Więcej

    Prof. Grażyna Malukiewicz: Zespół suchego oka w czasie pandemii

    Łzawienie, uczucie suchości, pieczenie czy zamazywanie obrazu to typowe objawy zespołu suchego oka, które powodują dyskomfort i w konsekwencji sprzyjają częstemu tarciu i dotykaniu okolicy oczu. Problem suchego oka stał się bardziej poważny, kiedy okazało się, że istnieje możliwość ocznych manifestacji zakażenia SARS-CoV-2 przez narząd wzroku – mówi prof. Grażyna Malukiewicz, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Oczu Collegium Medicum w Bydgoszczy.

    Zespół suchego oka, określany również coraz częściej jako „oko cyfrowe”, „zespół oka komputerowego” czy „oko ery smartfonów”, to schorzenie, które dość powszechnie występowało również przed pandemią COVID-19. Czy jednak pandemia miała wpływ na częstsze występowanie tego zespołu, czy można powiedzieć, że stał się on teraz większym problemem?

    Aby odpowiedzieć na to pytanie, zacznę od przypomnienia, czym jest zespół suchego oka (ZSO). To wieloczynnikowa choroba powierzchni oka, z charakterystycznymi objawami ocznymi, które wynikają z zaburzeń filmu łzowego.

    Istnieje wiele czynników ryzyka zespołu suchego oka. Należą do nich np. te, które można określić jako okulistyczne – dysfunkcja powiekowych gruczołów Meiboma, noszenie soczewek kontaktowych, skrzydlik, operacje refrakcyjne, alergiczne zapalenie spojówek. To także czynniki ogólne – wiek, rasa, choroby tkanki łącznej, zespół Sjoegrena, niedobór androgenów, przeszczepienie krwiotwórczych komórek macierzystych, cukrzyca, trądzik różowaty, zakażenia wirusowe, niektóre schorzenia tarczycy, zaburzenia psychiczne, niedobór pewnych kwasów tłuszczowych. To również czynniki związane ze stosowaniem niektórych leków, m.in. przeciwhistaminowych, przeciwdepresyjnych, przeciwlękowych, moczopędnych czy tych podawanych w terapii substytucyjnej estrogenami.

    Wreszcie – czynniki środowiskowe, a wśród nich zanieczyszczenie powietrza, niska wilgotność powietrza i spędzanie zbyt wiele czasu przed komputerem czy zbyt długie korzystanie ze smartfonów. I tu właśnie dochodzimy do powiązania suchego oka z pandemią. Spowodowała ona, że zaczęliśmy więcej czasu spędzać w domach, siedząc przed monitorami urządzeń cyfrowych. Można więc powiedzieć, że pandemia nasiliła ten problem.

    Częstość występowania zespołu suchego oka szacuje się na 5-34 proc. Jeśli jednak chodzi o polską populację, to według badań epidemiologicznych problem ten może dotykać nawet 63 proc. Zapewne teraz te liczby będą wyższe.

    Tak, tego możemy się teraz spodziewać. Trzeba też podkreślić, że problem stał się bardziej poważny, kiedy okazało się, że istnieje możliwość ocznych manifestacji zakażenia i przenoszenia zakażenia SARS-CoV-2 przez narząd wzroku. Zespół suchego oka może być zarówno jedynym objawem, jak i czynnikiem sprzyjającym zakażeniu koronawirusem. Objawy oczne mogą wiec występować jako początkowe i także stanowić jedyne cechy tej infekcji.

    Jakie mogą być konsekwencje zespołu suchego oka?

    Łzawienie, uczucie suchości, pieczenie czy zamazywanie obrazu to typowe objawy zespołu suchego oka, które powodują dyskomfort i w konsekwencji sprzyjają częstemu tarciu i dotykaniu okolicy oczu, a tym samym stanowią wrota infekcji.

    Dużą rolę w podatności na zakażenia w obrębie narządu wzroku odgrywa enzym będący receptorem konwertującym angiotensynę 2 – ACE2 i białko TMPRSS2, posiadające duże powinowactwo do koronawirusa. Zaś dodatkowo czynnikiem sprzyjającym inwazji SARS-CoV-2 jest dynamika filmu łzowego, prowadząca od zainfekowanej powierzchni oka poprzez drogi łzowe do układu oddechowego i pokarmowego.

    Możliwość ocznych manifestacji zakażenia i przenoszenia zakażenia przez oczy budzi obawy np. podczas codziennej pracy w gabinecie okulistycznym. Jeden z pierwszych przypadków na świecie dotyczył chińskiego eksperta do walki z koronawirusem, który stosował maseczkę ochronną n95, jednak nie ochraniał oczu. Uległ zakażeniu, a pierwsze symptomy infekcji przypominały objawy suchego oka i poprzedziły wystąpienie objawów ze strony układu oddechowego.

    Czy po pandemii wrócimy do nawyków sprzed niej i będziemy mniej czasu spędzać przed komputerami, telewizorami i innymi urządzeniami cyfrowymi?

    To trudno przewidzieć. Wydaje mi się, że nabierzemy nowych, niekoniecznie zdrowych nawyków, które będą się wiązały z tym, że jednak więcej czasu będziemy spędzać przed monitorami komputerów, gdyż pandemia w pewnym sensie ukierunkuje nas w stronę życia online, w stronę pracy zdalnej, zakupów online, większego uzależnienia od komputera, internetu i nowoczesnej technologii.

    Co możemy zrobić, żeby uniknąć niezdrowych konsekwencji?

    Jeśli chodzi o odniesienie do pandemii, to rekomenduje się, aby każdego pacjenta z ostrymi objawami z powierzchni oka traktować jako potencjalnie zakażonego koronawirusem. Zaleca się ponadto, aby informować pacjentów o możliwości przeniesienia zakażenia przez powierzchnię oka oraz pouczyć, by unikali dotykania okolic oczu, ust i nosa. Zachęca się do rezygnacji z soczewek kontaktowych na rzecz okularów, w celach prewencji na czas pandemii. Okulistom z kolei zaleca się używanie odpowiedniego jednorazowego sprzętu, odkażanie powierzchni chusteczkami zawierającymi 70-90 proc. etanolu lub 0,1 proc. podchlorynu sodu.

    Obecnie w leczeniu zespołu suchego oka wskazuje się na skuteczność terapii kompleksowej – krople plus higiena brzegów powiek. Na czym ona konkretnie polega?

    Celem leczenia zespołu suchego oka jest zawsze wyeliminowanie dokuczliwych objawów, a tym samym poprawa jakości życia. Najczęstszą metodą i pierwszym rzutem w terapii jest stosowanie kropli do oczu z kwasem hialuronowym. Jeśli preparaty tzw. sztucznych łez nie są wystarczające, możemy zastosować środki mukolityczne – acetylocysteinę. W bardziej zaawansowanych przypadkach jedyną metodą jest zahamowanie stanu zapalnego oraz zmniejszenie hiperosmolarności filmu łzowego. W tym celu stosujemy leki o działaniu przeciwzapalnym i immunomodulującym, jak glikokortykosteroidy, które zmniejszają objawy i zapobiegają uszkodzeniom nabłonka rogówki, i cyklosporyna A oraz substancje o działaniu osmoprotekcyjnym, jak trehaloza, L-karnityna, betaina, glicerol erytriol.

    Najczęstszą przyczyną ZSO związanego z nadmiernym parowaniem łez są problemy brzegów powiek, w tym dysfunkcja gruczołów Meiboma (MGD). Gruczoły Meiboma, zwane też gruczołami tarczkowymi czy powiekowymi, wydzielają lipidy, tworząc cienką zewnętrzną powłokę filmu łzowego, która chroni przed jego nadmiernym parowaniem. Nieleczone MGD skutkuje niestabilnością filmu łzowego, jego nadmiernym parowaniem, co prowadzi do wzrostu osmolarności łez, a w konsekwencji do objawów zespołu suchego oka. Ujścia ich kanalików końcowych wyprowadzających wydzielinę gruczołów Meiboma znajdują się na brzegach powiek. Problem dysfunkcji gruczołów Meiboma najczęściej związany jest związany z zaczopowaniem ujść, do którego dochodzi wskutek nadmiernej proliferacji flory bakteryjnej i aktywności lipaz. Powodują one powstawanie wolnych kwasów tłuszczowych, które podwyższają temperaturowy próg topnienia meibum, co wpływa na wzrost jego gęstości i zalegania w kanalikach. Pierwszym etapem postępowania w tym przypadku jest stosowanie ciepłych kompresów, mechaniczny masaż i higiena brzegów powiek. Delikatne przecieranie brzegów powiek usuwa podrażniające toksyny bakteryjne, zmniejsza stopień kolonizacji bakteryjnej powiek, pozytywnie wpływa na mieszki rzęsowe i stymuluje uwalnianie odpowiedniej jakości lipidów z gruczołów Meiboma, a u pacjentów przynosi zmniejszenie odczuwanych dolegliwości. Bez tego kroku osiągnięcie dobrych efektów terapeutycznych w leczeniu ZSO nie jest możliwe.

    Na rynku znajduje się wiele produktów i kosmetyków, które w warunkach domowych ułatwią pacjentom postępowanie, np. ogrzewające powieki maski lub specjalne okulary, płyny, żele bądź gotowe chusteczki przeznaczone do higieny powiek. Warto zwrócić jednak uwagę na te produkty, które są wyrobami medycznymi. Wśród nich mamy też sterylne chusteczki nasączone dobrze tolerowanym płynem oczyszczającym bez konserwantów, ale z substancjami o dodatkowym działaniu np. przeciwbakteryjnym i łagodzącym podrażnienia. Jeśli problem brzegów powiek jest związany z nużycą, warto polecać do higieny powiek wyrób medyczny przeznaczony do stosowania podczas infekcji nużeńcem, który zawiera terpinen-4-ol, oczyszczony składnik z olejku drzewa herbacianego.

    Rozmawiała Bożena Stasiak

    Więcej od autora

    Podobne artykuły

    Najnowsze artykuły

    Prof. Maciej Kupczyk: Zmiana wytycznych GINA leczenia astmy

    Nowe wytyczne GINA 2019/2020 zostały uznane za największy przełom w podejściu do leczenia chorych na astmę w ostatnich latach. Zakładają one m.in. stosowanie glikokortykosteroidu/formoteroluod...

    Prof. Piotr Kuna: Po każdej tragedii przychodzi coś dobrego

    Jeśli w tym tempie będziemy się zakażać, od kwietnia powinniśmy mieć naturalny spadek zachorowań. Tylko czy nasz system ochrony zdrowia jest przygotowany, by ten...

    Włóknienie płuc po COVID-19. Przegląd doniesień naukowych

    Na problem włóknienia płuc po COVID-19 jako pierwsi zwrócili uwagę chińscy lekarze, którzy już w marcu 2020 r. zaobserwowali, że u niektórych chorych na...

    Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata medycyny?

    Zaprenumeruj bezpłatnie ŚWIAT LEKARZA 3D