Fot. Tomasz Adamaszek

Hasło „Zostań w domu” nie dotyczy pacjentów onkologicznych

W czasie epidemii ośrodki onkologiczne muszą zapewnić właściwe postępowanie przeciwnowotworowe, a jednocześnie chronić chorych i personel medyczny przed zakażeniem COVID-19. – mówi prof. Maciej Krzakowski, konsultant krajowy w dziedzinie onkologii klinicznej.

Jak funkcjonuje leczenie onkologiczne w okresie epidemii COVID-19? Czy pojawiły się problemy, jeśli chodzi o rozpoczynanie i kontynuowanie leczenia?

Ośrodki onkologiczne muszą – w okresie epidemii SARS-CoV-2 – zapewnić właściwe postępowanie przeciwnowotworowe, a jednocześnie chronić chorych i personel medyczny przed zakażeniem COVID-19. Zadanie nie jest łatwe, ponieważ działania podejmowane w celu zabezpieczenia przed zakażeniem powodują wydłużenie czasu oczekiwania na wykonanie wielu procedur. Nie jestem upoważniony i nie mam wystarczających informacji, by ocenić funkcjonowanie innych niż moja specjalności, natomiast w zakresie leczenia farmakologicznego funkcjonowanie większości ośrodków jest utrzymywane, a leczenie jest rozpoczynane i kontynuowane. Podstawą mojej opinii są cotygodniowe raporty wojewódzkich konsultantów w dziedzinie onkologii klinicznej, jakie otrzymuję. Utrzymanie ciągłości leczenia odbywa się dzięki ogromnemu wysiłkowi moich Koleżanek i Kolegów, których podziwiam i którym wyrażam za to podziękowanie

Czy epidemia odbiła się na dostępności diagnostyki i leczenia raka płuca?

W przypadku każdego nowotworu – w sytuacji epidemii – należy określić tzw. priorytety. W raku płuca priorytetem jest utrzymanie postępowania, które powinno być stosowane w przypadku zagrożenia życia lub ryzyka gwałtownego pogorszenia stanu zdrowia. Priorytetem powinno być również stosowanie metod, które są sprawdzone pod względem możliwości uzyskania znaczącego wpływu na czas i jakość życia chorych. Mam nadzieję, że diagnostyka osób z podejrzeniem raka płuca oraz leczenie chorych w stadiach wczesnych są prowadzone sprawnie. Pomocne są ułatwienia wprowadzone przez Ministerstwo Zdrowia i NFZ, które ułatwiają prowadzenie leczenia w programach (np. wydawanie leków na dłuższy czas lub udzielanie teleporad). Część tych ułatwień powinna znaleźć zastosowanie po okresie epidemii. 

Epidemia ma wpływ na dostępność nowoczesnych terapii w raku płuca?

Sądzę, że epidemia może mieć niekorzystny wpływ na wykorzystanie nowoczesnych metod leczenia z powodu większych trudności w uzyskiwaniu materiału do badań molekularnych. Część oddziałów pneumonologicznych została przekształcona w ośrodki stanowiące zaplecze dla szpitali zakaźnych – w oddziałach pneumonologicznych najczęściej są wykonywane procedury diagnostyczne związane z pobieraniem materiału (np. bronchoskopia). Ograniczenie funkcjonowania może mieć niekorzystny wpływ na identyfikowanie chorych będących kandydatami do leczenia ukierunkowanego.

Co trzeba jak najszybciej zrobić, żeby poprawić diagnostykę i leczenie nowotworów płuc?

Należy poprawić możliwości diagnostyki wstępnej i pogłębionej – krótszy powinien być czas oczekiwania na badania obrazowe i endoskopowe. Należy też poprawić system diagnostyki patomorfologicznej i molekularnej.

Czy w najbliższych miesiącach można spodziewać się wzrostu liczby chorych z powodu opóźnień diagnostycznych w okresie epidemii?

Obawiać się można przede wszystkim zwiększenia odsetka chorych w bardziej zaawansowanym stadium choroby. Hasło „Zostań w domu” nie powinno dotyczyć osób z objawami mogącymi mieć związek z nowotworem oraz chorych w czasie leczenia.

Sama epidemia może mieć wpływ na liczbę zachorowań?

Nie sądzę. Epidemia nie ma wpływu na zwiększenie liczby zachorowań. Chorzy na raka płuca mogą mieć większą podatność na zakażenie SARS-CoV-2 i cięższy przebieg COVID-19, ale zachorowalność na raka płuca jest i nadal będzie bezpośrednio związana z paleniem tytoniu. Nie można zatem zaniechać działań w zakresie pierwotnej profilaktyki raka płuca, czyli przede wszystkim wszelkich działań mających na celu informowanie o szkodliwości palenia tytoniu.

Prof. Maciej Krzakowski, konsultant krajowy w dziedzinie onkologii klinicznej, kierownik Kliniki Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej Narodowego Instytutu Onkologii-Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie-Państwowego Instytutu Badawczego

Rozmawiała: Katarzyna Pinkosz

Podobne wiadomości

Nie ma możliwości dodania komentarza