Więcej

    Prof. Piotr Jankowski: Jak zlikwidować kolejki do kardiologów?

    Przedszkola i szkoły są znakomitym miejscem, gdzie należy promować zdrowy styl życia. Potencjał systemu edukacji dziś nie jest w pełni wykorzystywany. Poprzez edukację dzieci, można też wpływać na styl życia ich rodziców – mówi prof. Piotr Jankowski z Instytutu Kardiologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

    Czy nasz styl życia jest winny temu, że mamy tak długie kolejki do kardiologa?

    Już w latach 70. ubiegłego wieku oszacowano, że ryzyko rozwoju wielu chorób w ponad 50 proc. zależy od stylu życia, w ok. 10-15 proc. od medycyny naprawczej, w 15-20 proc. od środowiska, a pozostałą część przypisano genom. Dzięki rozwojowi medycyny w ostatnich latach te odsetki najpewniej nieco się zmieniły, wciąż jednak rola stylu życia jest bardzo ważna. Dotyczy to szczególnie chorób układu krążenia, które w bardzo dużej mierze zależą od stylu życia. Warto jednak zauważyć, że choroby układu krążenia mogą pojawić się też u osoby prowadzącej idealnie zdrowy tryb życia, ponieważ część chorób serca i naczyń ma podłoże genetyczne, a czasem ich rozwój determinowany jest niekorzystnymi wpływami środowiskowymi.

    W Polsce kolejki do kardiologa są spowodowane po pierwsze bardzo dużą liczbą pacjentów z chorobami układu krążenia: około 12 mln osób ma nadciśnienie tętnicze, prawie 3 mln osób chorobę wieńcową, ok. 800 tysięcy osób niewydolność serca, kilkaset tysięcy zaburzenia rytmu serca. Ważną przyczyną dużych kolejek do specjalistów w Polsce jest przekonanie większości osób, że muszą być konsultowane przez specjalistę nawet, jeśli problem kliniczny nie jest bardzo skomplikowany i lekarz rodzinny mógłby sobie świetnie z nim poradzić. Większość pacjentów z nadciśnieniem tętniczym i hipercholesterolemią może być z powodzeniem leczona przez lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Za często zdarza się też, że pacjenci pozostają pod opieką poradni kardiologicznej przez dłuższy okres czasu, chociaż być może wystarczyłaby jedna, bądź kilka wizyt,w czasie których stawiana jest diagnoza i ustalane dalsze postępowanie. Taka sytuacja powoduje, że nowo zdiagnozowani pacjenci mają utrudniony dostęp do specjalisty, ponieważ miejsca są zajęte przez tych,którzy są w stabilnym stanie, ale leczą się u kardiologa.

    Co w takim razie należałoby zrobić, by skrócić kolejki?

    Zawsze zwolennikiem jestem, jeśli to tylko możliwe, postępowania przyczynowego, a nie objawowego. Dlatego w pierwszym rzędzie trzeba postawić na poprawę stylu życia Polaków. To naturalnie strategii długofalowa. Niestety, badania naukowe pokazują, że aktywność fizyczna Polaków maleje, wybory żywieniowe Polaków pozostają niekorzystne, rośnie zaś odsetek osób z otyłością, szczególnie osób młodych. Jeśli nie zostaną podjęte żadne działania, to w przyszłości możemy spodziewać się jeszcze większej liczby chorych kardiologicznie, a w związku z tym – jeszcze większego obciążenia poradni i oddziałów kardiologicznych.

    Drugim kierunkiem zmian, który potencjalnie może przynieść efekt znacznie szybciej, są działania w systemie opieki zdrowotnej, które spowodowałyby, że stabilni pacjenci byliby leczeni przez lekarzy POZ, a nie przez specjalistów. Z tym związana jest też konieczność zwiększenia autorytetu lekarzy rodzinnych, ponieważ pacjent chętniej pójdzie do lekarza, do którego ma zaufanie.Warto też dofinansowanie specjalistyczną opiekę ambulatoryjną. Jestem przekonany, że rozwój opieki koordynowanej ostatecznie będzie sprzyjał skróceniu kolejek do specjalistów. Dotychczasowe doświadczenia z opieką koordynowaną w kardiologii są bardzo zachęcające.

    Ważny jest też dostęp do nowoczesnych sposobów diagnostyki i leczenia. Różne dziedziny kardiologii bardzo szybko się rozwijają. Wiele z nowych metod postępowania nie tylko wydłuża życie pacjentów, ale też poprawia jego jakość, a także zmniejsza ryzyko kolejnych hospitalizacji. Wiemy też, że lepsze samopoczucie pacjentów zmniejsza liczbę kontaktów z systemem ochrony zdrowia, w tym ze specjalistami. Dlatego uzasadniony jest pogląd, że inwestycje w nowoczesną kardiologię mogą zmniejszyć kolejki do kardiologów. Jesteśmy świadkami burzliwego rozwoju telemedycyny. Mądre wykorzystywanie najnowszych osiągnięć w tej dziedzinie może pomóc w skracaniu kolejek do specjalistów.

    Jak poważna jest potrzebna interwencja państwa, by faktycznie poprawić sytuację w kardiologii?

    Taka interwencja nie może być wycinkowa, musi być zaplanowana nie na kilka miesięcy czy rok, tylko na dziesięciolecia. Należy zaplanować interwencję na poziomie edukacji dzieci i młodzieży, na poziomie mediów oraz legislacji.Przedszkola i szkoły są znakomitym miejscem, gdzie należy promować zdrowy styl życia. Potencjał systemu edukacji dziś nie jest w pełni wykorzystywany. Poprzez edukację dzieci, można też wpływać na styl życia ich rodziców.

    Drugi obszar, który nie jest w pełni wykorzystywany, to media – telewizja, radio, media drukowane, ale również nowe media elektroniczne, w tym portale społecznościowe. Pojawiają się pojedyncze inicjatywy Ministerstwa Zdrowia lub Ministerstwa Rodziny, jednak konieczna jest inicjatywa rozpisana na kilka lat. Jednym z celów istnienia mediów publicznych w Polsce powinna być edukacja prozdrowotna. Problematyka zdrowia i stylu życia powinna być poruszana nie tylko w programach edukacyjnych, ale też w filmach, serialach; podana w sposób inteligentny, a nie taki, który spowoduje, że widz przełączy kanał. Programy powinny być przygotowywane pod okiem psychologów, socjologów, osób zajmujących się marketingiem. Talent-show, talk-show, seriale, filmy mogłyby przedstawiać problemy związane z niezdrowym stylem życia i pokazywać,jakie są korzyści ze zdrowego stylu życia. Naturalnie do takich interwencji trzeba przekonać kluczowe osoby związane z mediami.

    Trzecim obszarem interwencji jest legislacja. W ostatnich 30. latach pojawiały się korzystne ustawy w tym zakresie, jednak można zrobić jeszcze więcej. Przykładem jest ustawa o zakazie palenia w miejscach publicznych. Gdy była wprowadzana było wiele głosów, że Polacy się jej niepodporządkują. Okazało się, że nie tylko się podporządkowali, ale też zaakceptowali. Działa znakomicie, chroniąc osoby niepalące przed szkodliwością dymu tytoniowego, a ponadto jest czynnikiem, dzięki któremu zmienia się wizerunek papierosów w społeczeństwie. Dobrym krokiem było też wprowadzenie ostrzeżeń na pudełkach papierosów oraz zakaz dodawania substancji smakowych do wyrobów tytoniowych. Kolejnym dobrym krokiem mógłby być zakaz eksponowania papierosów w sklepach. Mogłyby być sprzedawane wyłącznie spod lady, czyli: jeśli osoba prosi, to sprzedawca podaje pudełko papierosów. Dzięki temu wyroby tytoniowe „nie krzyczałyby” do konsumenta:„Kup mnie”.

    Bardzo potrzebna jest też ustawa o podatku od zawartości cukru w napojach produkowanych przemysłowo. Polityka podatkowa jest najskuteczniejszym narzędziem wpływającym na wybory konsumentów. Należy też rozpocząć dyskusję nad ustawą o podatku od zawartości tłuszczów nasyconych w produktach. Ważne byłoby też wprowadzenie zakazu lub ograniczenia emisji reklam suplementów diety wprowadzających w błąd. Reklama często sugeruje, że suplement jest dobry na wszystko i niweluje ryzyko wielu chorób. Kilka lat temu były inicjatywy zmierzające do ograniczenia emisji takich reklam. Wtedy to się nie powiodło, myślę jednak, że warto do tej sprawy wrócić.

    Zdrowie publiczne to również inne obszary gospodarki, np. urbanistyka. Poprzez odpowiednie zaplanowanie naszych miast i ulic możemy promować aktywność fizyczną i do niej zniechęcać. Ważna jest dobra dostępność do centrów sportowych, boisk, basenów, budowa ścieżek rowerowych. Kolejna kwestia to jakość powietrza. Wszelkie inicjatywy zmierzające do poprawy jakości powietrza, którym oddychamy, zmniejszają ryzyko chorób sercowo-naczyniowych.

    Tak, kwestia zmniejszenia kolejek do kardiologów to nie jest interwencja na 2-3 miesiące, tylko na dekady.

    Rozmawiała Katarzyna Pinkosz

    Więcej od autora

    Katarzyna Pinkosz
    Katarzyna Pinkosz
    Dziennikarka medyczna, z-ca redaktora naczelnego Świat Lekarza, redaktor naczelna swiatlekarza.pl i redaktor prowadząca Świat Lekarza 3D, laureatka dziennikarskich nagród i wyróżnień, m.in. Kryształowe Pióro, Sukces Roku w Medycynie, Dziennikarz Medyczny Roku, Złoty Otis. Autorka książek, m.in. "Wybudzenia. Polskie historie", "O dwóch takich. Teraz Andy", "Zdrowe dziecko? Naturalnie!", współautorka książki "Pół wieku polskiej diabetologii. Rozmowy z Mistrzami", "Covidowe twarze szpiczaka", "Jak Motyl. Odczarować mity".

    Podobne artykuły

    ŚWIAT LEKARZA 3Dspot_img
    blank

    Najnowsze artykuły

    Dr hab. n. med. Małgorzata Figurska: Program lekowy DME to przełom w opiece nad pacjentem z cukrzycą

    Program lekowy DME daje możliwość nie tylko wyboru leku na jego poszczególnych etapach, ale nie ogranicza leczenia w czasie oraz częstotliwości dawkowania. To lekarz...

    Dr hab. n. med. Anna Matysik-Woźniak, prof. UML: Wcześniej rozpoznać chorobę

    Wczesne wykrycie retinopatii cukrzycowej ma ogrom­ne znaczenie, bo podjęte w porę leczenie w ponad 90 proc. może zapobiec ciężkim uszkodzeniom w narządzie wzroku. Dzięki...

    Prof. dr hab. n. med. Edward Wylęgała: Przeszczepienie czyli… transplantacja wzroku

    Przeszczepy warstwowe to naturalny, innowacyjny kierunek rozwoju transplantologii. Dają lepsze wyni­ki anatomiczne oraz czynnościowe. Mimo że wykonujemy w Polsce 1300 przeszczepów rogówki rocznie, to...

    Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata medycyny?

    Zaprenumeruj bezpłatnie ŚWIAT LEKARZA 3D