DOŁĄCZ DO SUBSKRYBENTÓW

NEWSLETTERA

Rzecznik Praw Pacjenta buduje Superresort

Podziel się treścią:

Opublikowanie przez „Świat Lekarza” pierwszego tekstu dotyczącego tzw. Lex Szarlatan przygotowanego przez kancelarię Pilawska Zaorski Adwokaci zaowocowało pytaniami do redakcji ze środowisk zielarskich i fitoterapeutycznych. Proszono nas o interwencję. Nowe prawo zostało odebrane jako zagrożenie dla medycyny tradycyjnej, jest to tyleż widoczne, co niezrozumiałe. Zniszczenie dorobku medycyny tworzonej przez ludzkość od kilku tysięcy lat jest niepotrzebnym działaniem, a straty dla pacjentów, których ustawa zamierza w intencji bronić, będą globalnie znacznie większe niż korzyści. Co ciekawsze, medycynę tradycyjną promuje Światowa Organizacja Zdrowia – jej sekretarz generalny uznał ją za zasób ludzkości. W 2019 roku w polskim Sejmie na jednym z zespołów parlamentarnych dyrektor biura WHO w Polsce dr Paloma Cuchi przedstawiła nawet „Strategię Rozwoju Medycyny Tradycyjnej w latach 2013–2024”.

Mamy, co prawda, rok 2025, szokuje jednak, że tak szybko zmieniono polski punkt widzenia na sugestie WHO. „Ustawa o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz ustawy o systemie powiadamiania ratunkowego” jest z nimi sprzeczna.

„Świat Lekarza” od lat opisywał – i będzie czynił to nadal – terapie naturalne w różnych schorzeniach i w profilaktyce: nie tylko zielarskie; także balneoterapię, leczenie dietą, a nawet najsłabiej w Polsce znane leczenie minerałami, tak popularne w Niemczech od czasu św. Hildegardy z Bingen. Wspieramy też medycynę stylu życia, promowaną przez polskich kardiologów. A medycynę stylu życia można określić jako metodę naturalną.

Wiele elementów upublicznionego projektu „Ustawy o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz ustawy o systemie powiadamiania ratunkowego” już opisują prawnicy, bo wydaje się, że pomysłodawcy ominęli Konstytucję RP i wynikające z niej prawa obywatela, również chorego. Zaproponowali swoje rozwiązania, mnożąc kompetencje, co jest całkowicie sprzecznie z oficjalną polityką deregulacji.

Niepokoją skutki, jakie może spowodować wprowadzenie ustawy, m.in. likwidacja wielu tysięcy miejsc pracy w zielarstwie, zniszczenie upraw, słowem – kreowanie bezrobocia podczas wyraźnie już widocznego światowego kryzysu gospodarczego. Czy naprawdę pomysłodawcy nie dostrzegli bieżącej sytuacji ekonomicznej?

„Ustawa o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta…” przy okazji walki z pseudomedycyną kreuje nowy Superresort, czyli Biuro Rzecznika Praw Pacjenta. Ma ono zapewne zastąpić prokuraturę oraz sądy. W świetle ustawy decyzja administracyjna Rzecznika Praw Pacjenta będzie ostateczna, co ma dwojakie znaczenie: milionowa kara może ekonomicznie zniszczyć każdego, a jednocześnie prawo nakłada obowiązek zapłaty kwoty przed możliwością obrony. Dopiero po zapłaceniu kary pseudomedyk lub szerzący fałszywe poglądy medyczne obywatel, np. zielarz czy dziennikarz medyczny, będą mogli odwołać się do sądu.

Można się tylko spodziewać, że po 5 albo 10 latach niejeden „wyrok” Rzecznika Praw Pacjenta zostanie obalony i Państwo Polskie odda milion z odsetkami… Lat życia ukaranemu człowiekowi to jednak nie wróci.

Widocznie politycy nie widzą takich zagrożeń, bo projekt „Ustawy o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta…” trafił już do konsultacji społecznych, czyli niebawem nowy Superresort RPP stanie się prawnym faktem.

Trochę mnie niepokoją kompetencje medyczne urzędującego od 2017 roku Rzecznika Praw Pacjenta: Bartłomiej Chmielowiec (MBA) jest radcą prawnym, a wcześniej był dyrektorem w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Czy będzie potrafił merytorycznie ocenić spory między EBM a leczeniem tradycyjnym, które w większości zastosowań nie ma argumentów naukowych? Posługujemy się medycyną tradycyjną, bo jest skuteczna i ma mniej działań ubocznych. Wymaga cierpliwości w stosowaniu, ale za to przecież milionową grzywną karać nie można.

I na zakończenie: czy wiecie, Drodzy Czytelnicy, komu podlega bezpośrednio Rzecznik Praw Pacjenta? Premierowi.

Podziwiam odwagę Pana Rzecznika i Pana Premiera za wzięcie odpowiedzialności za orzekanie, kto stosuje praktyki pseudomedyczne, a kto medycynę czy jaki dziennikarz lub publicysta głosi poglądy medycznie fałszywe.

Nowa ustawa, a w zasadzie poprawki do starej, wymagają przemyślenia przed szkodą, jaką mogą spowodować.

Paweł Kruś
Wydawca „Świata Lekarza”

Paweł Kruś
Paweł Kruś
Wydawca Świata Lekarza i specjalistycznych portali dla lekarzy. Organizator debat, konferencji i krajowych oraz międzynarodowych akcji profilaktycznych (m.in. badań poziomu hemoglobiny glikowanej i poziomu cholesterolu u dzieci). Przewodniczący Kapituły Nagrody Zaufania „Złoty OTIS”. Dziennikarz medyczny, laureat m.in. Nagrody dr. Władysława Biegańskiego, wyróżnienia Nagrody Św. Kamila i tytułu „Zasłużonemu - Polskie Towarzystwo Lekarskie” oraz medalu Stowarzyszenia Dziennikarzy Ukrainy i Ukraińskiego Stowarzyszenia Diabetyków.

Więcej od autora

Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata medycyny?

ŚWIAT LEKARZA i ŚWIAT LEKARZA 3D w Twojej skrzynce mailowej: