Zapraszamy na Galę Nagrody Zaufania
Złoty OTIS z Diamentami 2026
5 listopada 2026 r., Warszawa

Dr n. med. Michał Witkowski: Choroba przebiega piorunująco

Podziel się treścią:

Zakrzepowa plamica małopłytkowa jest chorobą ultrarzadką, leczoną w kilku głównych ośrodkach hematologicznych w Polsce. Szpitale powiatowe powinny mieć świadomość istnienia iTTP/ aTTP, system powinien być tak stworzony, by w przypadku jej podejrzenia szybko konsultować się z ośrodkiem specjalistycznym i bezzwłocznie przesyłać do niego pacjenta – mówi dr n. med. Michał Witkowski z Oddziału Hematologii Ogólnej Wojewódzkiego Wielospecjalistycznego Centrum Onkologii i Traumatologii im. M. Kopernika w Łodzi, z Fundacji Na Rzecz Pomocy Chorym Na Białaczki.

Zakrzepowa plamica małopłytkowa (iTTP/ aTTP − immune thrombotic thrombocytopenic purpura): ilu pacjentów dotyka? Kto choruje najczęściej?

To choroba ultrarzadka, zachorowalność wyno­si ok. 1-3 osób/milion/rok; chorobowość to ok. 10 osób/milion. Zachorowują najczęściej osoby mło­de: pierwszy epizod zwykle pojawia się u osób 30-40-letnich, które muszą stawić czoła groźnej dla życia i zdrowia chorobie. W Polsce jest ok. 400 cho­rych z iTTP/aTTP, nie wszyscy jednak są zdiagnozo­wani. To choroba autoimmunologiczna. Jej przyczy­ną jest niedobór metaloproteinazy ADAMTS13, co powoduje, że płytki krwi łączą się z czynnikiem von Willebranda, tworząc skrzepy w drobnych naczy­niach krwionośnych.

Dlaczego tak trudno zdiagnozować iTTP/aTTP? Na jakie niepokojące objawy trzeba zwrócić uwagę?

Jeśli chodzi o objawy, to zależą one od tego, jakiego układu dotknie choroba. Najczęściej, w ok. 60% przy­padków, występują te z układu neurologicznego – to typowe objawy udarowe, jak niedowład, afazja, pro­blemy ze wzrokiem, bóle głowy, splątanie. Zaburzenia czucia, lekkie problemy z mówieniem, bóle głowy wy­stępują rzadziej.

To objawy bardzo niespecyficzne, ale jeśli połączy­my je z podstawowym badaniem, jakim jest morfo­logia, w której widzimy niedokrwistość i małopłytko­wość, powinna nam się zapalić czerwona lampka, by pomyśleć o iTTP/aTTP. Kolejnym układem, którego dotyka choroba, jest układ pokarmowy. Mogą mieć miejsce bóle brzucha, nudności, wymioty, biegun­ki. Zdarzają się one przy zwykłej infekcji, jednak jeśli w morfologii pojawią się niedokrwistość i małopłytko­wość, to warto myśleć o iTTP/aTTP. Objawy mogą też dotykać układu krążenia, serca: często są to np. bóle w klatce piersiowej, niewydolność serca, zaburzenia rytmu, zawał.

Kluczowe jest połączenie niespecyficznych ob­jawów z zaburzeniami w morfologii: niedokrwisto­ścią i małopłytkowością. Jednak żeby chorobę po­twierdzić, trzeba wykonać specjalistyczne badania: oznaczenie poziomu aktywności metaloproteina­zy ADAMTS13, która w tej chorobie ma szczególne znaczenie, oraz przeciwciał przeciw temu enzymo­wi. Takie badania są wykonywane tylko w pojedyn­czych ośrodkach w Polsce, dlatego dostęp do nich jest utrudniony.

Czy są pacjenci, którzy umierają jeszcze przed postawieniem diagnozy, bo nikt nie pomyślał, że to jest właśnie iTTP/aTTP?

Niestety tak, nieleczona iTTP/aTTP powoduje śmier­telność u ok. 90% pacjentów. Choroba ma drama­tyczny przebieg. Jeśli włączymy leczenie, redukuje­my śmiertelność do ok. 10%. Tak więc różnica jest bardzo znacząca. Konieczne jest jednak postawie­nie diagnozy.

Jak wyglądają najnowsze wytyczne dotyczące leczenia? Czy wszystkie metody są dostępne w Polsce?

Nowe wytyczne zakładają potrójny sposób postępo­wania. Wykonujemy plazmaferezy, które zabezpie­czają na szybko pacjenta, hamując postęp choroby. Druga rzecz to zablokowanie wykrzepiania w drobnych na­czyniach. Choroba polega na tworzeniu się skrzepów płytkowych w drobnych na­czyniach, przez które prze­ciskają się krwinki czerwo­ne, ulegając mechanicznemu uszkodzeniu. Lekiem, który blokuje tworzenie się skrze­pów płytkowych, jest kapla­cyzumab. To lek ratunkowy. Blokuje tworzenie się skrze­pów płytkowych w drobnych naczyniach krwiono­śnych, czyli zatrzymuje postęp choroby.

Gdy zablokujemy tworzenie się zakrzepów kaplacy­zumabem, zatrzymujemy postęp choroby, by mogło zadziałać leczenie immunosupresyjne (rytuksymab). iTTP/aTTP jest chorobą piorunująco postępującą, ka­placyzumab kupuje nam dużo czasu, zatrzymuje ją, a pośrednio ma też wpływ na mechanizmy immuno­modulujące. Blokuje wykrzepianie. To bardzo ważne, gdyż jeśli nie zatrzymamy postępu choroby u pacjen­tów w ciężkim stanie, skończy się to tragicznie. Gdy po­damy lek od razu w połączeniu z plazmaferezą, zatrzy ­mujemy chorobę i możemy zastosować rytuksymab. Kaplacyzumab to bardzo ważny lek, który znacząco zmienia rokowanie w tej grupie pacjentów.

Jeśli chodzi o dostępność: plazmaferezy są dostęp­ne od dawna, kaplacyzumab do niedawna był w ogó­le niedostępny; obecnie możemy go stosować dzięki programowi wczesnego dostępu od firmy produkują­cej ten lek. Rytuksymabu też nie ma w refundacji, jed­nak jest dostępny w ramach RDTL.

Z punktu widzenia organizacyjnego co powinno się zmienić w leczeniu tej choroby?

Zakrzepowa plamica małopłytkowa jest chorobą ultra­rzadką, leczoną w kilku głównych ośrodkach hemato­logicznych w Polsce. Szpitale powiatowe powinny mieć świadomość istnienia iTTP/aTTP, system powinien być tak stworzony, by w przypadku jej podejrzenia szybko konsultować się z ośrodkiem specjalistycznym i bez­zwłocznie przesyłać do niego pacjenta. Czas w przy­padku iTTP/aTTP ma wielkie znaczenie. Musimy dzia­łać od razu.

Kolejna rzecz: u pacjentów z rozpoznaną chorobą ważne jest monitorowanie. I tu pojawia się problem, ponieważ nie każdy ośrodek ma możliwość oznacze­nia ADAMTS13. U pacjentów w remisji powinno się monitorować nie tylko morfologię, ale też poziom ADAMTS13, ponieważ najpierw dochodzi do jego ob­niżenia, a dopiero potem do zmian w morfologii i ob­jawów klinicznych. Jeśli wyłapiemy początek nawrotu choroby, dzięki monitorowaniu ADAMTS13 możemy odpowiednio wcześnie włączyć leczenie, które spowo­duje, że nie dojdzie do ciężkich objawów i pacjent nie będzie miał ostrego zaostrzenia. Bardzo ważna jest zatem możliwość oznaczenia ADAMTS13, w głównych ośrodkach hematologicznych w Polsce.

I jeszcze jedno: kaplacyzumab to bardzo ważny lek, cieszymy się, że mamy możliwość podawania go, ale nie leży on na półce w szpitalu. Firma zobowiązała się do dostarczenia go w ciągu 24 godzin, jednak to są 24 godziny, a w przypadku choroby, która przebiega pio­runująco, liczy się każda godzina. Gdyby ten lek był re­fundowany, mielibyśmy go pod ręką.

Rozmawiała: Katarzyna Pinkosz

Więcej od autora

Nowa era aptek – zdrowie i wiedza w jednym miejscu

W miarę jak społeczeństwo staje się coraz bardziej świadome, apteki zaczynają redefiniować swoją rolę w systemie opieki zdrowotnej. Stają się placówkami ochrony zdrowia kompleksowo...

Ostatnie dni na zgłoszenie do III. edycji konkursu o Grant Onkologiczny Servier – CARE

  Onkologiczny grant naukowo-badawczy ponownie do zdobycia. W połowie czerwca ruszyła trzecia edycja konkursu organizowanego przez Polskie Towarzystwo Onkologiczne, w którym nagrodą jest „Grant Onkologiczny...

Prof. Iwona Hus: Przeciwciała bispecyficzne to kolejny przełom po CAR-T w leczeniu DLBCL

W przypadku przeciwciał bispecyficznych mamy od razu gotowy lek, który aktywuje limfocyty T w organizmie pacjenta – mówi prof. dr hab. n. med. Iwona...

Konieczne są zmiany systemowe

Coraz więcej osób zachorowuje na nowotwory hematologiczne. Coraz skuteczniejsze terapie powodują, że pacjenci żyją coraz dłużej, często jednak muszą przyjmować leki. Sukces medycyny powoduje,...

Prof. Dominik Dytfeld: Wciąż są terapie „za szybą” dla naszych pacjentów

W ostatnich latach możliwości leczenia szpiczaka w Polsce bardzo się poprawiły, wciąż jednak brakuje nam kilku ważnych terapii. Tymczasem w międzynarodowych zaleceniach pojawiają się...

Prof. Krzysztof Giannopoulos: Jestem daleki od patrzenia przez różowe okulary

Hematologia w Polsce bardzo szybko rozwija się w ostatnich latach, mamy jednak wciąż dużo do nadrobienia, gdyż kraje zachodnie nie stały w miejscu –...

Servier Polska z wyróżnieniem Great Place To Work-Certified. Gratulujemy!

Firma Servier Polska otrzymała certyfikat Great Place to Work®, przystępując po raz pierwszy do badania – ankiety Trust Index™. To jedyne oficjalne wyróżnienie przyznawane...

Dr hab. n. med. Jakub Żołnierek: Groźny i agresywny: jest jednak rewolucja w leczeniu

– Rak urotelialny to jeden z groźniejszych i stosunkowo częstych nowotworów. Komórki raka urotelium, a w szczególności raka pęcherza moczowego, cechuje bardzo wysoka kumulacja...

Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata medycyny?

ŚWIAT LEKARZA i ŚWIAT LEKARZA 3D w Twojej skrzynce mailowej: