Więcej

    Prof. Michał Lew-Starowicz i dr hab. n. med. Tomasz Borkowski: Zaburzenia erekcji można i trzeba leczyć.

    Problem zaburzeń erekcji dotyczy kilkunastu procent mężczyzn, a odsetek ten rośnie wraz z wiekiem. Mężczyźni, odpowiadając nawet tylko anonimowo w ankietach, nie zawsze mówią prawdę, może nie rozumiejąc, na czym polegają zaburzenia erekcji, np. nie odróżniając tych okazjonalnych od tych, które już mogą stanowić problem – mówią prof. Michał Lew-Starowicz, seksuolog, psycholog, psychoterapeuta i dr hab. n. med. Tomasz Borkowski z Kliniki Urologii Ogólnej, Onkologicznej i Czynnościowej WUM.

    Zaburzenia erekcji, określane jako ED (ang. erectile dysfunction), wydają się coraz częstszym problemem, dotyczącym coraz liczniejszej grupy mężczyzn. Jednak statystyki są dość zróżnicowane. Wynika z nich, że na ED cierpi w Polsce od 1,5 do 3 mln mężczyzn. Skąd taka rozpiętość?

    PROF. MICHAŁ LEW-STAROWICZ:
    Istotnie, jest to coraz większy problem i faktycznie nie ma dokładnych statystyk. Ocenia się, że problem ED ogółem dotyczy kilkunastu procent mężczyzn, a odsetek ten rośnie wraz z wiekiem. I o ile w przypadku mężczyzn w wieku do 40. roku życia może to być ok. 13 proc, to już u tych w wieku 41-50 lat – ok. 25 proc., a powyżej 60. roku życia powyżej 40 proc.

    DR HAB. N. MED. TOMASZ BORKOWSKI:
    Rozpiętości w statystykach głównie biorą się z tego, jak stawiane są pytania w ankietach, kierowanych do mężczyzn. Ponadto mężczyźni, odpowiadając nawet tylko anonimowo w ankietach, nie zawsze mówią prawdę, może nie rozumiejąc, na czym polegają zaburzenia erekcji, np. nie odróżniając tych okazjonalnych od tych, które już mogą stanowić problem.

    Dr hab. n. med. Tomasz Borkowski
    Fot. Archiwum Prywatne

    Przyczyn tego problemu może być wiele. Zasadniczo można wyróżnić somatyczne i psychogenne. Czy to oznacza, że tymi pierwszymi zajmuje się urolog, a od tych drugich jest seksuolog?

    PROF. MICHAŁ-LEW STAROWICZ:
    Co prawda rzeczywiście mamy i somatyczne, i psychogenne przyczyny zaburzeń erekcji, ale to nie jest tak, że każdy z tych specjalistów ma swój obszar działania. Na problem ED należy patrzeć dużo szerzej. I niezależnie od tego, czy mężczyzna najpierw trafi do seksuologa, kardiologa, urologa, czy do lekarza pierwszego kontaktu, dobry, doświadczony lekarz z pewnością dostrzeże, że występujące zaburzenia erekcji mogą mieć związek z jakąś chorobą somatyczną. A zaburzenia te mogą być np. pierwszym sygnałem schorzeń serca, pojawiającym się na kilka lat przed objawami ze strony układu krążenia. Jako seksuolog często jestem pierwszym lekarzem rozpoznającym takie choroby jak niewydolność serca, cukrzycę czy zaburzenia hormonalne. Co najmniej 50 proc. mężczyzn z niewydolnością serca doświadcza zaburzeń erekcji, a u większości z nich problem seksualny pojawił się przed objawami, które skłoniły ich do wizyty u lekarza rodzinnego czy kardiologa.

    DR HAB. N. MED. TOMASZ BORKOWSKI:
    U młodszych pacjentów zaburzenia erekcji mają podłoże przede wszystkim psychogenne – to stres, zmęczenie, brak odpowiedniej ilości snu, ale też brak aktywności fizycznej, siedzący tryb życia, niewłaściwa dieta. U starszych zdecydowanie przeważają czynniki organiczne – schorzenia cywilizacyjne, degeneracyjne, onkologiczne. Także niektóre leki stosowane w tych chorobach mogą zaburzać erekcję.

    PROF. MICHAŁ LEW-STAROWICZ:
    Coraz liczniejszą grupę pacjentów stanowią ci młodzi mężczyźni, którzy wkrótce po zakończeniu edukacji zaczynają pracę w korporacjach i tej pracy całkowicie się poświęcają, nie dbając o higienę snu, odżywianie. I zwykle nie kojarzą, że to właśnie może być przyczyną ich problemów w łóżku.

    A z tych problemów mogą wynikać kolejne, bo przecież sprawność seksualna to dla mężczyzny bardzo ważna sprawa. W jednym z badań online – Sexual Dysfunction Association – ponad 62 proc. mężczyzn oceniło, że ED znacznie obniżyło ich poczucie własnej wartości, ok. 30 proc. – że wywarło negatywny wpływ na ich wspólny związek, a ponad 20 proc., że ich związek z tego powodu się rozpadł.

    PROF. MICHAŁ LEW-STAROWICZ:
    Otóż to. Niepowodzenia w życiu seksualnym silnie oddziałują na nastrój, relacje w związku, a nawet funkcjonowanie w sferze zawodowej. Zwiększają lęk przed kolejnym niepowodzeniem w sypialni, a to też z kolei sprzyja zaburzeniom erekcji. Swoiste błędne koło. Mężczyźni są też często nadmiernie skoncentrowani w aktywności seksualnej na samej erekcji, taki fallocentryzm. Potencja była od wieków kojarzona ze zdrowiem, siłą i pozycją mężczyzny, co widać w wielu obrazach, rzeźbach czy innych rodzajach sztuki. Problemy z erekcją rodzą kompleksy, mężczyzna w takiej sytuacji traci poczucie własnej wartości.

    DR HAB. N. MED. TOMASZ BORKOWSKI:
    Cierpią i oni, i ich partnerki. Kobiety często myślą, że może już przestały się swoim partnerom podobać, może oni się nimi znudzili, może je zdradzają. Bywa i tak, że mężczyzna, któremu przestało w łóżku wychodzić, wini o to swoją partnerkę, uważając, że ona za mało się stara. To z kolei rodzi nowe konflikty.

    Na szczęście dziś leczenie zaburzeń erekcji, niezależnie od ich przyczyny, nie sprawia problemów. Ogromne możliwości daje farmakoterapia. A ilość różnych rodzajów preparatów daje możliwość wyboru tego najodpowiedniejszego dla każdego mężczyzny z ED. Jaka powinna być ta idealna terapia w przypadku zaburzeń erekcji?

    PROF. MICHAŁ LEW-STAROWICZ:
    Powinna być, co oczywiste, skuteczna, bezpieczna, dobrze tolerowana, akceptowana przez partnerów. Powinna również umożliwiać spontaniczność w podejmowaniu kontaktów seksualnych. Zgodnie z zaleceniami urologicznych i seksuologicznych towarzystw naukowych lekami pierwszego rzutu w leczeniu zaburzeń erekcji są inhibitory fosfodiesterazy typu 5. Same w sobie nie wywołują wzwodu, ale ułatwiają jego uzyskanie i utrzymanie, dzięki wspomaganiu fizjologicznego mechanizmu erekcji. Trzeba podkreślić, że to nie są afrodyzjaki, nie wywołują podniecenia, tylko wpływają na poprawę ukrwienia i utlenowania ciał jamistych.

    Aktualnie w Polsce dostępne są: sildenafil, wardenafil, awanafil oraz tadalafil. Różnią się przede wszystkim właściwościami farmakokinetycznymi. Trzy pierwsze przeznaczone są do doraźnego stosowania, zaś tadalafil, ze względu na dłuższy czas działania, może być stosowany w wyższych dawkach (10-20 mg) doraźnie lub 5 mg raz dziennie. Metodami leczenia dalszego rzutu są preparaty podawane w iniekcjach do ciał jamistych, docewkowo lub wszczepianie implantów w miejsce ciał jamistych. Pacjenci preferują oczywiście mniej inwazyjne formy leczenia, obecnie zdecydowanej większości chorych udaje się pomóc przy użyciu leków doustnych. Ich skuteczność kliniczna jest podobna, a wybór zależy w znacznej mierze od preferencji, indywidualnej tolerancji leku, ewentualnych dodatkowych (np. urologicznych) wskazań, jak w przypadku tadalafilu.

    Pacjenci, u których występuje ból pleców po przyjęciu tadalafilu, chętniej będą stosowali sildenafil, awanafil lub wardenafil. Ci, którym przeszkadzają uderzenia gorąca po sildenafilu lub wardenafilu albo którzy nie chcą planować stosunku z dokładnością do kilku godzin, wybiorą raczej tadalafil, itd.

    DR HAB. N. MED. TOMASZ BORKOWSKI:
    Istotną zaletą tadalafilu jest właśnie to, że działa tak długo, co pozwala na większą spontaniczność. Czasami nazywa się ten lek „weekendową tabletką” – mężczyzna może zażyć lek w piątek i nie spieszyć się z seksem, żeby w ciągu godziny czy choćby kilku rozpocząć współżycie. Ponadto tadalafil nie jest zależny od posiłku czy spożycia alkoholu. Z tego powodu wielu pacjentów wybiera leczenie, które pozwala na większą spontaniczność w kontaktach, po romantycznej kolacji i po kieliszku wyśmienitego wina.

    Z kolei dawka 5 mg, do stosowania codziennego, jest wskazana głównie dla pacjentów, u których zaburzenia erekcji towarzyszą łagodnemu rozrostowi gruczołu krokowego. Dolegliwości ze strony dolnych dróg moczowych w przebiegu rozrostu prostaty są kolejnym wskazaniem do zastosowania tadalafilu i zapewne to nie koniec wskazań, gdyż wciąż trwają badania nad jeszcze innymi zastosowaniami tego leku: np. w leczeniu kamicy moczowodowej.

    To, jaki lek, w jakiej dawce zostanie zastosowany, zależy także, a może głównie, od preferencji pacjenta, od jego stylu życia, liczby podejmowanych stosunków w ciągu, powiedzmy, tygodnia, bo jeśli np. jest ich więcej niż kilka tygodniowo, to wówczas wskazana byłaby stała dawka codzienna.

    W badaniach dotyczących wyborów pacjentów w kontekście porównania różnych leków, 52-71% preferowało tadalafil, ale trudno jest znaleźć jednoznaczną przyczynę, która decydowałaby o faworyzowaniu jednego leku nad drugim.

    Oby tylko mężczyźni chcieli się leczyć. A z tym też chyba jest problem?

    PROF. MICHAŁ LEW-STAROWICZ:
    Mężczyźni mają dziś łatwiejszy dostęp do tych leków, odkąd sildenafil w dawkach 25 i 50 mg jest dostępny bez recepty. Z drugiej strony, zaburzenia erekcji powinny być konsultowane z lekarzem, chociażby właśnie w celu wczesnej diagnostyki i profilaktyki przyczyn leżących u ich podłoża oraz ustalenia najodpowiedniejszej dawki i formy przyjmowania leku. Postęp nieleczonej choroby stanowiącej przyczynę zaburzeń erekcji będzie powodował ich nasilanie się z czasem i gorszą odpowiedź na leczenie.

    DR HAB. N. MED. TOMASZ BORKOWSKI:
    Jeśli średnio od momentu pojawienia się zaburzeń erekcji do czasu konsultacji z lekarzem mija ok. 2 lat, a przecież w tym czasie zaburzenia się nasilają, to problem nadal istnieje. Za mało mamy edukacji w tej dziedzinie. Seks i wszystko, co się z nim wiąże, nadal pozostaje tematem tabu.

    Rozmawiała Bożena Stasiak

    Więcej od autora

    Podobne artykuły

    Najnowsze artykuły

    O globalnych wyzwaniach związanych z pandemią COVID-19 na II Międzynarodowej Konferencji Adamedu

    Pokonanie wirusa SARS-CoV2 i zakończenie pandemii COVID-19 – to najważniejsze, globalne wyzwanie z jakim od ponad roku mierzy się cały światowy system opieki zdrowotnej....

    Lekarskie „powikłania” COVID-19

    Dramatyczne skutki pandemii COVID-19 ponoszą wszyscy: nasi pacjenci; my, lekarzy jako pacjenci; ale także wielu z nas ciężko pracujących na chleb dzięki dumnie brzmiącej...

    Eksperci: Leczenie hemofilii poprawia się. Konieczne są jednak ośrodki kompleksowego leczenia, dostawy domowe, szkolenia personelu SOR

    Polskie Stowarzyszenie Chorych na Hemofilię (PSCH) apeluje o zwrócenie uwagi na problemy tej grupy chorych, szczególnie w czasie pandemii COVID-19. Szczególnie "kuleje" opieka nad dorosłymi...

    Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata medycyny?

    Zaprenumeruj bezpłatnie ŚWIAT LEKARZA 3D