Partner
Partner
Więcej
    Partner
    Partner

    Postanowienia… nie-noworoczne

    Z końcem roku wielu z nas czyni postanowienia, planując, co by tu zmienić w swoim życiu z początkiem nowego roku. Te zamierzenia, nazywane, jakżeby inaczej, „postanowieniami noworocznymi”, dla wielu z nas stały się pewnego rodzaju rytuałem, tradycją.

    I nieważne, że wraz z upływem kolejnych dni już nawet nie pamiętamy, co sobie postanowiliśmy, bo kiedy ten rok się kończy, znów przystępujemy do postanowień noworocznych. Czy wobec tego w ogóle warto się do nich zabierać?

    Psycholodzy uważają, że nie warto, a przynajmniej nie konkretnie właśnie w tym czasie. Przełom roku jest co prawda takim momentem, w którym wydaje się, że należałoby coś zmienić. Stąd i życzenia, jakie sobie składamy, dotyczą ewentualnych zmian. Postanawiając, zwykle stawiamy przed sobą dość wysokie cele i nie zastanawiamy się, czy będziemy w stanie je zrealizować. Jesteśmy przekonani, że im wyżej będziemy mierzyć, im ten cel będzie, oczywiście z naszego punktu widzenia, bardziej atrakcyjny, tym lepiej, bo ambitniej.

    A to nie tak. Po pierwsze, podejmowane przez nas postanowienia nie muszą, ba, nawet to niewskazane, być postanowieniami „z górnej półki”, bo takie są trudniejsze w realizacji. Po drugie, jest wiele momentów, poza końcówką roku, kiedy możemy sobie zakładać jakieś zmiany, np., urodziny, jakieś ważniejsze rocznice. Wreszcie, po trzecie, w tym przypadku zasada, że im mniej, tym lepiej, jest jak najbardziej słuszna. Zamiast planować dziesięć zmian, zaplanujmy dwie, trzy, a nawet jedną, ale możliwą do wykonania.

    A czego dotyczą zamierzenia, podejmowane zazwyczaj (i zazwyczaj nie realizowane) przez Polaków? Według badania Nielsena dotyczą one głównie zmian w sposobie odżywiania i zdrowszego stylu życia, z czego spora część osób deklaruje pozbycie się nadmiaru kilogramów (ok. 37 proc.), lepszego gospodarowania domowymi finansami (ok. 25 proc.), więcej czasu poświęconego rodzinie (ok. 19 proc.), znalezieniu sobie nowego hobby (ok. 14 proc.), podróży (ok. 14 proc.), czytaniu książek (o. 12 proc.). Ciekawe, że ok. 16 proc. naszych rodaków planuje…nie robić żadnych noworocznych postanowień. I być może ta opcja w obecnych pandemicznych czasach okaże się najlepsza. Bo jak tu cokolwiek planować, kiedy tyle się zmienia, dosłownie z dnia na dzień, i to niezależnie od nas. Może więc faktycznie nie planować, a jeśli już to tak, żeby można to zrealizować, bez względu na zewnętrzne okoliczności. Np. postanowić, że będziemy zdrowiej się odżywiać i bardziej dbać o zdrowie. Dobrego, zdrowego roku!

    Bożena Stasiak

    Więcej od autora

    Podobne artykuły

    ŚWIAT LEKARZA 3Dspot_img

    Najnowsze artykuły

    Prof. Wierzba, dyrektor szpitala MSWiA: To nie miał być i nie będzie szpital dla VIP-ow

    To nigdy nie będzie szpital dla VIP-ów, przekształcenie CSK MSWiA w Państwowy Instytut Medyczny to szansa dla pacjentów i personelu.

    Gdy rock sięga granic muzyki, a onkologia granic medycyny, czyli XVI konferencja Polskiej Grupy Raka Płuca

    To największa naukowa konferencja onkologiczna w Polsce: onkolodzy kliniczni, pulmonolodzy, patomorfolodzy, radioterapeuci, diagności molekularni i laboratoryjni, radiolodzy podczas XVI Konferencji Polskiej Grupy Raka Płuca...

    XII Kongres Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego: zaproszenie do udziału

    Polskie Towarzystwo Lipidologiczne zaprasza do udziału wtegorocznej, XII edycji Kongresu PTL, który odbędzie się w formie hybrydowej. Kongres to dziesiątki merytorycznych wykładów, panele dyskusyjne,...

    Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata medycyny?

    Zaprenumeruj bezpłatnie ŚWIAT LEKARZA 3D