fot. arch. Świat Lekarza

Oczy zwierciadłem duszy

PROF. JERZY WOY-WOJCIECHOWSKI

Dwa narządy człowieka są piewcami jego duszy: oczy i serce, jednak gdy sercu poświęca się lirykę, czy piosenkę, to oczy są sławione przez wszystkie sztuki piękne.

Oko może symbolizować Boga, światło, władzę, skarb, perłę, okno, miłość, wstyd, zazdrość, niebezpieczeństwo, troskę, osąd, umysł, charakter, nastrój, ducha, ciekawość, czary i magię. Może też odzwierciedlać czujność, jak w mitologii, gdy Hermes zabił Argusa, Hera umieściła jego oczy na ogonie pawia. O oczach mówi już Biblia w psalmie 16: „Strzeż mnie jak źrenicy oka”, a w 33: „Oczy Pańskie patrzą na sprawiedliwych”. Stary Testament podaje też zasadę: „Oko za oko”, którą Bóg dał przez Mojżesza, stosowaną, gdy ktoś celowo kogoś krzywdził. Nadużywano ją czasem dla zemsty, dlatego Jezus przestrzegał „Nie stawiajcie oporu niegodziwemu; ale temu, kto cię uderzy w prawy policzek, nadstaw i drugi” – podaje w Ewangelii św. Mateusz, dodając „Oko jest światłem ciała”.

Jakkolwiek Ramon de la Serna Comer mówił, że „próba wzroku odbywa się nie w gabinecie u okulisty, lecz przy dziurce od klucza”, są tysiące przykładów w literaturze i poezji sławiących oczy. W romantyzmie A. Mickiewicz w „Odzie do młodości” pisał: „(…) a okiem słońca ludzkości całe ogromy przeniknij z końca do końca”, a w Balladynie J. Słowacki głosił „Przed ludzi okiem ty wiesz, że prawdziwe pocałowania dają się oczyma”. Bardziej współcześnie Antoine de Saint-Exupery mawiał „Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”, Bertold Brecht pisał „Ludzkie oczy mówią czasem gorsze rzeczy, niż usta”, a Antoni Kępiński uważał „Oczy nie kłamią. Na inne części twarzy można założyć maskę. Na oczy się nie da”.

Niezliczone przykłady sławiące uczucia poprzez oczy zawarto w piosenkach. Niedawno oglądaliśmy w telewizji, jak tłum w czasie koncertu śpiewał wraz z wykonawcą „Przez twe oczy zielone”. Niektórzy, nieco starsi pamiętają piosenki, jak „Ładne oczy masz, komu je dasz”, „Pamiętam twoje oczy dzikie z rozkoszy nieprzytomne”, „Czy te oczy mogą kłamać”, czy chociażby stary przebój „Oczy czarne”.

Mistrzowie dłuta, potrafią też wyrazić piękno oczu w kamieniu, co nie jest łatwe. Nie zapomnę oczu, skrytych za woalką (!), zaklętych w białej marmurowej główce kobiety. Artyści malarstwa oddali w oczach tak wiele uczuć, jak miłość, rozpacz, nienawiść, gniew czy pożądanie. Moim ulubionym obrazem jest „Dziewczyna z perłą” Jana Vermeera, XVII-wieczne arcydzieło przedstawiające młodą kobietę, której zagadkowe spojrzenie nadało jej przydomek „Mony Lisy Północy”. Należy dodać, że oczy to ulubione tematy filmowców, jak „Zezowate szczęście” Munka z B. Kobielą, czy „Oczy szeroko zamknięte” z N. Kidman i T. Cruise. Z kolei sztuka architektów może oczy cieszyć, jak piękno filharmonii w Sydney.

J. W. Gothe pisał „Gdy otwierasz oczy, wydaje ci się, że już widzisz”, ale są osoby, które otwierając oczy najszerzej, lecz nie widzą, jak Niezwykła Wspaniała Joanna Mazur. Od 7. roku życia zaczęła tracić wzrok, będąc uczestniczką światowych Olimpiad Specjalnych zdobyła 9 medali, w tym 4 złote, a w Polsce tytuł najlepszego sportowca. Jest niezwykłą, bo nie widząc odważyła się wziąć udział w ostatnim „Tańcu z gwiazdami”. Dla mnie jest najwspanialsza i oglądam ją z podziwem i wzruszeniem, a ze mną miliony Polaków. Niech czytającym ten felieton błyszczą oczy zdrowiem chociaż do 99 lat i niech odbija się w nich dobroć, miłość i „Słoneczko, śliczne oko, dnia oko pięknego” jak u „Żniwiarzy” Szymona Szymonowica. No i bądźcie zawsze oczkiem w głowie ukochanej osoby.

Podobne wiadomości

Nie ma możliwości dodania komentarza