Więcej

    Prof. Lucyna Ostrowska: To choroba, nie defekt kosmetyczny

    Otyłość to choroba wymagająca przewlekłego leczenia. Najgroźniejsza jest otyłość tzw. brzuszna, kiedy dochodzi do nadmiaru tkanki tłuszczowej trzewnej, co prowadzi do insulinooporności i zaburzeń metabolicznych, a przede wszystkim do nadciśnienia tętniczego, cukrzycy typu 2, zaburzeń lipidowych, dny moczanowej, miażdżycy i jej powikłań, chorób układu sercowo-naczyniowego czy nowotworów – mówi prof. Lucyna Ostrowska, kierownik Zakładu Dietetyki i Żywienia Klinicznego Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, kierownik Ośrodka leczenia Otyłości i Chorób Dietozależnych w Białymstoku.

    Jeszcze dziś wiele osób obarczonych nadmiernymi kilogramami uważa, że to taka uroda. Nie przychodzi im do głowy, że to choroba, w dodatku przewlekła…

    oraz wymagająca przewlekłego leczenia. Nie chodzi tu o nadmiar kilogramów, nabyty okazjonalnie, np. po świętach, ale o nadmiar tkanki tłuszczowej, który staje się przyczyną zaburzeń metabolicznych i schorzeń innych narządów. Najgroźniejsza jest otyłość tzw. brzuszna, kiedy dochodzi do nadmiaru tkanki tłuszczowej trzewnej, co prowadzi do insulinooporności i zaburzeń metabolicznych, a przede wszystkim do nadciśnienia tętniczego, cukrzycy typu 2, zaburzeń lipidowych, dny moczanowej, miażdżycy i jej powikłań, chorób układu sercowo-naczyniowego czy do niektórych nowotworów.

    Kiedyś, a pewnie jeszcze i dziś, wśród sposobów na otyłość figuruje metoda, lansowana przez niektórych celebrytów: mniej jedz. Ale chyba nie do końca o to chodzi?

    Faktycznie, to nie jest cała prawda. Bo chociaż nieprawidłowe odżywianie, niewłaściwe nawyki żywieniowe i mała aktywność ruchowa mają ogromny wpływ na powstawanie przewlekłej otyłości, to nie chodzi o ilości pożywienia, ale także o to, jak się odżywiamy. Przyczyn otyłości jest jednak wiele. Mogą to być czynniki środowiskowe, nastawienie hedonistyczne do żywienia, nieprawidłowa mikrobiota jelitowa, zaburzenia metaboliczne czy endokrynologiczne, stosowane leki, zaburzenia psychiczne czy nieprawidłowa sekrecja hormonów jelitowych. Część chorujących na otyłość może mieć predyspozycje genetyczne czy epigenetyczne. Z odpowiednią dietą powinna zawsze iść w parze indywidualnie dobrana i możliwa do wykonania aktywność fizyczna. Bez zmiany złego stylu życia redukcja masy ciała nie jest możliwa. Od tego należy zacząć leczenie otyłości: wykluczenie produktów słodkich, słonych, tłustych, wysoko przetworzonych. Jeśli chodzi o aktywność fizyczną, to ja zalecam ćwiczenia aerobowe, 30-40 minutowe, 3-5 razy w tygodniu. Nie jest to jednak reguła: dla tych, którzy są obciążeni dużą otyłością i do tej pory jedyną formą ich aktywności fizycznej było przejście z fotela przed komputerem na fotel przed telewizorem, może to być na początek 5-10 minut spaceru. Niekoniecznie od razu ćwiczenia, wystarczy szybszy spacer.

    Kiedy wkroczyć z farmakoterapią?

    Kryteria ustaliła Światowa Organizacja Zdrowia. Farmakoterapia wydaje się niezbędna, jeśli BMI jest wyższe lub równe 30, a dotychczasowa terapia niefarmakologiczna trwająca przez trzy miesiące nie przyniosła poprawy (w postaci redukcji o 5-10 proc. wyjściowej masy ciała). Podobnie,gdy BMI jest wyższe lub równe 27 kg/m kw., ale pacjent ma już powikłania cukrzycowe czy niealkoholową stłuszczeniową chorobę wątroby, czy inne powikłania generowane przez tkankę tłuszczową wisceralną, a dotychczasowe niefarmakologiczne metody nie dały oczekiwanych rezultatów w redukcji masy ciała i poprawie celów terapeutycznych (zaburzeń metabolicznych).

    Do kogo w pierwszej kolejności powinien trafić pacjent z otyłością?

    Najpierw do lekarza rodzinnego, który zadecyduje, co dalej. Być może należy zacząć od leczenia choroby, mającej wpływ na powstanie otyłości, np. od zaburzeń hormonalnych wywołanych niedoczynnością tarczycy. Zawsze na początku należy podjąć diagnozowanie przyczyn i powikłań choroby otyłościowej. Zresztą, leczenie chorego z otyłością często wymaga współdziałania lekarzy kilku specjalności – internisty, endokrynologa, diabetologa, kardiologa, ginekologa, a czasami i psychologa. Sam dietetyk na pewno nie wystarczy. Dietetyk jest członkiem zespołu terapeutycznego, który ma za zadanie zająć się edukacją żywieniową i modyfikacją stylu życia. U niektórych chorych z otyłością potrzebna jest stała współpraca z psychoterapeutą, u innych z fizjoterapeutą. Zlecenie takiej współpracy leży w kompetencjach lekarza. Państwowe ośrodki leczenia otyłości, które powstają w ramach programu KOS-BAR, zapewniają taką kompleksową opiekę (na razie dotyczy to tylko pacjentów z otyłością olbrzymią, skierowanych do leczenia bariatrycznego. Leczenie otyłości terapia systemowa, która powinna być oparta o zespół terapeutyczny.

    Jakimi lekami dysponuje lekarz i jaki jest mechanizm ich działania?

    Każda terapia jest dobierana indywidualnie i jest to terapia wspomagająca, która nie zwalnia ze stosowania diety redukcyjnej i zwiększonej aktywności fizycznej. Na dzień dzisiejszy zarejestrowane są trzy leki (orlistat, naltrekson z bupropionem oraz liraglutyd), tak więc można dobrać terapię, która będzie w danym przypadku najskuteczniejsza. Jest to tym bardziej ważne, że czasami leczenie należy kontynuować latami, jak w innych chorobach przewlekłych. Orlistat zmniejsza wchłanianie tłuszczów pokarmowych w świetle jelita o ok. 30 proc., jest inhibitorem lipazy trzustkowej. Naltrekson z bupropionem działa w ośrodkowym układzie nerwowym (nasila uczucie sytości i działa na układ nagrody – jest wskazany głównie dla pacjentów z nadmiernym apetytem na ulubione pokarmy i/lub zajadających stresy, dla rzucających palenie).Liraglutyd (analog peptydu jelitowego GLP-1) jest lekiem o różnych mechanizmach działania – działa w efekcie inkretynowym, spowalnia opróżnianie żołądka, powoduje również sygnalizację obwodową z jelit do ośrodkowego układu nerwowego o zasyceniu organizmu pokarmem (głównie przez nerw błędny), działa też w ośrodkowym układzie nerwowym na ośrodek sytości i głodu oraz w układzie mezolimbicznym na ośrodek nagrody. To wielokierunkowe działanie sprawia, że stał się on lekiem z wyboru dla chorych z otyłością, ale również dla tych z powikłaniami metabolicznymi (insulinoopornością, stanami przedcukrzycowymi, cukrzycą typu 2, zespołem policystycznych jajników, niealkoholową stłuszczeniową chorobą wątroby, nadciśnieniem tętniczym, zespołem bezdechu sennego i innych).

    Część pacjentów uważa, że leki nie są im potrzebne, część się ich obawia…

    Kiedy pacjent, mimo zmiany stylu życia, nie widzi poprawy, to znaczy, że sam sobie na pewno nie poradzi. Nie ma się czego obawiać; współczesne leki (w przeciwieństwie do tych starszej generacji, które m. in. powodowały zaburzenia układu sercowo-naczyniowego czy natury psychicznej) nie powodują takich niepożądanych skutków ubocznych. Analogi GLP-1 (w tym liraglutyd, semaglutyd) to całkowicie nowe grupy leków. Działają na ośrodek sytości i głodu, są więc jak najbardziej wskazane dla osób, które mają nadmierne łaknienie i nie mogą nad nim zapanować. Działają również na ośrodek nagrody, więc zmniejszają apetyt na ulubione pokarmy. Działania niepożądane mogą dotyczyć przewodu pokarmowego (nudności, wymioty, biegunki, zaparcia), ale zwykle są nieuciążliwe i szybko przemijają. Są to leki bezpieczne dla układu sercowo-naczyniowego, a wręcz poprawiają pracę tego układu (korzystnie wpływają na śródbłonki naczyniowe, zmniejszają stan zapalny, poprawiają parametry lipidowe, obniżają ciśnienie tętnicze).

    W badaniach klinicznych znajdują się teraz jeszcze inne leki, z grupy hormonów jelitowych (mające między innymi efekt inkretynowy – poprawiające działanie insuliny).

    Jedną z metod leczenia otyłości jest operacja bariatryczna. To chyba jednak ostateczność?

    W wielu przypadkach bardzo dużej otyłości to doskonała metoda, jednak aby efekt utrzymywał się jak najdłużej po leczeniu operacyjnym, pacjent musi nadal stosować właściwy styl życia, czyli metody niefarmakologicznego leczenia otyłości, a czasami konieczna może okazać się również farmakoterapia.

    Ośrodków leczenia otyłości wciąż mamy za mało, także do tych prywatnych niełatwo się dostać. Jak można to zmienić?

    Jak już wspomniałam, ośrodki są powoli organizowane i na pewno będzie ich więcej. Ale to nie wszystko: potrzebnych jest więcej obesitologów, czyli specjalistów leczenia otyłości, a z tym związana jest specjalizacja obesitologia, której – póki co– w Polsce nie ma.

    Rozmawiała: Bożena Stasiak

    Więcej od autora

    Podobne artykuły

    ŚWIAT LEKARZA 3Dspot_img

    Najnowsze artykuły

    Koniec roku szkolnego. Zbadaj wzrok dziecka

    Końcówka czerwca to dla dzieci koniec roku szkolnego i długo wyczekiwany początek wakacji. Zanim jednak na dobre rozpoczniemy błogie lenistwo, warto sprawdzić kondycję wzroku...

    Koncert i aukcja na rzecz II Stypendium Naukowego

    „Świat Lekarza” i Nagroda Zaufania Złoty OTIS zapraszają na koncert MUZYCZNE SPOTKANIA MISTRZÓW MEDYCYNY. Spotykamy się w zabytkowym pałacyku, by posłuchać pięknej muzyki, pośpiewać i...

    Murale – pogromcy smogu

    Od kilku lat w polskich miastach coraz częściej na szarych kamienicach i blokach pojawiają się wielkoformatowe malowidła ścienne. Okazuje się, że kolorowe murale nie...

    Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata medycyny?

    Zaprenumeruj bezpłatnie ŚWIAT LEKARZA 3D