Zapraszamy na Galę Nagrody Zaufania
Złoty OTIS z Diamentami 2026
26 listopada 2026 r., Warszawa

Programy dobre, ale? do poprawki

Podziel się treścią:

ROZMOWA Z PROF. DR. HAB. MED. KRZYSZTOFEM J. FILIPIAKIEM, KARDIOLOGIEM, INTERNISTĄ, HIPERTENSJOLOGIEM, FARMAKOLOGIEM KLINICZNYM, PREZESEM POLSKIEGO TOWARZYSTWA NADCIŚNIENIA TĘTNICZEGO, PROREKTOREM WARSZAWSKIEGO UNIWERSYTETU MEDYCZNEGO.

Jak ocenia Pan Profesor program KOS-Zawał? Czy Pana zdaniem przyczynia się on do poprawy opieki nad chorymi po zawale serca?

Program KOS-Zawał to niewątpliwie ważny element systemowego podejścia do optymalizacji leczenia zawału serca. Dodajmy, że leczymy zawały serca w Polsce od dawna znakomicie, na europejskim poziomie, ale tylko w okresie szpitalnym. Po okresie szpitalnym kuleje rehabilitacja pozawałowa, kontrola czynników ryzyka, ambulatoryjna opieka specjalistyczna. Niejako tracimy tę ?wartość dodaną?, jaką jest nowoczesne leczenie zawału serca w okresie wewnątrzszpitalnym, z uwagi na późniejsze niedomogi całego systemu ochrony zdrowia, w którym, jak twierdzi wielu ekspertów, tzw. ambulatoryjna opieka specjalistyczna ? czyli strefa pomiędzy szpitalem a lekarzem rodzinnym ? jest w najgorszym stanie i w największej zapaści. Po to, żeby tę sytuację poprawić, stworzono program KOS-Zawał. Nie wypada go zatem krytykować, chociaż jego główną wadą jest to, że z racji dużego obciążenia biurokratycznego i jak zwykle, złego finansowania, wiele ośrodków szpitalnych w Polsce po prostu do niego nie przystąpiło.

A jakie elementy należałoby w tym programie poprawić, żeby usprawnić jego funkcjonowanie?

Jak zwykle, wyższe finansowanie tego programu przełożyłoby się po prostu na większe zainteresowanie dyrekcji szpitali. Paradoksem jest to, o czym wiadomo w naszym środowisku, że nawet twarze tego programu ? często wypowiadający się na jego temat eksperci, profesorowie kardiologii albo pracują w ośrodkach, które do niego nie przystąpiły, albo zaledwie kilka-kilkanaście procent pacjentów z zawałem serca z ich ośrodka trafia do tego programu. Najlepiej realizowany jest on w ośrodkach pasjonatów ? takich jak chociażby oddział kardiologii wojewódzkiego szpitala w Opolu, kierowany obecnie przez prof. Marka Gierlotkę oraz dr. med. Piotra Feusette?a.

Zapewne warto by było połączyć ten program z większą optymalizacją leczenia pozawałowego np. w sferze kontroli hipolipemizującej ? pacjenci z programu KOS-Zawał powinni np. otrzymywać nowoczesne leki z grupy inhibitorów PCSK9 (zastrzyki obniżające stężenie cholesterolu jako dodatek do terapii statyną/ezetimibem), bo to właśnie tacy chorzy odnoszą po zawale korzyści z takiego leczenia, ponieważ wydłuża im ono życie, co udowodniono w badaniu klinicznym ODYSSEY OUTCOMES. Tymczasem taki program ledwo się w Polsce rozpoczyna i obejmuje tylko bardzo wąską grupę osób z hipercholesterolemią rodzinną. W zapobieganiu rozwinięciu się miażdżycy i chorób serca dużą rolę odgrywają prawidłowe wartości ciśnienia tętniczego.

A co w przypadku pacjentów, którzy przeszli już poważny incydent sercowo-naczyniowy? Czy w ich przypadku również ważne jest utrzymywanie prawidłowego ciśnienia tętniczego?

Jak najbardziej tak ? u wszystkich pacjentów po zawale serca, udarze mózgu, z chorobą miażdżycową dowolnego łożyska naczyniowego, jak i tych po operacjach rewaskularyzacyjnych (by-passy, angioplastyka wieńcowa, angioplastyka innych naczyń, stan po wszczepieniu stent-graftów) należy zawsze dążyć do: normotonii (prawidłowych wartości ciśnienia tętniczego), normolipemii (prawidłowych wartości stężenia LDL-cholesterolu), nrmoglikemii (niepodwyższonej glikemii na czczo lub prawidłowego wyrównania cukrzycy) i bezwzględnego niepalenia papierosów (aktywnego i biernego). Kontrola tych czterech czynników ryzyka jest najważniejszą i najskuteczniejszą metodą prewencji pierwotnej i wtórnej.

Jak widziałby Pan zatem rolę hipertensjologów w programie KOS-Zawał?

Hipertensjologów jest mało i specjalizacja ta w swoim założeniu ma jedynie zajmować się szczególnie trudnymi przypadkami nadciśnienia tętniczego. Niewątpliwie, gdy wśród pacjentów z programu KOS-Zawał zdarzą się tacy chorzy, warto odwołać się do konsultacji specjalisty. Skuteczne leczenie nadciśnienia tętniczego nie jest wcale takie proste, bowiem według nowych zaleceń europejskich z ubiegłego roku, każdy pacjent po zawale serca z nadciśnieniem tętniczym w wywiadzie (a to około70-80 proc. pacjentów) powinien osiągać ciśnienia skurczowe/rozkurczowe w granicach 120-129/70-79 mmHg (dotyczy pacjentów do 65. roku życia) lub w granicach 130-139/70-79 mmHg (dotyczy pacjentów po 65. roku życia). W przypadku dużych, doświadczonych ośrodków kardiologicznych (tzw. high volume ? duża liczba ostrych zespołów wieńcowych leczonych w ciągu roku) zawsze ktoś pracujący w zespole posiada specjalizację z hipertensjologii, nie jest to zatem problem.

Od tego roku rozpoczął się pilotaż KONS ? koordynowanej opieki nad chorymi z niewydolnością serca. Jak Pan ocenia ten program i jego pilotaż? Czy są takie punkty, które ? Pana zdaniem ? powinny zostać udoskonalone?

Program KONS ? koordynowanej opieki nad chorymi z niewydolnością serca ? to wielki sukces kolejnych szefów Sekcji Niewydolności Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego ? bo to oni byli de facto najbardziej zaangażowani w ideę tego programu. Pilotaż programu jest oczywiście ważny, ale liczba ośrodków, które do niego weszły ? zdecydowanie za mała i nie odzwierciedla skali problemu. Trzeba by również poprawić dostęp do nowoczesnego leczenia w ramach tego programu ? np. zagwarantować podawanie leków z grupy Inhibitorów NEP/sartanów dla wybranych pacjentów ? leków, które pomimo apeli środowiska kardiologicznego od lat pomijane są przy kolejnych refundacjach.

Funkcjonowanie programu KONS powinno opierać się na tworzeniu przychodni przeznaczonych dla pacjentów z niewydolnością serca, wdrożeniu programów telemonitoringu, rehabilitacji ? po to aby zmniejszyć najbardziej kosztowny element opieki nad pacjentem z niewydolnością serca ? hospitalizacje z powodu jej zaostrzenia.

Jaką rolę mogliby odegrać hipertensjolodzy w opiece nad pacjentami z niewydolnością serca?

Tutaj ta rola jest zapewne zdecydowanie mniejsza, bowiem z istoty choroby wynika, że pacjenci z niewydolnością serca, z uwagi na uszkodzenie tego narządu i osłabienie jego zdolności kurczliwej (obniżenie frakcji wyrzucania lewej komory), z reguły mają niższe ciśnienia tętnicze. Są to osoby, które powinny stosować jak największe tolerowane dawki beta-adrenolityków, inhibitorów konwertazy angiotensyny, antagonistów aldosteronu ? mają więc z reguły odpowiednie wartości ciśnienia tętniczego. Ale oczywiście wielu z nas, kardiologów, jest przy okazji hipertensjologami i na co dzień leczymy dziesiątki takich chorych.

Czy uważa Pan, że dzięki programom KOS-Zawał, KONS uda się w Polsce zmniejszyć śmiertelność z powodu chorób sercowo-naczyniowych?

Marzyłoby się nam to, ale przestrzegam przed hurraoptymizmem. Program KONS to na razie pilotaż, do programu KOS-Zawał włączani są selekcjonowani chorzy, stąd raportowane znakomite wyniki obserwacji odległej tej grupy wcale nie muszą świadczyć, że nastąpiła jakaś radykalna zmiana długofalowej opieki nad pacjentem po zawale w Polsce. Powtórzę jeszcze raz: to bardzo ważne programy, ale wymagają szerszego zastosowania ? optymalnie dla wszystkich pacjentów ? oraz lepszego finansowania i dostępności nowoczesnego leczenia niegwarantowanego w tych programach.

A jest się o co martwić w zakresie jednostek chorobowych, o których rozmawialiśmy: być może mamy blisko milion osób z niewydolnością serca w Polsce, ponad sto tysięcy osób co roku doświadcza zawału serca, a pacjentów z nadciśnieniem tętniczym, według norm europejskich (>140/90 mmHg) mamy 10 milionów, a według norm amerykańskich (>130/80 mmHg) zapewne 17 milionów. Ta druga liczba robi wrażenie, ale to dokładnie tyle samo osób (16-17 milionów), co pacjentów z hipercholesterolemią. Generalnie nadciśnienie tętnicze i podwyższone wartości cholesterolu to dwa najważniejsze czynniki ryzyka sercowo-naczyniowego w Polsce.

Rozmawiała Katarzyna Pinkosz
Świat Lekarza
Świat Lekarza
Świat Lekarza to opiniotwórcze pismo, portal i platforma medialna, skierowana do lekarzy, poruszająca tematykę systemu ochrony zdrowia oraz poszczególnych dziedzin medycyny, m.in. kardiologii, onkologii, pulmonologii, urologii, diabetologii, okulistyki, chorób rzadkich.

Więcej od autora

Poseł Norbert Pietrykowski pierwszym laureatem Byków Zdrowia 2026

Tegoroczny Finał Nagrody Zaufania Złoty OTIS z Diamentami będzie ostatnią edycją naszej nagrody w czasie X kadencji Sejmu i XI kadencji Senatu. Z tej...

Centralna e-rejestracja obejmie kolejne poradnie. Placówki AOS muszą przygotować się na cyfrową zmianę

Do końca 2027 r. centralna e-rejestracja ma objąć kolejne zakresy ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Dla poradni oznacza to nie tylko zmianę organizacji zapisów, lecz także...

Rejestracja i aktualny program

Już 5 listopada 2026 r. w warszawskim hotelu Polonia Palace odbędzie się Gala Nagrody Zaufania Złoty OTIS z Diamentami. Trwa rejestracja na wydarzenie, które...

Wykłady prof. Agnieszki Tycińskiej podczas Finału Nagrody Zaufania Złoty OTIS z Diamentami

W czasie uroczystej Gali Nagrody Zaufania Złoty OTIS z Diamentami 2026, która zbliża się wielkimi krokami, prof. dr hab. n. med. Agnieszka Tycińska, prezes...

Drukowany implant uratował nogę 15-letniego Antka

Nowoczesne metody rekonstrukcji pozwalają ratować kończyny dzieci z nowotworami kości, także w przypadkach, które jeszcze niedawno wymagałyby amputacji. Taką operację przeszedł 15-letni Antek, pasjonat...

Czwarty Finalista Nagrody Zaufania Złoty OTIS z Diamentami 2026: Program udostępnienia adrenaliny w polskich szkołach

Anafilaksja może pojawić się nagle, również u dziecka, u którego wcześniej nie rozpoznano alergii. W takiej sytuacji o życiu i zdrowiu mogą decydować minuty....

Trzeci Finalista Nagrody Zaufania Złoty OTIS z Diamentami 2026: „PoMOCnik dla rodziców i opiekunów” – Novo Nordisk

Jak wspierać dziecko z nadwagą lub otyłością, nie obciążając go poczuciem winy i nie odbierając rodzinie poczucia sprawczości? Na te pytania odpowiada „PoMOCnik dla...

Miliony Polaków opiekują się bliskimi. Czy system nadąża za rosnącymi potrzebami?

Polska szybko się starzeje, a wraz z tym rośnie liczba osób, które potrzebują stałej pomocy w codziennym funkcjonowaniu. Co najmniej pół miliona Polaków każdego...

Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata medycyny?

ŚWIAT LEKARZA i ŚWIAT LEKARZA 3D w Twojej skrzynce mailowej: