Więcej

    Prof. Jacek P. Szaflik: Odkładanie diagnostyki i leczenia może spowodować nieodwracalne skutki

    Zakażenie SARS-CoV-2 może dawać objawy dotyczące narządu wzroku. Najczęstszym jest zapalenie spojówek w trakcie infekcji oraz zespół suchego oka. Bardziej specyficznymi objawami są grudki w obrębie spojówki. W zdecydowanej większości przypadków zmiany były odwracalne, same ustępowały. W bardzo rzadkich sytuacjach dochodziło do zapalenia błony naczyniowej  – mówi prof. dr hab. n. med. Jacek P. Szaflik, kierownik Katedry i Kliniki Okulistyki Wydziału Lekarskiego WUM, dyrektor Samodzielnego Publicznego Klinicznego Szpitala Okulistycznego w Warszawie i prezes Polskiego Towarzystwa Okulistycznego.

    Jak na polską okulistykę wpłynęła pandemia COVID-19?

    Po pierwszym trudnym okresie, kiedy zaprzestaliśmy wykonywania planowych zabiegów, bardzo szybko wypracowaliśmy właściwe procedury, żeby bezpiecznie móc leczyć pacjentów, minimalizując ryzyko zakażenia. Warto podkreślić, że Polskie Towarzystwo Okulistyczne było jednym z pierwszych towarzystw naukowych (obok Amerykańskiej Akademii Okulistycznej), które już na początku pandemii przedstawiło wytyczne dla lekarzy okulistów, jak bezpiecznie postępować z pacjentem okulistycznym. Razem z prof. Andrzejem Horbanem, konsultantem krajowym w dziedzinie chorób zakaźnych, opracowaliśmy również wytyczne dla osób noszących soczewki kontaktowe, aby mogły nadal z nich korzystać, zgodnie z zasadami bezpieczeństwa.

    Przez cały czas dokładaliśmy starań, by normalnie mogły odbywać się operacje, w sposób bezpieczny dla pacjentów.

    Co dziś wiemy o tym, jaki wpływ ma wirus SARS-CoV-2 na wzrok?

    Zakażenie SARS-CoV-2 może dawać objawy dotyczące narządu wzroku. Najczęstszym jest zapalenie spojówek w trakcie infekcji oraz zespół suchego oka – zdarzało się to stosunkowo często. Bardziej specyficznymi objawami są grudki w obrębie spojówki. W zdecydowanej większości przypadków zmiany były odwracalne, same ustępowały. W bardzo rzadkich sytuacjach dochodziło do zapalenia błony naczyniowej. Planujemy przeprowadzenie badania oceniającego stan narządu wzroku u pacjentów w trakcie infekcji COVID-19, a następnie kilka miesięcy później. Mając jego wyniki, będziemy mogli więcej powiedzieć, jaki był wpływ wirusa na narząd wzroku.

    Warto podkreślić, że dosyć częstym problemem w okresie pandemii była zwiększona częstość występowania zespołu suchego oka. Było to wywołane dwoma czynnikami: po pierwsze większą liczbą godzin, które spędzamy przy komputerach, pracując zdalnie, a po drugie – noszeniem maseczek. Maski powodują, że powietrze jest wydychane w kierunku powierzchni oczu. Szczególnie zauważały to wszystkie osoby noszące okulary, które stale zaparowywały.

    Wirus SARS-CoV-2 nie powodował jednak uszkodzenia wzroku?

    Nie, na szczęście zmysł wzroku, który dostarcza nam 80-90 proc. bodźców ze świata zewnętrznego, jest w bardzo niewielkim stopniu dotknięty przez SARS-CoV-2. Musimy jednak pamiętać o możliwości zakażenia koronawirusem poprzez powierzchnię oka. Dlatego wciąż bardzo aktualne są zalecenia, by unikać dotykania oczu rękami, zwłaszcza po kontaktach z innymi osobami.

    Okulary są pewnego rodzaju barierą chroniącą przed zakażeniem koronawirusem?

    To prawda, okulary mogą w pewien sposób chronić przed wirusami zawartymi w aerozolu wydychanym przez zakażoną osobę. Niestety, jak wspominałem, noszenie równocześnie maski i okularów stanowi pewien problem z powodu ich zaparowywania, a także powstawania zespołu suchego oka. Pewnym rozwiązaniem dla osób, które noszą okulary, jest szczelne zaklejanie maseczki na nosie plastrem – wtedy wydychane powietrze nie jest kierowane w stronę oczu.

    Skoro tak częstym problemem jest zespół suchego oka, to w jaki sposób dbać o oczy, by uniknąć tego schorzenia?

    Na pewno trzeba starać się robić częste przerwy w pracy przy komputerze, mrugać oczami, częściej stosować krople nawilżające oczy. Ważny jest też wybór maseczki i odpowiednie jej dopasowanie, żeby mniej powietrza przedostawało się w okolice oka. Na zespół suchego oka i podrażnienia oczu były szczególnie narażone osoby, które spędzały wiele godzin w kombinezonach, maskach, przyłbicach: przede wszystkim personel medyczny. Rogówka jest nieukrwiona, nie otrzymuje więc tlenu – tak jak inne części organizmu – poprzez natlenowaną krew, tylko jest on pobierany z atmosfery. Jeśli długi czas przebywamy w kombinezonie, goglach, przyłbicy, maseczce, to może dojść do zaburzeń w metabolizmie, związanych z brakiem dostępu powietrza. Szczególnie osoby pracujące wiele godzin w maskach, kombinezonach, przyłbicach narażają także narząd wzroku na dyskomfort.

    Wiele osób w trakcie pandemii odwlekało wizytę u okulisty, uważając, że można z tym poczekać, że lepiej nie narażać się na kontakt z koronawirusem w placówkach ochrony zdrowia. Część pacjentów przekładała planowe wizyty, uważając, że można poczekać. Czy faktycznie można operacje odłożyć na później?

    Odwlekanie wizyt i zabiegów okulistycznych to bardzo niepokojące zjawisko, na które zwróciliśmy uwagę już w trakcie pierwszej fali COVID-19. Biorę udział w pracach zespołu niezależnych ekspertów „Continue curatio”. Zachęcamy pacjentów, aby korzystali z porad i leczenia, nie odkładali diagnostyki i terapii, gdyż może to mieć bardzo poważne skutki zdrowotne.

    Obawa pacjentów była zrozumiała w pierwszym okresie pandemii. Obecnie jednak w placówkach ochrony zdrowia warunki są bardzo wyśrubowane, jeśli chodzi o reżim sanitarny. Stosowane są wszelkie środki zabezpieczające, takie jak maseczki, rękawiczki, środki dezynfekcyjne. W szpitalach i placówkach ochrony zdrowia przestrzega się zaleceń – personel medyczny chodzi w maskach, podobnie pacjenci. Są odpowiednio wentylowane pomieszczenia, powietrze jest dezynfekowane poprzez system lamp UV. Podczas badania stosowane są maski, środki do dezynfekcji, rękawiczki. Nawet w okresie rozluźnienia restrykcji placówki ochrony zdrowia są miejscami, gdzie cały czas przestrzegano zaleceń, dlatego było mniejsze ryzyko zachorowań. Badanie okulistyczne wymaga bliskości pacjenta z lekarzem, dlatego mamy również osłony, korzystamy z masek. Wszyscy pracownicy w szpitalu, którym kieruję, mieli wykonywane regularne testy w kierunku koronawirusa, a obecnie niemal wszyscy są już zaszczepieni. Pacjenci przyjmowani do szpitala, do operacji planowych, są rutynowo badani w kierunku koronawirusa. Staramy się zrobić wszystko, by środowisko szpitala uczynić jak najbezpieczniejszym dla pacjentów.

    Odkładanie diagnostyki i leczenia może spowodować bardzo niekorzystne skutki, często nieodwracalne. Niektóre z chorób oczu są odwracalne, np. zaćma: po operacji można z powrotem dobrze widzieć, a nawet lepiej – dzięki zastosowaniu nowoczesnego leczenia i nowoczesnych soczewek. Są natomiast choroby, które niszczą narząd wzroku nieodwracalnie – tak jest np. w przypadku jaskry. Pogorszenia widzenia czy utraty wzroku nie da się już cofnąć. Dlatego apelowaliśmy do pacjentów o to, żeby nie odwlekali – jeśli to nie jest konieczne – wizyt u okulisty, badań, a także planowych zabiegów. Wydaje się, że procedury w ochronie zdrowia są przestrzegane w dużo większym stopniu niż gdziekolwiek indziej, a większym ryzykiem dla chorego jest zaniedbanie leczenia niż przyjście na badanie czy zabieg.

    Obecnie zabiegi okulistyczne odbywają się już normalnie, tak samo jak przed pandemią?

    W zasadzie tak, stosując środki zabezpieczające, możemy wykonywać wszystkie zabiegi. W naszym szpitalu realizujemy wszystkie rodzaje zabiegów, jak przed pandemią. Natomiast jeśli chodzi o liczbę wykonywanych świadczeń, to jest ona wciąż nieco niższa, ze względu na wdrożone procedury minimalizujące ryzyko transmisji koronawirusa. Jednak np. w przypadku przeszczepień rogówki, jeśli tylko mamy materiał do przeszczepienia, realizujemy wszystkie zaplanowane operacje. Niestety nadal obserwujemy, że część pacjentów wciąż rezygnuje z wykonywania operacji. Martwimy się, co będzie, gdy zakończy się pandemia. Mogą być bardzo długie kolejki do okulisty, do wykonania operacji. Paradoksalnie, obecnie jest bardzo dobry czas na poddanie się leczeniu okulistycznemu.

    Rozmawiała Katarzyna Pinkosz

    Więcej od autora

    Katarzyna Pinkosz
    Dziennikarka medyczna, z-ca redaktora naczelnego Świat Lekarza, redaktor naczelna swiatlekarza.pl i redaktor prowadząca Świat Lekarza 3D, laureatka wielu dziennikarskich nagród i wyróżnień, m.in. Kryształowe Pióro, Sukces Roku w Medycynie, Dziennikarz Medyczny Roku, Złoty Otis. Autorka książek, m.in. "Wybudzenia. Polskie historie", "O dwóch takich. Teraz Andy", "Zdrowe dziecko? Naturalnie!", współautorka książki "Pół wieku polskiej diabetologii. Rozmowy z Mistrzami".

    Podobne artykuły

    ŚWIAT LEKARZA 3Dspot_img

    Najnowsze artykuły

    Zapraszamy na Międzynarodowy Kongres Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego – online

    W imieniu Polskiego Towarzystwo Kardiologicznego mamy przyjemność zaprosić Państwa do udziału w jubileuszowym Międzynarodowym Kongresie Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, który odbędzie się w formule online....

    Klinika Kardiochirurgii WIM z robotem DaVinci

    Zastosowanie robota wspomaga pracę chirurga, pozwalając mu na niezwykłą precyzję wykonywania zabiegu.

    Kobiety w dobie pandemii zaniedbały badania piersi. Edukacja i profilaktyka są obecnie ważniejsze niż kiedykolwiek

    Większość kobiet za rzadko bada piersi. Dostęp do badań diagnostycznych piersi utrudniła jeszcze pandemia COVID-19.

    Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata medycyny?

    Zaprenumeruj bezpłatnie ŚWIAT LEKARZA 3D