Więcej

    Dziewiąta symfonia Krzysztofa Pendereckiego

    „Mieszkać mogę wszędzie. Żyć – tylko w Lusławicach. Postanowiłem zawrzeć z naturą pakt szczęśliwości” – tak powtarzał Krzysztof Penderecki. Do wizyty w Lusławicach zachęca PROF. PIOTR JANKOWSKI, kardiolog i organizator wielu konferencji naukowych, prywatnie wielbiciel muzyki klasycznej i wyjątkowych miejsc, które warto zobaczyć.

    Panie Profesorze, Lusławice to mała wieś w województwie małopolskim. Można by powiedzieć zwykła polska wieś, gdyby nie Krzysztof Penderecki, który kupił upadający dwór i rozsławił to miejsce na całym świecie. Wokół dworu stworzył unikatowy park – arboretum.

    Krzysztof Penderecki kupił dwór w Lusławicach w 1974 roku. Wówczas XVIII-wieczny dwór był w ruinie, a park – pełen samosiejek po wycięciu wszystkich drzew. Miejsce jednak tak bardzo spodobało się kompozytorowi, że chciał założyć własny ogród. To było jego marzenie z dzieciństwa. Nie wiem, czy wszyscy wiedzą, ale pradziadek Krzysztofa Pendereckiego, Jan, był leśniczym, który zakładał lasy koło Dębicy. Dziadek kompozytora, Robert Berger, z zawodu bankier, odziedziczył po nim zainteresowanie drzewami i przekazał je wnukowi. Krzysztof Penderecki w dzieciństwie sporządzał więc zielniki i uczył się rozpoznawać rośliny.

    Używał tylko łacińskich nazw, potrafił wymienić wszystkie gatunki drzew i krzewów ze swego parku. A jest ich około 1500!

    W jednym z wywiadów Krzysztof Penderecki mówił, że „park to jego miejsce na ziemi”.

    Pendereckiego inspirowały stare parki, takie jak park w Kórniku czy stuletnie arboretum koło Bostonu. Ale w Lusławicach stworzył, można powiedzieć, swoją kompozycję. Uważał, że „Posadzenie drzewa to tak jak postawienie akordu w symfonii”. Wielokrotnie podkreślał, że „Każde drzewo ma u mnie swoje miejsce w parku”. Park jest malowniczo położony na dwóch poziomach. Przywożono tu tony gruzu, żeby pofałdować teren. Dzięki temu park ma tak ciekawe ukształtowanie. Teren został otoczony murem, który osłania roślinność od wiatrów, tworząc łagodny mikroklimat.

    Krzysztof Penderecki z całego świata przywoził interesujące okazy, czasem przemycał sadzonki (w pokrowcu do nart, walizkach), i powoli stworzył niebywałe arboretum. W Lusławicach można podziwiać wiele odmian klonu, m.in. kanadyjski, japoński, chiński. Ozdobą parku są też egzotyczne drzewa: korkowiec amurski, modrzew japoński, chińska topola

    Brzmi imponująco. Nic dziwnego, że w ubiegłym roku Państwo Pendereccy zostali uhonorowani m.in. wyróżnieniem „Genius loci Polonia” za ochronę polskiego krajobrazu w swojej posiadłości.

    15-hektarowy park naprawdę jest wyjątkowy, robi ogromne wrażenie. W zachodniej części znajduje się ogród japoński, a za dworem, w północnej części, powstał ogród włoski. Natomiast w nowej części parku kompozytor stworzył labirynt z 15 tysięcy nasadzonych grabów, który w linii prostej ma ponad 3 km ścieżek! W nowej części parku znajdują się: 100 metasekwoi, ogród tujowy oraz aleja 132 dębów, posadzona przez kompozytora z okazji narodzin wnuczki. Zwiedzanie jest bezpłatne, wcześniej należy zarezerwować sobie wejściówkę.

    W tak pięknym parku można poczuć się jak w tajemniczym ogrodzie… Unikatowe arboretum to jedno, ale w Lusławicach rozbrzmiewa też wspaniała muzyka. Krzysztof Penderecki jest inicjatorem stworzenia Europejskiego Centrum Muzyki w Lusławicach przeznaczonego dla artystycznie utalentowanej młodzieży z całej Europy.

    Europejskie Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego zostało powołane do życia w 2005 roku, jako Narodowa Instytucja Kultury, wpisana do rejestru ministra kultury i dziedzictwa narodowego. A w maju 2013 roku w Lusławicach została otwarta siedziba instytucji, położona na kilkuhektarowej działce sąsiadującej z posiadłością kompozytora. Organizowane są tu warsztaty mistrzowskie, kursy dla młodych adeptów sztuki, koncerty z udziałem światowych gwiazd muzyki poważnej. Co roku odbywa się także Festiwal Muzyki EMANACJE.

    Lusławice kojarzą się nie tylko z muzyką, ale też malarstwem. Przez kilka lat w dworku mieszkał wybitny malarz Jacek Malczewski.

    Tak, to prawda. Jacek Malczewski, jeden z głównych przedstawicieli symbolizmu przełomu XIX i XX wieku, mieszkał w dworze lusławickim w latach 1923-1926. Był też cenionym pedagogiem: wykładał w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, nauczał malarstwa na Wyższych Kursach dla Kobiet, a w Lusławicach założył szkółkę malarską dla dzieci wiejskich. W Lusławicach stworzył wiele obrazów, m.in.: „Lusławice – już łan zżęty” (1922 r.), „Ogrodniczka” (1922 r.), „Św. Agnieszka” (1920-1921), „Przekazanie palety – Autoportret z Mieczysławem Gąseckim” (1922 r.), „Portret Rafała z żoną”.

    Gdyby nie arianie, czy kilka wieków temu mówiono by o Lusławicach?

    Być może gdyby nie bracia polscy, niewiele osób słyszałoby o tej wsi w województwie małopolskim. Pierwsza wzmianka o Lusławicach pojawiła się w 1215 roku u Jana Długosza. Wieś stała się bardziej znana dopiero w drugiej połowie XVI i na początku XVII wieku, gdy powstał tam ośrodek ariański założony przez Achacego Taszyckiego. W Lusławicach odbywały się zjazdy, synody ariańskie, przybywali tu wybitni ideolodzy ruchu ariańskiego, m.in. Faustyn Socyn. Pierwotny grobowiec Socyna zniszczyli fanatyczni chłopi przekonani, że działalność arian spowodowała wylew Dunajca. W latach 30. XX w. arianie ufundowali swojemu przywódcy duchowemu Socynowi mauzoleum. Grobowiec znajduje się obecnie na terenie arboretum.

    Rozmawiała Anna Rogala

    Więcej od autora

    Podobne artykuły

    Najnowsze artykuły

    Tylko 11 leków na liście terapii o wysokiej innowacyjności. Sprawdziliśmy, którzy pacjenci mają szansę na innowacyjne leczenie

    Na pierwszej liście AOTMiT znalazło się 11 leków o wysokiej innowacyjności. To leki w chorobach rzadkich i nowotworowych. Mają szansę stać się dostępne dla...

    Plan komunikacji i rozkład jazdy

    Uczono mnie w szkole, że aby porozumiewać się po chińsku, wystarczy poznać 2000 znaków. Jakież było moje zdziwienie, kiedy kilka dni temu odbyłem rozmowę...

    Prof. Składowski: Pacjent nie powinien poszukiwać sam miejsca, w którym ma być leczony

    Szukanie lekarza czy ośrodka jest staroświeckim podejściem; takie działanie nigdy nie poprawia sytuacji chorego, ani wyników jego leczenia. Konkretny lekarz lub ośrodek, w którym...

    Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata medycyny?

    Zaprenumeruj bezpłatnie ŚWIAT LEKARZA 3D