Partner
Partner
Więcej
    Partner
    Partner

    Prof. Zozulińska-Ziółkiewicz: Epidemia cukrzycy pocovidowej. Wiele osób po zachorowaniu na COVID, zachorowało na cukrzycę

    Niedawna publikacja w Lancecie wskazywała nawet na 40-procentowy wzrost zachorowalności na cukrzycę, przede wszystkim cukrzycę typu 2, po epidemii COVID-19. Jednak COVID-19 może też wywołać cukrzycę typu 1: widoczny jest wzrost zachorowań – mówi prof. Dorota Zozulińska-Ziółkiewicz, prezes Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego.

    Pacjenci z cukrzycą, zwłaszcza źle wyrównaną cukrzycą, byli narażeni na ciężki przebieg COVID-19. Dlaczego ta infekcja była dla nich tak groźna?

    Utrzymujące się wysokie wartości glikemii działają niekorzystnie na układ odpornościowy. Wszystko zaczyna się już od pierwszej linii obrony komórkowej: można powiedzieć, że sparaliżowani są „strażnicy”, jakimi są granulocyty obojętnochłonne. Przy wysokich wartościach glikemii gorzej odpowiadają one na bodźce toksyczne. W trakcie infekcji wirusowej a taką jest infekcja SARS-CoV-2 uruchamia się obrona związana z limfocytami i makrofagami. Hiperglikemia powoduje nadreaktywność makrofagów, które produkują zwiększoną ilość cytokin, które zamiast neutralizować reakcję zapalną, mogą powodować jej podsycanie. Prawdopodobnie w takim mechanizmie dochodzi do cięższego przebiegu COVID-19.

    Cięższy przebieg COVID-19 jest związany przede wszystkim ze źle wyrównaną cukrzycą przez lata, co powoduje przewlekłe powikłania, takie jak m.in. retinopatia cukrzycowa, cukrzycowa choroba nerek, neuropatia cukrzycowa oraz bardziej złośliwy przebieg miażdżycy, która stoi u podłoża chorób sercowo-naczyniowych, a także niewydolności serca. U takich pacjentów każda infekcja, nie tylko COVID-19, ma cięższy przebieg.

    Obecnie pojawiają się publikacje naukowe potwierdzające, że osoby, które ciężko przechorowały COVID-19, często zaczynają chorować na cukrzycę. Skąd cukrzyca pocovidowa? Czy koronawirus atakuje trzustkę?

    Niedawna publikacja w Lancecie wskazywała nawet na 40-procentowy wzrost zachorowalności na cukrzycę, przede wszystkim cukrzycę typu 2, po epidemii COVID-19. Powodów jest kilka. Ciężki przebieg COVID-19 zagraża życiu, jest chorobą destrukcyjną, powodującą odpowiedź hormonów, które działają przeciwnie do insuliny. Dochodzi do zjawiska indukowania ostrej hiperglikemii. Dodatkowo, w trakcie ciężkiego przebiegu COVID-19 stosuje się glikokortykosterydy, które są lekami diabetogennymi.

    Czynnikami ryzyka cukrzycy typu 2 jest m.in. otyłość, zwłaszcza brzuszna, wiek powyżej 45 lat, nadciśnienie tętnicze, hiperlipidemia, choroba sercowo-naczyniowa, cukrzyca ciążowa, zespół policystycznych jajników, urodzenie dziecka z dużą masą ciała; jeśli u osoby, która jest w grupie ryzyka cukrzycy tupu 2 dojdzie do ciężkiego przebiegu COVID-19, konieczności podawania sterydów, to mogą ujawnić się zaburzenia tolerancji glukozy i cukrzyca. Odnotowujemy dziś znaczny wzrost liczby zachorowań na cukrzycę.

    Kolejnym czynnikiem ryzyka jest otyłość – w czasie pandemii u wielu osób doszło do bardzo znaczącego przyrostu masy ciała, co wynikało m.in. z lockdownu, podejmowania mniejszej aktywności fizycznej. Poza tym, kto przechorował COVID, wie, że ten wirus odbiera siły. Powoduje to zmniejszenie aktywności fizycznej przez pewien czas, co sprzyja przyrostowi masy ciała.

    Skąd jednak obecnie również wzrost zachorowań na cukrzycę typu 1?

    Na komórkach beta trzustki znajdują się receptory dla wirusa SARS-COV-2, a poza tym jest to wirus RNA o potencjale autoimmunogennym. W przypadku cukrzycy typu 1 istnieje predyspozycja genetyczna do zachorowania, jednak zawsze musi zaistnieć pewien czynnik wywołujący autoagresję. Mogą to być wirusy; jednym z nich jest SARS-CoV-2. One nie niszczą trzustki, tylko uruchamiają kaskadę reakcji autoagresji, czyli taką zmianę funkcjonowania układu odpornościowego, że komórki, które mają nas bronić, zaczynają niszczyć komórki naszego organizmu.

    W ostatnich latach wzrasta liczba chorych na cukrzycę typu 2, jednak jest obserwowany również wzrost zachorowalności na cukrzycę typu 1, i to nie tylko u dzieci, ale także u osób dorosłych. Szacowano, że w 2045 roku liczba chorych na cukrzycę w wielu 20-75 lat na świecie przekroczy 780 mln osób. Mogą to być jednak nawet dane niedoszacowane. Wirus i pandemia mogą sprawić, że przypadków cukrzycy może być więcej.

    W Polsce nowoczesne leki: flozyny i analogi GLP-1 są refundowane tylko dla pacjentów z poważnymi powikłaniami cukrzycy, bardzo źle wyrównanymi metabolicznie. Polskie Towarzystwo Diabetologiczne występuje jednak o rozszerzenie refundacji także na inne grupy pacjentów. Dlaczego to tak ważne?

    Te leki mogą wydłużyć życie chorym. Cieszymy się, że są refundowane, jednak kryteria refundacyjne bardzo zawężają grupę osób, które mogą korzystać z tych leków. Mamy świadomość, że korzyści byłyby jeszcze większe, gdyby te leki mogły być stosowane na wcześniejszych etapach choroby. Bardzo zależy nam na tym, żeby zmienić kryteria refundacyjne, gdyż im wcześniej te leki zostaną zastosowane, tym większe korzyści dla pacjentów. Obecnie są już dowody, że stosowanie dapagliflozyny, empagliflozyny, kanagliflozyny oraz analogów GLP-1 (liraglutyd, semaglutyd, dulaglutyd) poprawia rokowanie pacjentów, zmniejsza ryzyko powikłań, wydłuża życie.

    Dziś jesteśmy w wyjątkowo trudnej sytuacji, związanej z napływającą falą uchodźców. Część z nich będzie musiała np. być hospitalizowana i dodatkowo obciąży system ochrony zdrowia.

    Obecnie zderzamy się z problemem, z którym będzie nam trudno sobie poradzić. Fala uchodźców jest znacznie wyższa niż oczekiwana. Do szpitali trafiają również pacjenci, którzy wymagają pomocy diabetologicznej. Problemem są zwłaszcza pacjenci z cukrzycą typu 1, u których może rozwinąć się kwasica ketonowa, jeśli nie dostaną insuliny. To bardzo trudna sytuacja, być może trudno nam dziś myśleć o inwestowaniu, jakim jest zastosowanie nowych leków. Jednak dzięki wcześniejszemu zastosowaniu nowoczesnych leków w cukrzycy typu 2 możemy uniknąć stosowania insuliny (co również jest kosztowne), wielu powikłań, hospitalizacji, wielu przedwczesnych zgonów.

    Jeśli chodzi o obecną sytuację, to jest ona dla nas kolejnym wielkim wyzwaniem. Solidaryzujemy się z Ukrainą, gdzie giną niewinni ludzie, są obstrzeliwane szpitale, przedszkola, szkoły, to wielka tragedia narodu. Otwieramy się na pomoc, jednak nie ulega wątpliwości, że będzie to wiązało się z wielkimi obciążeniami. W tej chwili działają u nas emocje, jednak pomaganie to nie jest sprint, to raczej maraton, musimy rozłożyć siły i środki, by pomagać dłużej, w dodatku tak, by nie ucierpieli na tym nasi pacjenci.

    Czy każda osoba, która przechorowała COVID, powinna sprawdzić sobie poziom glukozy?

    Osoby, które są po 45. roku życia, powinny raz na 3 lata sprawdzić stężenie glukozy we krwi (jeśli mają inne czynniki ryzyka, to nawet częściej). Amerykańskie Towarzystwo Diabetologiczne obniżyło nawet o 10 lat wiek dla skriningu cukrzycy: obecnie w Stanach jest to zalecane już osobom po 35. roku życia. Na pewno po ciężkim przebiegu COVID-19 warto sprawdzić stężenie glukozy we krwi, szczególnie w przypadku osób z grup ryzyka. Jeśli w trakcie infekcji były stwierdzone zaburzenia metabolizmu glukozy u pacjentów hospitalizowanych, to taka kontrola jest konieczna.

    Pandemia COVID-19 spowodowała, że epidemia cukrzycy w Polsce będzie jeszcze większa?

    Niestety, to prawda: liczba chorych na cukrzycę w Polsce wzrośnie w najbliższym czasie. Możemy, jednak świadomie wpłynąć na to zjawisko i je zmniejszyć, zwiększając efektywność działań prewencyjnych zapobiegających rozwojowi cukrzycy typu 2. Bardzo ważne jest m.in. zdrowe odżywianie, aktywność fizyczna, zapobieganie i leczenie otyłości.

    Rozmawiała: Katarzyna Pinkosz

    Więcej od autora

    Katarzyna Pinkosz
    Katarzyna Pinkosz
    Dziennikarka medyczna, z-ca redaktora naczelnego Świat Lekarza, redaktor naczelna swiatlekarza.pl i redaktor prowadząca Świat Lekarza 3D, laureatka dziennikarskich nagród i wyróżnień, m.in. Kryształowe Pióro, Sukces Roku w Medycynie, Dziennikarz Medyczny Roku, Złoty Otis. Autorka książek, m.in. "Wybudzenia. Polskie historie", "O dwóch takich. Teraz Andy", "Zdrowe dziecko? Naturalnie!", współautorka książki "Pół wieku polskiej diabetologii. Rozmowy z Mistrzami", "Covidowe twarze szpiczaka", "Jak Motyl. Odczarować mity".

    Podobne artykuły

    ŚWIAT LEKARZA 3Dspot_img

    Najnowsze artykuły

    Polską pediatrię czekają rewolucyjne zmiany

    – To jeden z najważniejszych zespołów parlamentarnych i można się tylko dziwić, że nie było go wcześniej. Bardzo dobrze więc się stało, że powstał...

    Nowoczesna diabetologia szansą dla pacjenta z cukrzycą

    Ponad 300 uczestników, liczne warsztaty, ciekawe sesje, a przede wszystkim prezentacja nowoczesnych rozwiązań w leczeniu cukrzycy to główny cel jaki przyświecał kolejnej już piątej...

    Świąteczny koncert z aukcją

    „Spotykamy się, bo wierzymy w potencjał naukowy polskiej młodzieży medycznej. Wierzymy w nich. Nam też kiedyś ktoś uwierzył i podał rękę” – mówił Paweł...

    Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata medycyny?

    Zaprenumeruj bezpłatnie ŚWIAT LEKARZA 3D