DOŁĄCZ DO SUBSKRYBENTÓW

NEWSLETTERA

Śmiać się czy płakać?

Podziel się treścią:

Polityczne niedopowiedzenia w sprawie ograniczenia sprzedaży alkoholu

Od niesławnego posiedzenia Rady Warszawy (16 września) w sprawie ograniczenia sprzedaży alkoholu i szokujących wypowiedzi radnego Michała Matejki o prawie do wolności zakupu spirytualiów o każdej porze, rzekomo gwarantowanego przez Konstytucję RP jako prawo człowieka i obywatela, minęły już ponad dwa tygodnie.

Nie mogłem wyjść ze zdumienia niefrasobliwością polityków, którzy sprawę sprzedaży alkoholu wybrali sobie jako pretekst do frakcyjnych rozgrywek w warszawskiej partii rządzącej. Bieg zdarzeń pokazał, że beztrosko zlekceważyli sprawę konsekwencji, jakie nadmierne i ryzykowne picie powoduje u ponad trzech milionów Polaków oraz opinię ich rodzin skazanych na skutki nadużywania alkoholu. Świetnie mówi o nich posłanka Joanna Wicha w wywiadzie dla „Świata Lekarza”.

Festiwal politycznych niedopowiedzeń

Pierwszym niedopowiedzeniem było milczenie partii opozycyjnych. Można odnieść wrażenie, że nikt w niej nie uwzględnił zmieniającej się w ostatnim czasie społecznej postawy wobec alkoholizmu. Dziś już nie ma przyzwolenia na pijaństwo; niejednokrotnie obywatele sami wyciągają z samochodów kierowców prowadzących pod wpływem, a wyniki sprzedaży piwa i wina pozbawionych alkoholu, tzw. zero, są rewelacyjne.

Milczenie opozycji wykorzystała Lewica, koalicjant w obozie rządzącym, który po niecałym tygodniu od kompromitacji warszawskich radnych złożył projekt ustawy o zakazie reklamy alkoholu oraz nocnej jego sprzedaży, również na stacjach benzynowych. Moim zdaniem Lewica bardzo na tym zyskała politycznie.

Drugim niedopowiedzeniem stał się wymiar ekonomiczny potencjalnych ograniczeń, czyli wpływ oczekiwanego spadku sprzedaży alkoholu na budżet Polski. Do tej pory nie usłyszałem, o ile spadną wpływy z akcyzy i podatków.

Jako ostatnia głos zabrała minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda. Milczenia Ministerstwa Zdrowia – głównego płacącego za leczenie alkoholików i szerokiego spektrum chorób odalkoholowych, do których zaliczyć należy również alkoholowy zespół płodowy (FAS) – nie sposób usprawiedliwić krótkim stażem nowych kadr na Miodowej. Minister Sobierańska-Grenda dostrzegła problem dopiero 25 września, generalnie popierając wprowadzenie zakazu.

Trzecie niedopowiedzenie

Pani minister pominęła natomiast milczeniem, że ma prawo jednym podpisem opodatkować „małpki”, czyli buteleczki do 300 ml z wysokoprocentową zawartością. Pierwszy i ostatni raz zrobił to minister Łukasz Szumowski w 2020 roku, ale… od tego czasu nikt ministrowi zdrowia tego prawa nie odebrał ani nie unieważnił dwóch związanych z uprawnieniami ministra zdrowia ustaw. Czytamy w nich, że pieniądze pochodzące z opłaty trafią w połowie do gmin, a druga połowa do NFZ na edukację, profilaktykę oraz świadczenia w zakresie opieki psychiatrycznej i leczenia uzależnień. Dziś opłata wynosi tylko 25 zł do litra stuprocentowego alkoholu sprzedawanego w opakowaniach o objętości do 300 ml. Przykładowo oznacza to 1 zł od 100 ml buteleczki trunku o mocy 40% czy 2 zł od 200 ml 40% itd.

Czy ten poziom opłaty nie jest dziś śmiesznie niski? Nawet dziesięciokrotne jej podniesienie nie wyeliminuje „małpek” z rynku, ograniczy jednak skalę sprzedaży (obecnie to minimum 510.000.000 „małpek” rocznie – dane z grudnia 2020, nowszych nie znalazłem).

Te trzy niedopowiedzenia podsumowali przyszli wyborcy: według badań 70 proc. Polaków jest za wprowadzeniem zakazu nocnej sprzedaży alkoholu.

Dopiero po ogłoszeniu wyników tego sondażu sprawa ograniczeń odżyła i nabrała politycznego wigoru. Śmiać się więc czy płakać? Będziemy patrzeć.

Paweł Kruś

Paweł Kruś
Paweł Kruś
Wydawca Świata Lekarza i specjalistycznych portali dla lekarzy. Organizator debat, konferencji i krajowych oraz międzynarodowych akcji profilaktycznych (m.in. badań poziomu hemoglobiny glikowanej i poziomu cholesterolu u dzieci). Przewodniczący Kapituły Nagrody Zaufania „Złoty OTIS”. Dziennikarz medyczny, laureat m.in. Nagrody dr. Władysława Biegańskiego, wyróżnienia Nagrody Św. Kamila i tytułu „Zasłużonemu - Polskie Towarzystwo Lekarskie” oraz medalu Stowarzyszenia Dziennikarzy Ukrainy i Ukraińskiego Stowarzyszenia Diabetyków.

Więcej od autora

Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata medycyny?

ŚWIAT LEKARZA i ŚWIAT LEKARZA 3D w Twojej skrzynce mailowej: