Więcej

    Prof. dr hab. n. med. Robert Rejdak: Polska okulistyka prezentuje światowy poziom, pomagamy też pacjentom z Ukrainy

    Mamy bardzo wysoki poziom operacyjny, dysponujemy najnowocześniejszym sprzętem, rozwiązaniami technologicznymi, które często w innych krajach dopiero się pojawiają, np. technologia 3D, programy leczenia AMD oraz DME. Telemedycyna i nowe technologie wspomogą już dobrze działające programy lekowe czy leczenie chirurgiczne. Mamy coraz doskonalsze soczewki „premium”, którymi leczymy nie tylko zaćmę, ale też krótkowzroczność, nadwzroczność, astygmatyzm, starczowzroczność; są to technologie coraz bardziej rozpowszechnione, stają się standardem – mówi prof. dr hab. n. med. Robert Rejdak, kierownik Katedry i Kliniki Okulistyki Ogólnej i Dziecięcej Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie, prezes  Stowarzyszenia Chirurgów Okulistów Polskich.

    Niedawno został Pan ponownie wybrany Prezesem Stowarzyszenia Chirurgów Okulistów Polskich. Z jakich dotychczasowych osiągnięć stowarzyszenia jest Pan najbardziej zadowolony? I jakie są plany na najbliższą przyszłość?

    Stowarzyszenie Chirurgów Okulistów Polskich trzy lata temu było niewielką organizacją. Od dwóch dekad bardzo aktywnie zajmuję się chirurgią oka, dlatego wraz z prof. Markiem Rękasem, który zachęcił mnie do tej aktywności, postanowiłem reaktywować stowarzyszenie. Zostałem wybrany jego prezesem, a w zarządzie znaleźli się również prof. Marek Rękas, prof. Jerzy Nawrocki, prof. Bartłomiej Kałużny, dr Adam Słoka, dr Jan Staniewicz i dr Piotr Kawa. Zarząd w tym samym składzie będzie działał już drugą kadencję (zostaliśmy wybrani powtórnie), widać więc, że nasza praca spotkała się z uznaniem. Sukcesem pierwszej kadencji było zwielokrotnienie liczby członków, obecnie jest już ich ok. 200, udało nam się też zgromadzić budżet, który pozwala na samodzielność.

    Organizujemy szereg spotkań, webinarów, jak również duże zjazdy okulistyczne, co roku dwa: pierwszy to zjazd członków stowarzyszenia, drugi to zjazd naukowy, organizowany wspólnie z czasopismem Ophthalmology Journal. Rocznie w naszych zjazdach uczestniczy już ok. 1000 osób. Prowadzimy też szkołę dla rezydentów, Akademię Okulistyki SCOP, wydajemy publikacje i książki, patronujemy czasopismu Ophthalmology Journal: to pismo okulistyczne, anglojęzyczne, które spośród pism okulistycznych w Polsce ma najwięcej punktów na ministerialnej liście. Wydajemy również wiele rekomendacji, np. dotyczących przeprowadzania operacji zaćmy, iniekcji okulistycznych. Ważną rolę odegrały nasze zalecenia, jak wykonywać operacje okulistyczne w dobie pandemii; wszyscy okuliści z nich korzystali. Planujemy dalszą konsolidację środowiska, będziemy zabiegać, żeby coraz więcej lekarzy wstępowało do stowarzyszenia, chcemy pomagać prawnie lekarzom, ściśle współpracować z organizacjami międzynarodowymi, m.in. z Europejską Szkołą Okulistyki w Szwajcarii, z Włoskim Towarzystwem Okulistycznym oraz EURETINA (European Society of Retina Specialists). Mamy zamiar rozszerzyć działalność edukacyjną, która idzie w parze z planowaną reformą szkolenia podyplomowego w zakresie specjalizacji z okulistyki, organizować egzaminy praktyczne, np. w zakresie chirurgii jaskry. Nasze stowarzyszenie ma w nazwie słowo „chirurg”, jednak otwieramy się na wszystkich okulistów, ponieważ z chirurgia wiąże się z diagnostyką i prowadzeniem pacjenta.

    Jak wyobraża sobie Pan przyszłość polskiej okulistyki za 15-20 lat? Czy nowoczesne trendy, jeśli chodzi o telemedycynę, mają szansę zmienić polską okulistykę?

    Już dziś polska okulistyka prezentuje światowy poziom. Mamy bardzo wysoki poziom operacyjny, dysponujemy najnowocześniejszym sprzętem, rozwiązaniami technologicznymi, które często w innych krajach dopiero się pojawiają, np. technologia 3D, programy leczenia AMD oraz DME. Telemedycyna i nowe technologie wspomogą już dobrze działające programy lekowe czy leczenie chirurgiczne. Prawdopodobnie diagnostyka i prowadzenie pacjenta w dużej mierze będą oparte o technologie trójwymiarowe, cyfrowe. Duża część procedur okulistycznych będzie wykonywana laserowo. Mamy coraz doskonalsze soczewki „premium”, którymi leczymy nie tylko zaćmę, ale też krótkowzroczność, nadwzroczność, astygmatyzm, starczowzroczność; są to technologie coraz bardziej rozpowszechnione, stają się standardem.

    Bardzo ważną rolę odegrają nowe leki, które podaje się doszklistkowo; dzięki nowym rozwiązaniom będzie można je podawać coraz rzadziej, będą działać coraz dłużej. Obecnie zarysował się też nowy trend wykonywania „domowego OCT”. Tego typu sprzęt będzie np. funkcjonował w przychodni, pacjent popatrzy w obiektyw specjalnego aparatu, wykona zdjęcie, które zostanie najpierw wysłane do oceny sztucznej inteligencji. Jeśli pojawią się wątpliwości, będzie pokierowany do szpitala.

    Brzmi to nieco futurystycznie…

    Jednak prace nad systemami sztucznej inteligencji są już bardzo zaawansowane, sądzę, że dzięki temu będzie można przebadać np. osoby chorujące na cukrzycę, które są grupą ryzyka cukrzycowego obrzęku plamki. Sądzę też, że w podobny sposób będzie można wyselekcjonować pacjentów zagrożonych zaćmą; są już aparaty, które oceniają stopień zmętnienia soczewki, a także pomagają wykonać badania przesiewowe dotyczące wad refrakcji, niedowidzenia, choroby zezowej u dzieci.

    W ubiegłym roku wszedł w życie program leczenia cukrzycowego obrzęku plamki (DME). Jak on funkcjonuje w Pana klinice?

    Moja klinika wyczekiwała na ten program; jako jedna z pierwszych w kraju rozpoczęła leczenie pacjentów. Obecnie mamy już kilkudziesięciu pacjentów w programie, przybywa ich z każdym miesiącem. Wdrożyliśmy go bez większych problemów, funkcjonuje bardzo dobrze. Pacjenci są leczeni według jego zapisów.

    Od początku wojny w Ukrainie kierowana przez Pana klinika pomaga pacjentom z Ukrainy. Co było najtrudniejsze w zorganizowaniu pomocy?

    To prawda, ostatnie miesiące to bardzo intensywna pomoc Ukrainie – wysłaliśmy materiały chirurgiczne i sprzęt za ok. miliona złotych. Leczymy również sami: operujemy dzieci, które są ofiarami wojny, a także osoby starsze. Leczymy też pacjentów z Ukrainy z chorobami przewlekłymi, którzy znaleźli się w Polsce. Współpracujemy z okulistami z Ukrainy, m.in. z dr Nataliyą Preys, okulistką ze Lwowa, która wysyła do nas pacjentów, szkoliła się u nas w zakresie przeprowadzania zabiegów. Została też honorowym członkiem naszego stowarzyszenia.

    Najtrudniejszym wyzwaniem jest logistyka transportu z Ukrainy do Polski; czasem trwa to bardzo długo; bywa, że pacjenci docierają po kilku tygodniach od urazu, dlatego stan oka pogarsza się. Generalną zasadą leczenia jest walka z czasem – im szybciej wdrożymy leczenie, tym wyniki są lepsze. Mieliśmy pacjenta, który trafił do nas po 7 tygodniach – wynosił na rękach dzieci z przedszkola, które zostało zbombardowane. Sam uległ okaleczeniu w wyniku eksplozji bomby. Najpierw był leczony w klinice we Włoszech, jednak nie poddano go tam operacji. Rodzina zadecydowała, że przewiezie go do nas. Wykonaliśmy bardzo skomplikowaną operację z usunięciem ciała obcego z gałki ocznej, z oczodołu, był też leczony na oddziale chirurgii szczękowej. Operacja udała się, ale była bardzo trudna i skomplikowana.

    Prowadzimy też pomoc w formie telekonsultacji – tu świetnie sprawdziła się telemedycyna, lekarze z Ukrainy przesyłają nam wyniki badań, zdjęcia dna oka: to podstawa diagnostyki. Na tej podstawie konsultujemy pacjentów, doradzamy, czy mogą być operowani na Ukrainie, decydujemy, czy podejmiemy się operacji. Staramy się pomagać przez cały czas, oczywiście nie zaniedbując leczenia polskich pacjentów.

    Rozmawiała: Katarzyna Pinkosz

    Więcej od autora

    Katarzyna Pinkosz
    Katarzyna Pinkosz
    Dziennikarka medyczna, z-ca redaktora naczelnego Świat Lekarza, redaktor naczelna swiatlekarza.pl i redaktor prowadząca Świat Lekarza 3D, laureatka dziennikarskich nagród i wyróżnień, m.in. Kryształowe Pióro, Sukces Roku w Medycynie, Dziennikarz Medyczny Roku, Złoty Otis. Autorka książek, m.in. "Wybudzenia. Polskie historie", "O dwóch takich. Teraz Andy", "Zdrowe dziecko? Naturalnie!", współautorka książki "Pół wieku polskiej diabetologii. Rozmowy z Mistrzami", "Covidowe twarze szpiczaka", "Jak Motyl. Odczarować mity".

    Podobne artykuły

    ŚWIAT LEKARZA 3Dspot_img
    blank

    Najnowsze artykuły

    Dr hab. n. med. Małgorzata Figurska: Program lekowy DME to przełom w opiece nad pacjentem z cukrzycą

    Program lekowy DME daje możliwość nie tylko wyboru leku na jego poszczególnych etapach, ale nie ogranicza leczenia w czasie oraz częstotliwości dawkowania. To lekarz...

    Dr hab. n. med. Anna Matysik-Woźniak, prof. UML: Wcześniej rozpoznać chorobę

    Wczesne wykrycie retinopatii cukrzycowej ma ogrom­ne znaczenie, bo podjęte w porę leczenie w ponad 90 proc. może zapobiec ciężkim uszkodzeniom w narządzie wzroku. Dzięki...

    Prof. dr hab. n. med. Edward Wylęgała: Przeszczepienie czyli… transplantacja wzroku

    Przeszczepy warstwowe to naturalny, innowacyjny kierunek rozwoju transplantologii. Dają lepsze wyni­ki anatomiczne oraz czynnościowe. Mimo że wykonujemy w Polsce 1300 przeszczepów rogówki rocznie, to...

    Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata medycyny?

    Zaprenumeruj bezpłatnie ŚWIAT LEKARZA 3D