DOŁĄCZ DO SUBSKRYBENTÓW

NEWSLETTERA

Anafilaksja bez igły? Adrenalina donosowa może zmienić sposób leczenia pacjentów

Podziel się treścią:

Choć adrenalina podawana domięśniowo pozostaje podstawą leczenia anafilaksji, coraz więcej badań pokazuje, że kluczowym problemem jest nie tylko dostępność leku, ale także gotowość pacjentów lub ich opiekunów do jego użycia. Właśnie dlatego rośnie zainteresowanie nowymi formami podawania adrenaliny, szczególnie preparatami donosowymi, które mogą poprawić szybkość podjęcia działania i adherencję pacjentów.

W leczeniu anafilaksji wiadomo od lat, jaki lek ratuje życie. Problem polega na tym, że w praktyce adrenalina nadal bywa podawana zbyt późno – albo wcale. Nie wynika to wyłącznie z błędów systemowych; coraz więcej danych wskazuje, że istotną rolę odgrywają bariery psychologiczne, ograniczenia związane z samymi urządzeniami oraz obawy pacjentów lub ich opiekunów.

Na tym tle szczególnego znaczenia nabiera badanie przygotowane przez European Anaphylaxis Registry (Network for Online Registration of Anaphylaxis – NORA) oraz Allergy-Vigilance Network (AVN). Wyniki opublikowano na łamach „Clinical and Translational Allergy” (2026). Badacze przeanalizowali doświadczenia lekarzy zajmujących się anafilaksją i ich oczekiwania wobec nowych form podawania adrenaliny. W ankiecie uczestniczyło 175 medyków – głównie alergologów (59,4 proc.) i pediatrów (36,6 proc.) – m.in. z Francji, Austrii, Niemiec, Belgii i Polski. Mediana stażu zawodowego wynosiła 12 lat. 70 proc. stanowili aktywni członkowie rejestrów anafilaksji NORA i AVN.

Autowstrzykiwacze działają, ale nie rozwiązują wszystkich problemów

Lekarze uczestniczący w badaniu deklarowali, że samo przepisywanie autowstrzykiwaczy adrenaliny nie stanowi większego problemu. Znacznie większym wyzwaniem okazują się pacjenci – ich lęk przed igłą, niechęć do zastosowania urządzenia czy nieregularne noszenie adrenaliny przy sobie. Podczas gdy lekarze ocenili łatwość użycia autowstrzykiwaczy bardzo wysoko (8/10), to z perspektywy pacjentów urządzenia te uzyskały ocenę 6/10.

Powyższe obserwacje są niezwykle istotne z punktu widzenia praktyki klinicznej. Pacjent może być bowiem zdiagnozowany, wyedukowany i mieć receptę na autowstrzykiwacz, lecz w krytycznym momencie nie zastosuje adrenaliny. Dane cytowane przez autorów badania dowodzą, że nawet połowa osób zagrożonych ciężką reakcją alergiczną nie używa autowstrzykiwacza podczas epizodu anafilaksji lub nie nosi go regularnie przy sobie. Według rejestru NORA jedynie 14,7 proc. przypadków samoleczenia anafilaksji obejmowało użycie autowstrzykiwaczy, mimo że część pacjentów dysponowała urządzeniem.

Jak rozwiązać ten problem? Wyniki badania pokazały, że lekarze mają konkretne oczekiwania wobec nowych urządzeń do podawania adrenaliny. Najczęściej wskazywano na dłuższy termin ważności preparatu, łatwiejsze przechowywanie oraz większą dostępność adrenaliny w przestrzeni publicznej. Ważne okazały się także bardziej precyzyjne dawkowanie i wygoda noszenia urządzenia. Co istotne, dla ponad 60 proc. respondentów jedną z kluczowych cech jest brak igły.

Szczególnie interesujący jest ten ostatni element; w praktyce klinicznej lęk przed iniekcją pozostaje jednym z najczęściej niedocenianych problemów związanych z leczeniem anafilaksji. Dotyczy to nie tylko dzieci, lecz również dorosłych, jak i świadków zdarzenia. Autorzy badania podkreślają, że nowoczesne rozwiązania powinny być projektowane nie tylko z myślą o skuteczności farmakologicznej, ale również o realnych zachowaniach pacjentów. To istotna zmiana podejścia, zgodnie z którą nawet najskuteczniejszy lek nie pomoże, jeśli pacjent nie będzie gotów go użyć.

Donosowa adrenalina: ciekawostka czy przełom?

W ostatnich latach coraz większe zainteresowanie budzą preparaty adrenaliny podawanej donosowo. Część z nich została już dopuszczona do stosowania w USA oraz w wybranych krajach europejskich; w Stanach Zjednoczonych i na terenie Unii Europejskiej do leczenia anafilaksji u osób dorosłych i dzieci od 4. roku życia ważących co najmniej 15 kg dopuszczono preparaty adrenaliny w postaci aerozolu donosowego.

Podczas tegorocznego kongresu American Academy of Allergy, Asthma & Immunology zaprezentowano wyniki badania, w którym aż 88 proc. uczestników przyznało, że wolałoby stosować adrenalinę donosową niż klasyczny autowstrzykiwacz. Uczestnicy badania jako główne zalety wskazywali brak igły, łatwiejsze użycie i mniejszy stres związany z podaniem leku. W praktyce może to przełożyć się na szybsze wdrożenie leczenia, mniej hospitalizacji i niższe ryzyko zgonu. Z tego powodu preparaty donosowe mogą okazać się korzystne również z perspektywy systemów ochrony zdrowia.

Autorzy badań podkreślają ponadto, że łatwiejsze w użyciu preparaty mogłyby zwiększyć obecność adrenaliny w szkołach, miejscach publicznych czy zakładach pracy, co jest bardzo ważne w kontekście globalnych nierówności – badacze przypominają, że według Światowej Organizacji Alergii (World Allergy Organization) autowstrzykiwacze adrenaliny są dostępne jedynie w ok. 60 proc. krajów świata. W wielu państwach Afryki, Ameryki Południowej czy części Azji dostęp do adrenaliny nadal pozostaje ograniczony.

Donosowa adrenalina działa poprzez zwężenie naczyń krwionośnych i zwiększenie ciśnienia tętniczego, a także rozszerzenie oskrzeli, co może ułatwiać oddychanie podczas reakcji anafilaktycznej. Eksperci na razie studzą jednak entuzjazm wobec nowych preparatów. Aż 64 proc. lekarzy uczestniczących w badaniu uznało niedostatek danych klinicznych dotyczących nowych urządzeń za istotną barierę w ich stosowaniu, natomiast 75 proc. respondentów wskazało na konieczność opracowania rekomendacji towarzystw naukowych oraz prowadzenia dalszych badań u pacjentów z anafilaksją.

Ewa Podsiadły-Natorska

Bibliografia:

1. G. Pouessel, S. Dölle-Bierke, L. Faust, D. Sabouraud-Leclerc, Y. Karaca-Altintas, M. Worm, „New Adrenaline Devices for Treating Anaphylaxis: Results of a Joint Survey From the European Anaphylaxis Registry and the Allergy-Vigilance Network”, „Clinical and Translational Allergy” 2026, Wiley Online Library,
2. European Medicines Agency, „EURneffy – overview of medicine”, European Medicines Agency (EMA) 2024,
3. materiały prasowe FDA i EMA,
4. materiały prasowe GlobeNewswire – EURneffy preference study.

Ewa Podsiadły-Natorska
Ewa Podsiadły-Natorskahttp://www.epnatorska.pl
Dziennikarka medyczna i redaktor prowadząca „Świata Lekarza”. Specjalizuje się w tematyce chorób cywilizacyjnych, nowych terapii oraz funkcjonowania systemu ochrony zdrowia. Na co dzień współpracuje z lekarzami i ekspertami, tworząc materiały oparte na aktualnej wiedzy medycznej i badaniach naukowych. Autorka wywiadów z czołowymi specjalistami w Polsce. Laureatka nagród branżowych, członkini Stowarzyszenia Dziennikarze dla Zdrowia.

Więcej od autora

Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata medycyny?

ŚWIAT LEKARZA i ŚWIAT LEKARZA 3D w Twojej skrzynce mailowej: