Zapraszamy na Galę Nagrody Zaufania
Złoty OTIS z Diamentami 2026
26 listopada 2026 r., Warszawa

Prof. Agnieszka Wierzbowska: Przełom w leczeniu ostrej białaczki szpikowej

Podziel się treścią:

Dowodem  na  to,  że  iwosydenib stanowi  przełom  w  leczeniu  ostrej białaczki szpikowej, jest fakt, że lek został zarejestrowany w oparciu o badania kliniczne, które przedwcześnie zakończono, bo wyniki były tak dobre. W obliczu wysokiej skuteczności terapeutycznej absolutnie jest to obecnie najwyższy priorytet refundacyjny – mówi prof. dr hab. n. med. Agnieszka Wierzbowska, kierownik Oddziału Hematologii i Transplantologii/Kliniki Hematologii w Wojewódzkim Wielospecjalistycznym Centrum Onkologii i Traumatologii im. M. Kopernika w Łodzi.

Jaka jest zapadalność na ostrą białaczkę szpikową (AML – ang. acute myeloid leukemia)?

W populacji europejskiej wśród osób między 20. a 40. rokiem życia są to 2–3 przypadki na 100 tys. mieszkańców na rok. Wśród osób starszych – średnio 4 przypadki. Zapadalność istotnie zwiększa się z wiekiem. Gdy mówimy o osobach w wieku 60–70 lat, jest to już 10–16 przypadków na 100 tys. mieszkańców na rok, natomiast powyżej 80. roku życia – 25 przypadków. Średnia wieku zachorowania na AML to 67–70 lat, w związku z czym ponad połowa chorych to osoby starsze.

AML ma agresywny przebieg?

To jeden z najbardziej agresywnych nowotworów hematologicznych, szybko rozwijających się, który nieleczony prowadzi do zgonu w ciągu kilku tygodni. Leczenie AML jest równie agresywne; stosowano intensywną chemioterapię w powielanych cyklach. Później wprowadzono transplantację komórek krwiotwórczych. Te intensywne metody leczenia rzeczywiście prowadziły do pewnego sukcesu i zmniejszenia liczby nawrotów, dostępne były jednak tylko dla części chorych: osób młodszych, w dobrym stanie ogólnym, bez współchorobowości.

Co z resztą?

Ponad połowa pacjentów do agresywnego leczenia się nie kwalifikowała. Leczenie tych chorych (tzw. unfit) przez lata było niezaspokojoną potrzebą medyczną („unmet medical need”). 10–15 lat temu proponowano im standardową, niskodawkowaną chemioterapię, za pomocą konwencjonalnych cytostatyków takich jak np. cytarabina. Odsetek remisji był jednak bardzo niski, na poziomie ok. 5 proc. Mediana przeżycia wynosiła 3–6 miesięcy. Kolejnym krokiem było wprowadzenie leków hipometylujących, których przykładem jest azacytydyna. Jest to inna koncepcja terapii, ponieważ te leki wpływają na pewne mechanizmy genetyczne prowadzące do rozwoju białaczki. Zmniejszają metylację DNA, a stan hipermetylacji powoduje wyciszenie niektórych genów, które są ważne dla ochrony komórki przed nowotworem. Przy długotrwałej terapii leki hipometylujące mogą „naprawiać” materiał genetyczny komórki, odwracać to, co w trakcie procesu nowotworzenia się dokonało. Zarejestrowanie azacytydyny czy decytabiny do leczenia chorych na AML poprawiło przeżycie w tej grupie chorych. Było to leczenie nieintensywne, a jednak działające w taki sposób, że mediana przeżycia wydłużyła się do ok. 8 miesięcy.

Następny przeskok miał miejsce 2 lata temu, kiedy Europejska Agencja Medyczna do leczenia chorych niekwalifikujących się do terapii intensywnej zarejestrowała nowy lek – wenetoklaks. Jest to inhibitor białka BCL-2, które chroni komórkę przed apoptozą, czyli programowaną śmiercią. Połączenie wenetoklaksu z azacytydyną sprawiło, że wykonaliśmy ogromny krok naprzód w leczeniu tej grupy chorych.

Odsetek uzyskiwanych remisji się zwiększył?

Bardzo. Sama azacytydyna daje 20–28 proc. remisji, a w skojarzeniu z wenetoklaksem aż 60–65 proc. Mediana przeżycia wydłużyła się do ok. 15 miesięcy, czyli prawie dwukrotnie. Dalsze postępy w leczeniu AML wiązały się z lepszym poznaniem jej biologii. Nie jest to choroba jednorodna, a niezwykle genetycznie zróżnicowana. Istnieją pewne powtarzalne mutacje czy zdarzenia genetyczne, które mają ważne znaczenie prognostyczne warunkujące intensywność leczenia. Odkryto, że jeśli zahamuje się szlak sygnalizacyjny aktywowany nieprawidłowo przez daną mutację, to można skutecznie eliminować komórki białaczkowe z organizmu. Ta wiedza stała się podłożem do tworzenia terapii celowanych, które początkowo wprowadzono do leczenia intensywnego. Pierwszym lekiem celowanym zarejestrowanym w AML była midostauryna, inhibitor kinazy FLT-3, ale okazało się również, że terapią celowaną mogą zostać objęci chorzy z grupy „unfit”.

W maju 2023 roku Komisja Europejska zarejestrowała nowy lek na AML – iwosydenib.

Tak. Jest to inhibitor dehydrogenazy izocytrynianowej IDH1. Mutacje genu IDH1 występują u ok. 10–12 proc. chorych. Lek ten wykazuje pewną aktywność w monoterapii. Zarejestrowanie iwosydenibu w skojarzeniu z azacytydyną okazało się kolejnym przełomem w leczeniu chorych „unfit”. Leki te działają synergistycznie; ich połączenie pozwala na uzyskanie wysokiego odsetka remisji (ok. 62 proc. odpowiedzi i ponad 50 proc. remisji całkowitych). Dodatkowo iwosydenib z azacytydyną istotnie wydłużają całkowite przeżycie; w pierwszej ocenie mediana przeżycia u chorych z mutacją IDH1 wynosiła 24 miesiące, natomiast przy dłuższym okresie obserwacji mediana całkowitego przeżycia wynosiła już prawie 30 miesięcy. Tak spektakularnych wyników przeżycia do tej pory w AML nie obserwowaliśmy.

Leczenie skojarzone iwosydenibem z azacytydyną jest przez pacjentów dobrze tolerowane?

Dobrze tolerowane i stosunkowo mało toksyczne. AML, gdy się rozwija, prowadzi do nacieczenia szpiku i wyparcia prawidłowych układów krwiotwórczych. Chorzy mają niedobór granulocytów, obniżoną odporność, niedobór płytek krwi, niedokrwistość. Każde leczenie, które włączamy na początku, nawet to nieagresywne, jeszcze bardziej pogłębia niedobór granulocytów. Zwiększa się więc liczba powikłań infekcyjnych, które dla chorych z grupy „unfit” są poważnym zagrożeniem – często śmiertelnym. Natomiast okazało się, że połączenie iwosydenibu z azacytydyną indukuje różnicowanie i dojrzewanie komórek białaczkowych do prawidłowych granulocytów. Szybsza regeneracja granulocytów zmniejsza ryzyko powikłań infekcyjnych.

Dowodem  na  to,  że  iwosydenib stanowi  przełom  w  leczeniu  AML, jest fakt, że lek został zarejestrowany w oparciu o badania kliniczne, które przedwcześnie zakończono, bo wyniki były tak dobre.

Obecnie iwosydenib nie jest jednak w Polsce refundowany. Według pani powinien być to priorytet refundacyjny w hematoonkologii w 2024 roku?

W obliczu wysokiej skuteczności terapeutycznej absolutnie jest to obecnie najwyższy priorytet refundacyjny. Z kilku powodów. Wysoka skuteczność – to raz. Dwa, że mówimy o niewielkiej grupie chorych (ok. 50–100 osób w skali roku). Trzy, że chorzy leczeni iwosydenibem w pierwszej linii nie będą leczeni wenetoklaksem, więc pacjenci z jednej puli refundacyjnej przejdą do drugiej. Proces refundacji w hematologii w ostatnich latach przebiegał w Polsce dość sprawnie, mam więc nadzieję, że w obliczu mocnych dowodów naukowych na skuteczność leczenia iwosydenibem doczekamy się refundacji i umożliwimy polskim pacjentom dostęp do tego rodzaju terapii.

Rozmawiała: Ewa Podsiadły-Natorska

Świat Lekarza
Świat Lekarza
Świat Lekarza to opiniotwórcze pismo, portal i platforma medialna, skierowana do lekarzy, poruszająca tematykę systemu ochrony zdrowia oraz poszczególnych dziedzin medycyny, m.in. kardiologii, onkologii, pulmonologii, urologii, diabetologii, okulistyki, chorób rzadkich.

Więcej od autora

Poseł Norbert Pietrykowski pierwszym laureatem Byków Zdrowia 2026

Tegoroczny Finał Nagrody Zaufania Złoty OTIS z Diamentami będzie ostatnią edycją naszej nagrody w czasie X kadencji Sejmu i XI kadencji Senatu. Z tej...

Centralna e-rejestracja obejmie kolejne poradnie. Placówki AOS muszą przygotować się na cyfrową zmianę

Do końca 2027 r. centralna e-rejestracja ma objąć kolejne zakresy ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Dla poradni oznacza to nie tylko zmianę organizacji zapisów, lecz także...

Rejestracja i aktualny program

Już 5 listopada 2026 r. w warszawskim hotelu Polonia Palace odbędzie się Gala Nagrody Zaufania Złoty OTIS z Diamentami. Trwa rejestracja na wydarzenie, które...

Wykłady prof. Agnieszki Tycińskiej podczas Finału Nagrody Zaufania Złoty OTIS z Diamentami

W czasie uroczystej Gali Nagrody Zaufania Złoty OTIS z Diamentami 2026, która zbliża się wielkimi krokami, prof. dr hab. n. med. Agnieszka Tycińska, prezes...

Drukowany implant uratował nogę 15-letniego Antka

Nowoczesne metody rekonstrukcji pozwalają ratować kończyny dzieci z nowotworami kości, także w przypadkach, które jeszcze niedawno wymagałyby amputacji. Taką operację przeszedł 15-letni Antek, pasjonat...

Czwarty Finalista Nagrody Zaufania Złoty OTIS z Diamentami 2026: Program udostępnienia adrenaliny w polskich szkołach

Anafilaksja może pojawić się nagle, również u dziecka, u którego wcześniej nie rozpoznano alergii. W takiej sytuacji o życiu i zdrowiu mogą decydować minuty....

Trzeci Finalista Nagrody Zaufania Złoty OTIS z Diamentami 2026: „PoMOCnik dla rodziców i opiekunów” – Novo Nordisk

Jak wspierać dziecko z nadwagą lub otyłością, nie obciążając go poczuciem winy i nie odbierając rodzinie poczucia sprawczości? Na te pytania odpowiada „PoMOCnik dla...

Miliony Polaków opiekują się bliskimi. Czy system nadąża za rosnącymi potrzebami?

Polska szybko się starzeje, a wraz z tym rośnie liczba osób, które potrzebują stałej pomocy w codziennym funkcjonowaniu. Co najmniej pół miliona Polaków każdego...

Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata medycyny?

ŚWIAT LEKARZA i ŚWIAT LEKARZA 3D w Twojej skrzynce mailowej: