DOŁĄCZ DO SUBSKRYBENTÓW

NEWSLETTERA

Dr n. med. Aleksandra Łacko: Wyniki leczenia raka piersi w Polsce są nadal gorsze niż w innych krajach Europy

Podziel się treścią:

 

Jesteśmy jedynym krajem europejskim, w którym wzrasta umieralność na raka piersi. Składa się na to wiele przyczyn, m.in. brak efektywnego skriningu, bardzo nierówna organizacja opieki nad chorymi, rozdrobnienie ośrodków leczniczych, niedostateczna wycena świadczeń czy ograniczony dostęp do nowoczesnych technologii ? mówi dr n. med. Aleksandra Łacko z Katedry Onkologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, Breast Unit w Dolnośląskim Centrum Onkologii.

W ostatnich  latach  dużo  się zmieniło w leczeniu raka piersi w naszym kraju, i to w  wielu przypadkach na korzyść, ale wciąż pod tym względem odstajemy  od  krajów  Unii  Europejskiej.  Jesteśmy jedynym krajem europejskim, w którym wzrasta umieralność na raka piersi i jest to bardzo niepokojące zjawisko. Składa się na to wiele przyczyn, m.in. brak efektywnego skriningu, nadal słaba, a raczej bardzo nierówna organizacja opieki nad chorymi, rozdrobnienie ośrodków leczniczych, niedostateczna wycena świadczeń, a na końcu dopiero wymienię ograniczony dostęp do nowoczesnych technologii. Ta nierówność opieki to sytuacja, kiedy obok dużych, dobrze wyposażonych, zarówno w sprzęt, jak i  w  zasoby ludzkie ośrodków istnieją słabsze, choć należy podkreślić, że mniejszy ośrodek wcale nie oznacza takiego, w  którym jakość opieki nad chorymi jest gorsza. Jest to z pewnością kwestia organizacji. Niemniej znacznie lepsze wyniki terapii uzyskują chore leczone w  specjalistycznych,  specjalnie  dla  nich  przeznaczonych ośrodkach, z wyszkolonym w leczeniu raka piersi personelem, tak zwanych breast unitach. Jest ich coraz więcej, ale wciąż za mało. Wybór ośrodka ma więc znaczenie, tak w przypadku wczesnego raka piersi, czyli sytuacji, w której chora leczona jest radykalnie, jak i  w  sytuacji znacznie bardziej złożonego leczenia zawansowanego raka piersi.

Aby wcześniej rozpoznać nowotwory piersi, potrzebujemy  efektywnego  skriningu,  tymczasem w  Polsce zgłaszalność jest zawstydzająco niska, nie przekracza 50%. Aby to poprawić, potrzebne są  szeroko zakrojone kampanie społeczne, moim zdaniem niezwykle przydatny byłby udział lekarzy POZ czy innych specjalności, na  przykład ginekologów. Po prostu przy każdej okazji przypominajmy o  mammografii każdej pani, która ukończyła 50. r.ż. Jeśli chodzi o wycenę świadczeń, niestety ta  wcale nie promuje optymalnych opcji leczenia. Nieźle opłacana jest chemioterapia, znacznie gorzej leczenie bazujące na hormonoterapii, co rodzi ekonomicznie i  medycznie niezdrowe sytuacje. I wreszcie nowe technologie: w medycynie niestety niezwykle kosztowne. Nowe technologie to nie tylko leki, ale także sprzęt diagnostyczny, badania molekularne itp. Uczciwie trzeba przyznać, że wiele z nich zostało objętych refundacją i z pewnymi ograniczeniami nimi dysponujemy, z drugiej strony sporo pozostaje poza naszym zasięgiem. Co zrozumiałe, przy obecnych niedostatecznych nakładach na ochronę zdrowia.

Notowała: Bożena Stasiak

Bożena Stasiak
Bożena Stasiak
Dziennikarka z wieloletnim stażem, pisała m.in. dla „Super Expressu”. Laureatka prestiżowych nagród i wyróżnień dziennikarskich, w tym Nagrody Zaufania „Złoty Otis” w kategorii Media i Zdrowie w 2019 r. Absolwentka Lingwistyki Stosowanej na Uniwersytecie Warszawskim, dziennikarstwa podyplomowego na UW i Germanistik-Journalistik na Uniwersytecie w Lipsku. Autorka reportaży i poradników.

Więcej od autora

Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata medycyny?

Zaprenumeruj bezpłatnie ŚWIAT LEKARZA 3D