zwiększyć ich skuteczność i selektywność wobec komórek nowotworowych. Prace te mogą doprowadzić do stworzenia zupełnie nowej klasy leków onkologicznych, opartych na produktach grzybowych – tych samych, które niegdyś wzbudzały grozę wśród archeologów.
Źródło: Nature






